Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6691
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Zaiste… Nie - to w sumie tania zabawka jak na samochód. Zakup to niecałe 25% alfy Romeo, a naprawy póki co tyle, co przegląd z hamulcami w ASO. Nie, ono nie jest drogie, jest… ruskie. Swoją drogą to jest trochę znak czasów, ze serwisowanie sprawnej Alfy kosztuje sporo więcej niż serwisowanie niesprawnego UAZa
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Już się zarzekałem, ze koniec ładowania kasy w 💩, ale lubię go i spróbuję jeszcze raz. Od początku uważam, że ten reduktor jest uszkodzony i trzeba go w końcu rozebrać i zobaczyć…
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    UAZ się… zjebał. Albo inaczej - nigdy nie udało się go naprawić. Przy próbie ruszenia pod górę skacze tak, ze ciężko w ogóle ruszyć, ale… Wymyslilem, ze przełączę na redukcję żeby łatwiej ruszyć i tez skacze, tylko częstotliwość jest znacznie mniejsza. Tak mu się zad podnosi i opada, a bez reduktora po prostu się trzęsie. Zatem nie jest to sprzęgło (jak depnac to słychać, ze sprzęgło ma ładny, nieco szorstki uślizg na kole zamachowym), jest to zsynchronizowane z wałem kardana. Czyli reduktor na wyjściu albo most na wejściu. Czyli wracamy do jednej z moich pierwszych teorii. Pierwszy właściciel narzekał, ze auto się dławilo i nie reagowało na gaz, ale samo przeszło. Plus mało oleju w reduktorze. Plus - grzeje się nad wyjściem walka zdawczego . Wszystko to sugeruje, ze miał zatarte lozysko, które przerobił na ślizgowe i jakos jeździ. Oczywiście mogę się mylić, ale sprawdzimy. W poniedziałek auto jedzie na warsztat poszukać luzu osiowego walka zdawczego. Skończy się rozebraniem skrzyni rozdzielczej, bo tam coś jest grubo nie tak - 4x4 już prawie nie idzie zapiąć
  4. Ogólnie nowe przepisy spowodowały, ze nie sprowadzam już na własną rękę absolutnie niczego spoza UE. Spróbowałem raz i więcej nie spróbuję.
  5. Kluczyk z grzechotką 🤯 ? Człowiek się cały czas uczy…
  6. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tissot… Stan średni, szkiełka brak, luneta lekko zgięta… wskazówka minutowa od czapy… Mechanizm wyglada, że ruszy po oliwieniu. Ładny. Stary. Duży jak na ten okres. Mam nadzieję, że wkrótce będzie śmigał…
  7. Takie jest na eBay: https://www.ebay.com/itm/387068313032?itmmeta=01J01S38CMMZ1KRQY4G28E62A2&hash=item5a1f11bdc8:g:L6MAAOSwtRhmZEXE&itmprp=enc%3AAQAJAAAA4HMNW4kqZEe5keP%2BUWG4xgZj41RM%2BxggvZ1%2BjSI07C9O2wW6TTNq52DhBxMEurPG6flx2CfhDKXuTpEdvjODWgokx0Ty6oD4FrtBgPdYuplfpbPZQrqyobYHn%2FmBeMUUJUKeffdR08lkutjXPnADIXjJm14QDxTscRToQW16qMV%2BMOvoT%2BMLVkOjFPNadO9cympN7mxRXXMrpeqDw2gaqJZyuHe7KM2xbKk16AofDS0OGmJ5IHhUqClbIizQU3qaza0%2FDP8OCCl5Qh5z58MquJRihin1maacGpz06VFIxaAc|tkp%3ABk9SR7CGjbmAZA choc nie bardzo tanio
  8. pmwas

    Moje 10 lat na forum

    Ja 18. Czas szybko leci…
  9. Rozumiem i szanuję. Już pisałem kiedyś - to nie to, ze jestem totalnym tandeciarzem, nie. Tylko za 10 moich Sugessów nie kupię tego, na co naprawdę bym mógł wydać kasę. Nawet za 20. „Szwajcary” za 5-6 tysięcy to wciąż dość „zwykle” zegarki. Porządne, ale zwykłe. Niezwykłego, manufakturowego się nie kupi. A ja bym chciał coś właśnie takiego. A jak zwykle, to chinski taniej. Co mi po krzemowym włosie, jak ST 25 i tak trzyma pięknie czas? Zresztą - od dokładnego mierzenia czasu to mam smartfona Dlatego zamiast jednego zegarka za 6000 wolę mieć 10 za 600. I szczerze. Owszem - ten Borman to taka typowa chińszczyzna (nawet nie w kwestii jakości a - ze tak powiem - koncepcji), natomiast Sugess jest zaskakująco dobry. Naprawdę. Jak ktoś myśli o Seiko czy Oriencie, spokojne może rozwazyc Sugessa. Szczerze to jestem pewien, że jakbyś go obejrzał w realu, uznałbyś ze nie jest wcale taki zły. Fakt. ST 25 nie jest wykończony pięknie. Powiedziałbym - przyzwoicie. Ale ogólnie postęp jakościowy chińskich zegarków jest niesamowity.
