Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6693
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Chińczyk marki o wdzięcznej nazwie Borman. Tanie nico, a nawet ładne - będzie recenzja, to dodam coś więcej
  2. Dodam, że w tanich mechanizmach to kwestia szczęścia. Mam Seiko - chyba - NH15, które fabrycznie ma odchyłki pozycyjne liczone już w minutach. Fakt, że w niewielu minutach, bo mieści się w dwóch, ale ogólnie egzemplarz - porażka.
  3. Jak minutowa, tylko krótsza. Można kupić komplet do Columbusa, ale nie takich, a takie były fabrycznie.
  4. Columbus Railway King Jeden z nielicznych „Amerykanów” z lokomotywą fabrycznie na tarczy…
  5. Rozebrany. Niestety nie znalazłem żadnej sensownej wskazowki godzinowej, więc zostanie bez. Z uszkodzen: Brak kamienia nakrywkowego… Wstawiony ząb 3-go koła. Ale wstawiony dobrze, działa prawidłowo. I najgorsze - złamana sprężynka mechanizmu nastawczego. Mechanizm ma nastawianie z koronki, wałek montowany w kopercie i system sprężynek przełączających chybotkę. Jedna okazała się złamana i trzeba było ogarnąć. Pieknie przypasowała sprężynka tiretu z LIPa Trzeba było minimalnie dogiąć koniec i wsadzić kawałek drutu, żeby odsunąć ją od brzegu płyty. Bardziej elegancko byłoby wstawić kołek, ale tak nie trzeba wiercić. Mechanizm ma fajne dwukolorowe wykończenie - nikiel z elementami złoconymi („gold flashed”)… Wykonczenia stoją na wysokim poziomie, ale to w latach 1890-tych mus. Konkurencja była tu ogromna… Pod tarczą brak centralnego kamienia - mechanizm 16 kamieniowy. Chybotka na miejscu. Od spodu mały mostek dla zębatki napędzanej przez wałek naciągowy… I pozostałe elementy mechanizmu naciagowego… Mały walec wkładamy w zębatkę, żeby wałek mógł przełączać dźwignię… Dzieki tej dźwigni - wciśnięcie wałka spowoduje przełączenie mechanizmu w tryb naciągu… …a po wyciągnięciu wałka przełączy się on sam w tryb nastawiania wskazań, dzięki dopasowanej sprężynie z LIPa. Pora na przekładnię chodu… Wychwyt kotwicowy, oczywiście. W tym mechanizmie koło zapadkowe daje się łatwo wsunąć pod koło centralne. Ogólnie jedną z istotnych zalet tego modelu (później dołączyli do tego inni producenci pełnopłytowych mechanizmów) to możliwość szybkiej wymiany sprężyny bez konieczności demontowania balansu czy rozchylania płyt. Bęben montuje się ciężko - warto obrócić koło zapadkowe wałkiem naciagowym, żeby kwadraciki koła i osi bębna się spotkały. W kluczykowych zegarkach pomagał kluczyk, tu jest ciut trudniej. I ostatnie mostki… Kamień nakrywkowy osadzilem, ale niezbyt dobrze. Tak, aby się trzymał Z drugiej strony - ostatnie elementy pod tarczą… …tarcza i do koperty: Jak pisałem - wskazowki brak… Zegarek chodzi, ale kiepsko. Bolce ograniczające wychylenia kotwicy są mocno zryte - czyli ktoś już z tym walczył. Może pomogłaby mocniejsza sprezyna, bo jak dołożyć trochę mocy z walka naciagowego - balans chodzi wyraźnie żwawiej. Ale nie o to chodziło. Zegarek miał tyle cech wskazujących na to, że to złom, że wiedziałem, że będzie kiepsko. Ale zawsze to jakos tam zachowany Railway King. Odmierzać czasu już nie będzie, ale do kolekcji można włączyć
  6. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Kryty kieszonkowy zegarek... UFAG Glashutte Koperta z ładnymi zdobieniami... Na wewnętrznym deklu zarysowania: Poza tym - piękny stan... Tarcza... ...też praktycznie jak nowa... I mechanizm produkowany między 1927 a 1936 rokiem... Moim zdaniem piękne znalezisko
  7. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nieeetam. Parafrazując wkurzająca reklamę z TV - UAZ to BigMac wśród złomów!
  8. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dodam, ze z żoną wytrzymaliśmy już ponad 2x więcej kilometrów niż poprzedni właściciele 🤣 A UAZ to tez piękny dowód na to, ze obie strony mogą w dyskusji mieć rację. Po roku i 20000 kilometrów uważam, że rację miał Krzysiek - pisząc że UAZ to straszne gówno i rację miałem ja - uważając ze jest epicki. Faktem jest, że dopóki nie poznałem UAZa uwazalem, ze moje Punto to był dramat, ale tez niesamowite jest, że tak beznadziejnie zrobione auto może być tak fajne i dawać tyle frajdy z jazdy.
  9. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    UAZ ma dziś podwójne święto. 1. Przejechałem nim 20000km 2. spłaciłem resztę pożyczki Tak, mało ze kupiłem to dziadostwo, to jeszcze wziąłem na niego pożyczkę Ale to wygodniej spłacać sobie powoli niż wyłożyć od razu całą kasę z własnych oszczednosci. A UAZ aż pokraśniał ze szczęścia… Mnie to już nawet nie wkurza. „Jest blacha - musi być rdza”, jak głoszą niektóre naklejki Może mu nawet taka kupię w prezencie
  10. I kolejna moneta z serii Faberge Art. Rowniez uncja srebra, również 1$ Niue, również Mennica Warszawska… Ogolnie fajna seria, piękne i zaawansowane technologiczne numizmaty.
  11. pmwas

