Kieszonkowe
Stowarzyszenie-
Liczba zawartości
1699 -
Rejestracja
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Kieszonkowe
-
Ta Twoja górna miarka fachowo nazywa się kalibrownik bywają poza takim jak pokazałeś jeszcze kalibrowniki przelotowe. Występują poza metrycznymi też z numeracją angielską od 1 do 80 . Z innych bardzo przydatnych miarek są: Miarki otworowe i szczelinowe do czopów. Miarka otworowa do cylindrów. I rzadko spotykana miarka do kół balansowych z odpowiadającymi im otworami pod średnicę cylindra. Miłego dnia Roman
-
Zwróć uwagę że na tych sprężynach co pokazałem masz np. szerokość sprężyny 19 i 1/2 10/mm czyli 1,95 mm co odpowiada Rob. nr 20 i średnicę bębna 15 i 1/2 mm czyli 15,5 mm i Rob, 7
-
Rozmiary sprężyn zegarkowych są określane w trzech systemach: metrycznym, Montandona lub Roberta. Twoja miarka jest prawdopodobnie w którymś z tych dwóch ostatnich. Gdzieś miałem tabelkę z przeliczeniami ale nie mam zbytnio siły przewracać zbiorów i szukać. Generalnie nie ma to zbytnio znaczenia bo aktualnie większośC posługuje się metrycznym. Tu masz np. sprężyny do kieszonek opisane w dwóch systemach metrycznym i Roberta Miłego wieczoru Roman
-
Witaj, górna miarka służy do pomiaru średnicy kół i jest w mm (poszczególne skoki o 1/4 mm) w zegarmistrzostwie jest tak dziwnie (złośliwie ) że zęby na kole są tak ustawione że zwykle nie idzie ich średnicy pomierzyć suwmiarką bo zwykle naprzeciw zęba jest "dziura" a wkładając w wycięty otwór masz dokładnie średnicę go obejmującą. Natomiast dolna miarka służy do pomiaru sprężyna i średnicy bębnów sprężynowych i jest opisana ich skalami/systemami. Miłego tygodnia Roman
-
A jaką potrzebujesz Miłego weekendu Roman
-
Przeciwwaga jak sama nazwa wskazuje pełni rolę przeciwwagi A druga paleta jest TU a skoro Koledzy naprawiali te mechanizmy to może dadzą dobre zdjęcia na których coś widać. Pozdrawiam Roman
-
Witam w środowy poranek nie każdy wychwyt który znajduje się z boku od razu jest wychwytem angielskim Tutaj ten wychwyt można by prędzej określić mianem szwajcarskiego bocznego. Miłego dnia Roman p.s. Ale ja się nie upieram na tym forum jest sporo znawców niech się wypowiadają
-
To nie będę ""ojca uczył jak dzieci robić" (choć myślę że innym kolegom takie tajniki "technologiczno - konstrukcyjne" się przydadzą) natomiast tu to chyba właśnie wyszły te bąbelki powietrza o których wspominałem a to te brudy o których wspominałem i z którymi warto by powalczyć nie koniecznie trzeba od razu stosować gorącą wodę z kolegą robimy preparat do usuwania zabrudzeń z popękanych tarcz i działa on też w zimnej wodzie. Jak będę na chodzie to mogę ew. Ci podesłać. A może tylko podskrobanie i żywica wystarczy. Miłej dalszej części weekendu Roman
-
6+ masz u mnie za przyjętą "doktrynę renowacyjną" na 6+ za wykonanie trzeba jeszcze poczekać . A tak na poważnie - pracując z żywicami (jeśli czas wiązania na to pozwala) warto po zmieszaniu składników pozwolić mieszaninie przed nałożeniem na odgazowanie. Uniknie się później przy nakładaniu pęcherzy powietrza w masie. To właśnie chyba wyszło na widok przy szlifowaniu Twojego narożnika. Można to zrobić odstawiając mieszaninę na jakiś czas. Lub jeszcze lepiej umieszczając mieszaninę albo cały przedmiot z nałożoną żywicą w próżni. I nie musi to być od razu żadna super próżnia wystarczy mocno odessać powietrze z pojemnika z przedmiotem. Na Twoim budziku widać jeszcze zabrudzenia/ubytki na łączeniu ścianek pionowych z podstawą - warto nad nimi popracować. Miłego weekendu Roman p.s. Jakby ktoś chciał uzyskiwać wysoką próżnię to aktualnie robię porządki w moich zbiorach i są tam z trzy małe pompki próżniowe - można mnie korumpować