  10. Jeszcze gwoli uzupełnienia… Datownik przeskoczył minutę po północy, odchyłka po ostatniej dobie na pewno poniżej 5 sekund. Dokładnie nie sprawdzałem, ale był okolo 5-10 sekund do tylu za telefonem i jest 7 sekund do tyłu. Zobaczę jutro. Automat nakręca prawidłowo, balans pracuje żwawo. Bicia - jak w wielu tanich Chińczykach - nie widać. Wciąż jestem naprawdę pod wrażeniem jakości tego zegarka.
  11. Jak byłbym bardzo bogaty, to bym sobie kupił Lange und Soehne. Juz to przerabialiśmy. Ja lubię mieć różne zegarki i wybierac sobie co mi się akurat podoba. Część przechodzi próbę czasu, inne sprzedaję, bo nie noszę. Nieprzekonanych się nie przekona, ale to kapitalny zegarek. Z całym szacunkiem do Wostoka, prawie 2x droższy Neptun wyglada przy tym biednie. Ale Wostoki tez są dla bogatych… Oczywiście rozumiem, że są ludzie, którzy zegarka za 600zł nie tkną nawet trzymetrowym kijem, tak jak są ludzie, których torebka musi kosztować 10 „koła” bo taniej się nie godzi. A ja wolę tak. I jakby zebrać do kupy wszystkie nowe zegarki, które w życiu kupiłem, nie uzbierałoby się nawet na Glashuette, co najwyżej na Nomosa, nie mówiąc o Lange. Tak, jestem z biedoty i noszę biedne zegarki. I dobrze mi z tym Choc pomarzyć tez czasem fajnie…
  12. Kupiłem kwadransowy repetier za 650zł. Stan nieznany, wiec można powiedzieć, ze zagrałem. Balans sprawny. Wychywyt tez. Jak popchnąć przekładnie - cyka. Repetier nosi ślady napraw i ma zerwany łańcuszek… Łańcuszek naprawiłem i to na razie tyle. Klnąc na czym świat stoi, bo robota koszmarnie precyzyjna i trudna, przeszczepilem jedną blaszkę łańcuszka z innego łańcuszka. Sam mechanizm repetycji mniej więcej działa, ale młotek godzinowy nie uderza w gong, a do tego sztukowana blaszka w dźwigni odpada i wybija to o kilka godzin za dużo. Spróbuję naprawić, ale muszę mieć spokojną głowę. Ostatnio jestem zmęczony i zły i nie mam cierpliwości do takiej roboty na dzień cały czy dwa. Już sam łańcuszek wywołał u mnie złość nie lada. Co do marki. Kiedyś uważano, ze takie repetiery Breguet & Fils to fałszywki, natomiast ostatnio okazało się (znaleziono dokumenty), że Breguet faktycznie sprzedawał „zwykle” zegarki z repetycją, przy czym były one czterokrotnie tańsze id tych, które w całości powstały w jego zakładzie. Niestety nie ma opcji, żeby sprawdzić, czy to taki właśnie zegarek, czy zwykła podróba z epoki..: Póki co jest tak: IMG_2214.mov Tzn gong kwadransowy działa, tylko bez tarczy się to rozlatuje
  13. Wszystko działa, chodzi dokładnie. Jak pisałem w recenzji - może mi się nie podobać koronka, ale tarcza jest hipnotyzująca, a jakość wykonania bez zarzutu.
  14. Niespodzianka - wszystko działa dobrze. Można kpić, ale chińskie zegarki pokonały pewną drogę rozwoju od czasu Parnisów, które były dobre jak na swoją cenę (czyli średnie, ale za to tanie). Ten Sugess spokojnie może konkurować z innymi niedrogim zegarkami i z wieloma wygra „w cuglach”. Jak pisałem - nie podoba mi się koronka, ale za te pieniądze ten zegarek jest po prostu genialny. Juz nie na zasadzie, że tu krzywo, tam niedorobiony a dolnymi kantami koperty można jabłko ze skórki obrać, tu nie ma się do czego przyczepić.
  15. Wlasnie. Cena jak modowego kwarcoka, a zegarek niezwykły i dobrze zrobiony. Za ST-25 osobiście nie przepadam (zwykły) i wolałbym coś ciekawszego (np 80-godzinnego Huangzhou), ale to dobry i ładny mechanizm.
