Wąsy są najmniejszym problemem Branagha jako Poirota. Zdecydowanie większym jest jego charakter, nie bardzo odpowiadający temu, który nadała mu Christie. Swoją drogą jeśli chodzi o wąsy Poirota, to oczywiście wszyscy przywykliśmy do wąsików Poirota - Sucheta, ale w głowie pani Agaty one mogły wyglądać bardziej tak, jak u Branagha właśnie. Zawsze pisze o zadbanych i o obsesji Herculesa na ich punkcie, ale czasem pisze też że były obfite. Choć z drugiej strony w niektórych epizodach detektyw zazdrości wąsów innym (co mogłoby sugerować, że jego nie do końca go satysfakcjonują). Sorry za offtop. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk