Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sławol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    133
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławol

  1. Uwaga, w wypowiedzi są tzw. spoilery O aktorach słów kilka: 1. Russell Crowe - dobry, ale jako Crowe, bo cyniczny i ukryty-podły to on nie był. O przenikliwym umyśle - owszem, momentami, zdarzały się sceny, w których mimika twarzy i spojrzenie zmieniały się w ułamku sekundy, ale to za mało, żeby wychwalać go za całą rolę. Nie widzę też Oscara za nią, ale to się pewnie jeszcze okaże. Przez większość czasu był zbyt "misiowaty" i miał to swoje przyjazne spojrzenie i wyraz twarzy (ale tu mam na myśli rysy twarzy aktora), serdeczny głos. Raz na jakiś czas uniósł brwi i może rozszerzył oczy i wbił wzrok w rozmówcę. Twarz prawdziwego Göringa była nieprzyjemna i wzrok miał lodowaty, a spojrzenie chłodne i przeszywające nawet, gdy się uśmiechał samymi ustami. Można było wtedy dostrzec jego wyrachowanie i wypracowaną grę emocji, jak u prawdziwego mistrza. Crowe parę razy "warknął", potrząsał głową i coś tam szprechał po niemiecku, wychodziło to wtedy nawet nawet. Kolejna sprawa: Göring w więzieniu schudł, więc tutaj też można oko przymknąć, bo szybka utrata masy ciała w trakcie kręcenia filmu mogłaby być szkodliwa dla zdrowia. Za to Crowe w mundurze niemieckim wyglądał naprawdę nieźle, 2. Rami Malek - słabiutki, bardzo. Gestykulacja i odruchy, mimika twarzy sztuczne i przesadzone, jak na moje oko. Miał być psychiatrą i nawet młody wiek (bohatera, nie aktora) nie był tu wytłumaczeniem. To, że sobie nie radził ze starszym wiekiem weteranem wojennym i mistrzem manipulacji, to jedno, ale reakcje były nieadekwatne momentami, 3. Michael Shannon - świetny, stonowany, wyważony, pasował do roli i do garnituru doskonale, 4. Leo Woodall - chłopak zagrał naprawdę nieźle, dołożyli mu nawet kwestię, w której opisywał swoją historię życiową na dworcu, 5. Muzyka przeciętna, w dodatku podniosłe motywy "wojenne/bojowe" wstawiane w zwykłych scenach powodowały u mnie śmiech; zupełnie, jakby sala rozpraw pomyliła się reżyserowi z szarżą konnicy w "Gladiatorze". W Internecie powielane są często opinie o filmie, w którym nie ma za wiele Norymbergi (w sumie to nie wiem, jak miałoby to wyglądać w ogóle), a jest tylko gra aktorska tych dwóch bohaterów. Wielu ludzi zwyczajnie nie zdawało sobie sprawy, że obraz powstał na podstawie książki z 2013 roku autorstwa Jacka El-Hai'a, w której ta cała "wojna psychologiczna" została opisana. Nie pamiętam już dokładnie samej książki w szczegółach, bo czytałem dawno, ale mignęło mi gdzieś tam też narzekanie w Internecie na "spoufalanie się" psychiatry z osadzonym i robienie za chłopca na posyłki z tymi listami do żony. A to przecież prawda. Tak samo z empatią HG - prawdziwy psychiatra Dr Douglas Kelley twierdził, że Göring wcale empatyczny nie był, za to w filmie były momenty, gdy go tak właśnie opisywał. Autor książki podkreślał, że Kelley zdawał sobie sprawę z tego, z kim miał do czynienia: człowiekiem pozbawionym skrupułów, całkowicie zdystansowanym do otoczenia (poza żoną i córką) oraz - przede wszystkim - więźniem wielkiego kalibru, który miał stanąć przed trybunałem. O sposobie odejścia z tego świata zarówno Göringa jak i Kelley'a powszechnie wiadomo. Ciężko mi ocenić ten film, ale na pewno jestem zawiedziony. To jeden z tych momentów, gdy czekasz na film, a potem myślisz: "znów nie tak chciałem". W paru miejscach ujęcia się urywały i następowały jakieś takie dziwne przeskoki do kolejnej sceny albo zupełnie innego miejsca na planie. Nie wiem, może tylko mi się tak wydawało, a może były to jakieś kiepsko wycięte/skrócone sceny. Całościowo jest to na pewno rozrywka, ale w sumie mógłbym się bez niego obejść. Takie 4/10 ode mnie. Do obejrzenia, zaliczenia i nic ponadto. PS Dobra okazja, żeby sobie książkę odświeżyć po latach i zweryfikować dokładnie to, co i jak było w filmie pokazane.
  2. Powiedz mi, proszę, jaki masz rozmiar nadgarstka i jak z tym Art Deco jest: trzeba mieć jeden mankiet nieco luźniej zapięty (np. na dalszy guzik), czy wchodzi standardowo przy swobodnie dopasowanej koszuli? Koperta ma, zdaje się, aż 49 mm długości, więc zegarek jest spory. Siedzi mi we łbie ten model (albo prostokąt, który już mierzyłem w sklepie, tyle że bez koszuli) i się zastanawiam nad zakupem.
  3. Tu się rozumiemy doskonale Ale raczej wątpię - takie czasy mamy, że będzie to wszystko wygładzone, może jakiś delikatny wulgaryzm dopuszczą. Zobaczymy, na razie będzie dodatkiem do większego filmu, może z czasem twórcy pójdą dalej i zrealizują film z nim samym, czego - mam nadzieję - będą się domagać fani.
  4. Jeeest nareszcie! Jason Momoa jako Lobo. Wygląda dokładnie tak, jak powinien
  5. No i super, jak najwięcej radości z noszenia!
  6. Przepiękny, zwłaszcza tarcza i cyfry.
  7. Sławol

    Co noszą znani ludzie?

    Kikuo Ibe - wiadomo, ile mu świat zawdzięcza
  8. Grzegorz Ciźla już sobie maca obie wersje Film jeszcze gorący:
  9. Pewnie także dusza artystyczna
  10. Ładna wizualnie, faktycznie - o wiele lepiej się prezentuje, niż większość kanciastych, nowoczesnych konstrukcji. Ładna linia boczna, proporcjonalna, koła też odpowiednich rozmiarów. No i długa jest: tu i tam kojarzy mi się trochę z astonem. GT3 to kocur. Cała w czerni i mamy kolejny Batmobil, nawet rury ma po bokach Źródło: https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/toyota-gr-gt-rzuca-wyzwanie-lamborghini-porsche-i-spolce-superauto-z-japonii/ke9cqlb
  11. Sam jako nowy użytkownik czytałem ogólny regulamin forum, a ten w dziale "Żarty" (widoczny u góry jak byk) mi jakoś umknął i szybko zarobiłem ostrzeżenie. Mea culpa, trzeba czytać dokładniej i tyle
  12. @Edmund Exley - tu jest dopiero historia... Który to rocznik?
  13. Jesteś gość! Wygląda na to, że to ten
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.