  16. Sa tez fajne recenzje na YT
  17. Tak, rozumiem:) mówię, ze nie jest „uniwersalny”
  18. Zdjecia nie oddają wyglądu tej tarczy. Zegarek jest zjawiskowy. Choć fakt, nie jest to „uniwersalny” design.
  19. mialem kiedyś zegarek na tym mechanizmie. Sea Gull na zamówienie Conrada. Sprzedalem go, bo wkurzał mnie napis „BIG DATE” na tarczy. Natomiast sam zegarek był dokładny i chodził dobrze. Z tym to loteria jak z ruskimi Wostokami. Trafi się dobry lub wadliwy, natomiast rzadko są to poważne usterki wymagające wymiany części, raczej jakieś paprochy blokujące mechanizm czy brak oliwy… Telenowela to jest z moim Shanghaiem: ale to już na serio jest tania tandeta…
  20. Żarty żartami, chciałem stworzyć najkrótszą recenzję ever i chyba mi się udało, ale może coś więcej. Sugess to marka zegarków charakteryzująca się dobra relacją ceny do jakości. Oferują bardzo ładne, mechaniczne zegarki na mechanizmach SeaGull’a za bardzo przyzwoite piniążki, natomiast okupione jest to - ponoć - jakością. Tak samych zegarków, które czasem przychodzą zepsute, jak i obsługi klienta w zakresie reklamacji tychże. Ale szczerze. Jak płacisz 1/10 ceny szwajcarskiego zegarka o podobnych cechach, to czego się spodziewasz? Z zamiarem zakupu tego modelu nosiłem się już jakiś czas, a gdy wyszła jego trzecia wersja - kupiłem. Trudno. To tylko 600zł. Zegarek przychodzi w takim oto pudełku. Czy ciekawe? Tak. Czy ładne? Rzecz gustu, ja powiem - nie. Instrukcja jak instrukcja, przynajmniej bez nonsensów o korzeniach marki sięgających czasów Tompiona Zegarek posiada folię… …owiniętą zgrabnie dookoła. Ot - taka szkoła pakowania chińskich zegarków… A co tu mamy? Mamy tu zegarek z komplikacją dużej daty i fazy księżyca. Sugess produkuje dwa zegarki z takimi komplikacjami. Ten ma tarczę granatową, mieniącą się jak rozgwieżdżone niebo, drugi jest stylizowany na starą kieszonkę z porcelanową tarczą i niebieskimi wskazówkami. Wybralem tą, bo mi się podoba od zawsze, choć tamta - klasycznie elegancka - kusiła nie mniej. Koperta jest stalowa. Boki szczotkowane, reszta polerowana, można powiedzieć „stock” w tej klasie cenowej. Jak masz inne chińskie zegarki, to już takie coś widziałeś. Wykonczenia - ładne. Porządne. Przyczepić się nie da, Koronka jest… taka… (Tu jeszcze z folią na czubku). Rowniez stock, mam taką tez w Burgmeisterze. Szczerze? Nie. Ona tu nie pasuje, nie ten styl, nie podoba mi się. Pewnie rzecz gustu, ale - moim zdaniem - nie pasuje do reszty. Jak lakierki do krótkich spodni. Nie. Dekiel jest zakrecany. Grawer laserowy. Oczywiście fajniejsze by były głębokie, eleganckie napisy, ale… 600 zeta I tak jest ok. Mehanim to ST 25. Dobry. Niezawodny. Do bólu zwykły. 21,600bph, w projekcie dominuje prostota. Zero udziwnień. Jednokierunkowy automat ma prosty system sprzęgania - ruchoma zębatka ze sprężynką. W jednym kierunku się zazębia, w drugim odskakuje, jak niegdyś w Duromatach. Jest bardzo cichy, słychać jedynie szmer dużego łożyska wahnika. I wreszcie… …tarcza. W wersji trzecie mamy czarny datownik z białymi cyframi. Poza tym to materiał imitujący kamień, mieniący się jak rozgwieżdżone niebo. Wskazowki i tarcza pokryte luma, mały sekundnik na szóstej, a w V3… …swieci także tarcza fazy księżyca! Czyli - jest moc. Po prostu. Konkludując - owszem. Koperta zwykła, mechanizm zwykły, za to z fajnymi komplikacjami, tarcza niezwykła, koronka trochę od czapy. Za tą cenę zegarek jest nieprawdopodobny. Jak dobrze poszukać, spotyka się to za piec stówek, ja kupiłem za 640 już z opłatami i przesyłka. Chińskie zegarki można lubić lub nie, ale nie da się ukryć, że za takie pieniądze ciężko o ciekawszy czasomierz. Jak będzie z niezawodnością - czas pokaże…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.