    Burgmeister BM156-122

    Po prostowaniu walka zegarek wciąż chodzi ładnie, a koronka - na szczęście - się nie urwała. Dodam też, że z winy tego zegarka stałem się - niestety - zegarkowym tandeciarzem. Ten zegarek to czyste efekciarstwo niepoparte jakością (która jest w najlepszym razie przeciętna), ale podoba mi się, niestety. Jest ciekawy, jest na co popatrzeć i… tak, podoba mi się to efekciarstwo. Nie poradzę, zegarek często gości na nadgarstku
  12. Taki sobie kupiłem drzeworyt Stanisława Witkiewicza… Moje klimaty
  13. Znalezisko. Byl na OLX chyba rok przeszło, w końcu nie wytrzymałem i kupiłem. Tarcza uszkodzona, wskazowki godzinowej brak, a szkoda, bo to fabryczny komplet… Koperta wytarta i otwierana na sile Railway King. Dobry. Bardzo dobry. Troszkę cyka. Nie działa ustawianie godziny. W sobotę będę grzebał
  14. pmwas

    Zegarkowe tragedie

    Dwie tragedie. Pomijając wtopy podczas samodzielnych napraw, ale to insza inszość… Pierwsza to zarysowanie Citizena o ścianę (rysa na bezelu i ukruszona krawędź szkiełka). Szczerze to w zasadzie nic takiego, ale byłem zły. Dwa - upuściłem chińczyka na podłogę w pracy i wygiąłem wałek naciągowy. Ale nie była to tragedia, bo - wałek nieco zamortyzował upadek i skończyło się tylko na jego prostowaniu - cieszyłem się, ze poleciał chińczyk, a nie coś droższego… I największa tragedia - jak miałem w kieszeni starego szpindlaczka i szkiełko (nawet ładne, z soczewką) odpadło i roztrzaskało się na betonie. Ogolnie… u mnie nie jest źle. I oby tak dalej
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I tak to przygoda z UAZem trwa. Wyjazd do sklepu i powrót 40km/h z omijaniem wybojów, żeby się zderzak do reszty nie urwał. Szybka naprawa pod blokiem i rano w dalej w trasę. Gdyby to było moje jedyne auto to bym się „pociął”, ale tak to jest to nawet - w pewnym sensie - urocze. Dopóki chodzi o takie pierdoly, a nie o jakiś konkret…
  16. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No urwa…. znaczy ale urwał! IMG_2011.mov Z początku wystraszyłem się, że przerdzewiał tak szybko, ale to pęknięcie zmęczeniowe… Po lewej - rdza, pęknięte od dawna. Po prawej - lśniąca stal - pęknięcie osiągnęło punkt krytyczny i bum. Domyślam się, ze to efekt 2 lat jeżdżenia na jednej trzymającej śrubie… Co ciekawe - jest miejsce na 4, a były dwie. Nie dojdę, czy poskąpili w fabryce, czy ktoś przy konserwacji ramy zdjął zderzak i zamiast czterech przykręcił tylko dwie. Aktualnie ma 3 - z drugiej strony tez dołożyłem drugą… Kupię chyba nowy, bo nie podoba mi sie taki pękniak… IMG_2011.mov
  17. I znowu… IMG_2005.mov Powinni do niego w zestawie dawać od razu zestaw do naprawiania. On nie jest tak zły, żeby ostatecznie ogłosić, ze nie działa, ale tez ciężko go nazwać pełnosprawnym. Trochę jak moj UAZ…
  18. Ok. Mam coś jakby dawcę… …choć liczyłem na więcej. Mechanizm sygnowany Norton London, ale to szwajcarska podróba. Pochodzenie takie jak moich Herbstów… To Herbst: A to „Norton”: Nabita taka sama literka P, myślę, że jakieś oznaczenie wytwórcy. Do tego podobny styl, wykończenie płyt a nawet osłona przeciwkurzowa. Niestety mechanizm o jakieś 2mm większy i nic nie pasuje, ani całkiem ładna płytka regulatora… …ani osłona. Pasuje natomiast balans, bez przeróbek. Tak go tylko wsadziłem i - jak popchnąć koło przekładni - od razu cyka. Co do regulatora - nie będę demolował tej płytki. Nic mi z tego dobrego nie wyjdzie, a łatwiej będzie tak: Od Quartiera, a demolka żadna - dwie śrubki. Zacznę… jak zacznę. Muszę mieć spokojną głowę
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jeździ. Aktualnie szarpie tylko troszkę - znośnie. Dziś znalazłem małą plamę pod autkiem i na macanego w końcu namierzylem niewielki wyciek z układu chłodzenia na jednym z oringów. Dostęp zły więc sam nie będę ruszał, bo jak spróbuję zacisnąć i przekręcę, to się potem zes… no wiecie
  20. pmwas

    Nóż

    Chciałem maczetę do leśnej gęstwiny bo planuję wyprawę w dzicz (nie żebym planował używać, ale mieć chyba warto)… Amerykanskie maczety czesto wyglądają raczej jak narzędzie typu młotek czy kombinerki, wiec wziąłem coś stylowego… Mam tylko nadzieję, że mocne… Bo ostre nawet dość
  21. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    UAZ jest nie do rozgryzienia. Dziś nagrzany „do czerwoności”, w środku gorąco jak w piekle, rusza płynnie. Nie rozumiem, nie rozumiem, nie rozumiem. Na pewno wieczorem znów będzie skakał.
  22. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tylko UAZ ma cudowny prześwit, a Impreza niestety była niziutka Żeby to był Forester… Ogólnie gdybym teraz mógł zamienić tego UAZa na tamta imprezę, to - mając Alfę - nie zrobiłbym. Natomiast gdybym mógł cofnąć czas, to kupiłbym ładny egzemplarz 469 za pół ceny tego złoma (czyli de facto kontynuował projekt z Krzyskiem) Ale nic to - wdepnalem to mam Piki jeździ to będę jeździł, a potem - zobaczy się,
  23. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Swoja droga to jest fascynujace. Wszystko w tym aucie działa do dupy, ale działa. Póki co jedyną awarią która auto całkiem unieruchomiła był ten wyciek oleju. A poza tym jest stabilnie zle i pomimo napraw dalej jest stabilnie zle
  24. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dzisiaj znów sobie ćwierka tak „radosnie”, dźwięcznie. Ja to myślę, że to chyba jest coś nie tak istotnego, jakiś uszczelniacz czy coś… bo on jeździ szybko, i gdyby te hałasy pochodziły z łożyska, to już by się zatarło. Nie wiem. To auto to zagadka. W innych autach raczej słyszę i czuję, co się pieprzy i trafiam celnie, a w tym to szukanie po omacku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.