Rozebrany.
Niestety nie znalazłem żadnej sensownej wskazowki godzinowej, więc zostanie bez.
Z uszkodzen:
Brak kamienia nakrywkowego…
Wstawiony ząb 3-go koła.
Ale wstawiony dobrze, działa prawidłowo.
I najgorsze - złamana sprężynka mechanizmu nastawczego.
Mechanizm ma nastawianie z koronki, wałek montowany w kopercie i system sprężynek przełączających chybotkę.
Jedna okazała się złamana i trzeba było ogarnąć.
Pieknie przypasowała sprężynka tiretu z LIPa
Trzeba było minimalnie dogiąć koniec i wsadzić kawałek drutu, żeby odsunąć ją od brzegu płyty. Bardziej elegancko byłoby wstawić kołek, ale tak nie trzeba wiercić.
Mechanizm ma fajne dwukolorowe wykończenie - nikiel z elementami złoconymi („gold flashed”)…
Wykonczenia stoją na wysokim poziomie, ale to w latach 1890-tych mus. Konkurencja była tu ogromna…
Pod tarczą brak centralnego kamienia - mechanizm 16 kamieniowy.
Chybotka na miejscu.
Od spodu mały mostek dla zębatki napędzanej przez wałek naciągowy…
I pozostałe elementy mechanizmu naciagowego…
Mały walec wkładamy w zębatkę, żeby wałek mógł przełączać dźwignię…
Dzieki tej dźwigni - wciśnięcie wałka spowoduje przełączenie mechanizmu w tryb naciągu…
…a po wyciągnięciu wałka przełączy się on sam w tryb nastawiania wskazań, dzięki dopasowanej sprężynie z LIPa.
Pora na przekładnię chodu…
Wychwyt kotwicowy, oczywiście.
W tym mechanizmie koło zapadkowe daje się łatwo wsunąć pod koło centralne.
Ogólnie jedną z istotnych zalet tego modelu (później dołączyli do tego inni producenci pełnopłytowych mechanizmów) to możliwość szybkiej wymiany sprężyny bez konieczności demontowania balansu czy rozchylania płyt.
Bęben montuje się ciężko - warto obrócić koło zapadkowe wałkiem naciagowym, żeby kwadraciki koła i osi bębna się spotkały.
W kluczykowych zegarkach pomagał kluczyk, tu jest ciut trudniej.
I ostatnie mostki…
Kamień nakrywkowy osadzilem, ale niezbyt dobrze. Tak, aby się trzymał
Z drugiej strony - ostatnie elementy pod tarczą…
…tarcza i do koperty:
Jak pisałem - wskazowki brak…
Zegarek chodzi, ale kiepsko.
Bolce ograniczające wychylenia kotwicy są mocno zryte - czyli ktoś już z tym walczył.
Może pomogłaby mocniejsza sprezyna, bo jak dołożyć trochę mocy z walka naciagowego - balans chodzi wyraźnie żwawiej.
Ale nie o to chodziło.
Zegarek miał tyle cech wskazujących na to, że to złom, że wiedziałem, że będzie kiepsko.
Ale zawsze to jakos tam zachowany Railway King.
Odmierzać czasu już nie będzie, ale do kolekcji można włączyć