W negocjacjach jest rozróżnienie na stanowiska i interesy. Jeszcze głębiej są motywy. Kwestia ceny nie jest niczym więcej niż stanowiskiem właśnie. To oczywiście moje zdanie. Realne powody - IMO - np UX. W czasie, kiedy ludzie są przyzwyczajeni do załatwiania wszystkiego paroma kliknięciami to robienie przelewów, czekanie na aktywację pakietów, etc. może powodować, że ludziom się po prostu nie chce (szybciej, łatwiej ogarnąć to na olx, fb, czy nawet alle). Klikam w taptoku, że chcę dodać nowy wątek i co się pojawia? Komunikat, że nie mam uprawnień. A powinien się pojawić przycisk, który skierował by mnie do krótkiego formularza, gdzie płacąc np. Blikiem ogarnąłbym sobie pakiet. To tylko przykład. Co do zaufania - zgoda. Wielu aktywnych użytkowników mimo, że może nigdy nie poznali się w realu, to jednak „zna się” świetnie, gada o wspólnych pasjach, ma do siebie duże zaufanie i jest skłonna sobie bezinteresownie pomagać (czego sam doświadczyłem i doświadczam). Tymczasem Prezes pisze do użytkowników, że - parafrazuję - z randomowymi awatarami na poważne tematy nie będzie dyskutował. Nie wiem, może to jakiś resentyment związany z forum onetu, albo czymś innym w tym stylu. Inna sprawa to fakt, że niektórym się zapomniało, że to forum tworzą ludzie i ono jest dla ludzi, a nie ludzie dla forum (czy jak kto woli - stowarzyszenia). Tymczasem na jakiekolwiek głosy krytyczne (nie krytykanckie) pada odpowiedź de facto będąca strzeleniem focha. Uff. Przepraszam, obiecałem sobie, że w tematach organizacyjnych nie będę się wypowiadał, ale szkoda trochę tego Forum…