-
Roman 6+ za uzupełnienie !!! Miłego dnia Roman
-
Będąc chwilę w domu i szukając części dla innych Kolegów wyjąłem swoje "graty" powinien mieć nie tylko takie "koluszko" ale i chyba taką blokadę dzwonienia. Ponadto czasza dzwonka wydaje mi się że trochę nie pasuje - wtórna ??? Miłego dnia Roman
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Czyli jestem spostrzegawczy . Czekając na wypis udało mi się jakoś na komórce powiększyć Twoje zdjęcia. może przez to jeszcze bardziej ciekawy repetier. Nie wiem czy mi się wydaje ale koło balansu też ma mniejszą średnicę niżby sugerował kok. Naprawdę bardzo ciekawy obiekt z jeszcze ciekawszymi nawarstwieniami. Ciekawe jak to wszystko ze sobą współpracuje. powodzenia w uruchamianiu. Pozdrawiam Roman -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Gratulacje !!! Też nie wiem po co - bo były tanie ? No to dożo pracy przed Tobą - ale kto jak nie TY . Na ostatnim zdjęciu jakaś zegarmistrzowska ciekawostka bo regulator Tompiona (trochę chyba uszkodzony) a na koku zwykły regulator balansu - wygląda na wtórny ? - jakby ktoś przy nim grzebał. (zdjęcia nie idzie powiększyć) Miłego dnia i miłego grzebania Roman -
Ja się nie czepiam ani stolasza ani szefca sam miałem zawsze problemy z gramatyką i ortografią tylko za moich młodych czasów nie było żadnej dysleksji, dysortografii czy żadnego innego "dys" . Moje dzieci później też miały do mnie pretensje że nie zrobiłem z nich dyslektyków zawsze dodatkowe plusy na maturze . A tak na poważnie na temat dawnych fachowców to każdy z nich dawniej musiał być mistrzem lub przynajmniej czeladnikiem żeby móc świadczyć usługi. A teraz " jakie czasy to i tacy fachowcy " - poczyta w internecie głupoty które inni napisali, poogląda youtuba i już jest specjalistą w każdej dziedzinie . Moja uwaga tyczyła tego że często u innych, czy też u siebie dopuszczamy (ba nawet chwalimy/lajkujemy) niepoprawne działania czy pomysły z cyklu "pomysłowy Dobromir". (swego czasu walczyłem z tym na forum - ale teraz daję już powoli sobie spokój). Parafrazując stare powiedzenie o fachowcach - rzemieślnikach : "Tak krawiec kraje jak materii staje". Najważniejsze że zegar chodzi i się błyszczy a czy naprawiliśmy go przy pomocy teksów, papiaków czy ramiaków kogo to obchodzi . A opis na allegro musi być "kwiecisty" natomiast jeśli kupujący wierzy w to że "Niemiec jeździł nim tylko do kościoła"- to już jego wina . Miłego tygodnia Roman
-
Co chcesz do stolarza albo szewca . Nie tak dawno nie pamiętam gdzie na tym forum ktoś propagował użycie gwoździ z Castoramy w zegarmistrzowskich naprawach i z tego co pamiętam uzyskał powszechny aplauz Miłego końca weekendu Roman
-
Witaj, (wystarczy pomyśleć) ustawienie wskazówek. Zdejmij wskazówkę minutową i obróć (załóż) o 180 stopni. Miłego tygodnia Roman
-
Tak, wagowy Szwardzwald (nazwa pochodzi od regionu w którym zaczęły powstawać) Charakterystyką tych zegarów jest to że metalowe koła mechanizmu osadzane są w drewnianych słupkach (płytach). W których najwyżej są osadzane mosiężne panewki. Takie rozwiązanie dawało możliwość produkcji prostych i tanich mechanizmów zegarowych w prymitywnych warunkach gór szwardzwaldu . Aktualnie jest sporo osób zbierających tego typu zegary. Miłego tygodnia Romab
-
No nie zupełnie (chyba nigdy w ręku nie miałeś zegara z Pieszyc ) Z tego co pamiętam to w mechanizmach które robiłem sprężyna miała ok 12 mm. Jak wrócę na stałe do domu to pomierzę te które mam u siebie. Ale sprężyna to raczej bliżej do Poltika niż do Metrona. Miłej niedzieli Roman
-
Piękny zegarek z piękną i smutną historią . Jeśli kiedyś się będziesz Pawle wybierał nad morze to go zabierz może znajdę jakiś cieńszy bigiel.
-
Piękny zegarek i piękna robota Gratulacje właścicielowi i naprawiającemu. Miłego wieczoru Roman p.s. Jedyne co mnie razi w tym zegarku to chyba za gruby bigiel.
-
Masz w zupełności rację z punktu ekonomi to już się nic nie opłaca. Paręnaście (żeby nie powiedzieć "siąt") lat temu już wtedy zegarmistrz powiedział mi że moje cylinderki i kieszonki naprawia dlatego żeby pokazać że potrafi - a nie żeby zarobić. I wtedy zrozumiałem że większe przebicie ma na wymianie baterii czy paska. I tak się zaczęło - żeby mu nie zawracać głowy moimi kieszonkami zacząłem próbować sam naprawiać. Kupowałem narzędzia , części, podręczniki, książki. Zegarmistrz co jakiś czas coś mi podrzucił, podpowiedział. On już od lat już nie prowadzi zakładu ale cały czas jesteśmy dobrymi znajomymi. A u mnie potoczyło się to jak kula śniegowa. Dzięki temu że udało mi się zaprzyjaźnić z dość sporą grupą zegarmistrzów i handlarzy a oni chyba polubili moje pozytywne zakręcenie zegarkowe moje zbiory są aktualnie dość spore. Utopiłem w tym myślę sporo kasy, której nigdy nie wydobędę, bo mało jest ludzi skłonnych za to płacić tyle ile to jest warte. Ale czy wszystko trzeba robić z punktu widzenia ekonomi. Dla mnie zegarki są małymi dziełami sztuki mechaniki. I to mnie w nich zachwyca. Miłego wieczoru Roman p.s. Biorąc nawet kilkaset złotych za naprawę starego zegarka i siedząc nad nim kilka dni to ekonomicznie się to nie opłaca. Wymiana baterii 20 zł. Czas usługi 10 minut, 6 wymian w godzinie = 120 zł. Razy 8 godzin = 960 zł. Masz rację nie opłaca się
-
Witaj Piotrze, miło Cię znowu widzieć . Jeszcze są ludzie którzy mają do nich części zamienne I z tego co wiem to w kraju, ba nawet na tym forum jest kilka osób które potrafią to naprawić . Co innego czy z chęcią i uśmiechem na ustach i czy jest to opłacalne . Miłego dnia Roman
-
Witaj, ta po lewej powoduje wyłączenie bicia na noc ta po prawej wyłączenie bicia kurantów melodii Westminster. Powodem braku jak to piszesz "poweru" są prawdopodobnie opory wewnętrzne mechanizmu który jak każdy mechanizm co jakiś czas potrzebuje przeglądu i smarowania. Miłego dnia Roman
-
Witaj, link który podał Ci kol. mkl1 jest raczej "psu na budę" bo po pierwsze szkiełka w "timepolu" są z prostokątnymi rogami a Ty potrzebujesz z zaokrąglonymi bo po drugie musiałbyś się wpasować w istniejący typoszereg rozmiarów co może być trudne. Jak już wielokrotnie pisałem w Gdańsku jestem w stanie dorobić wyciąć i wygiąć dowolne szkiełko ze szkła, także z zaokrąglonymi rogami tylko nie jest to od reki i nie jest to tanie (ale chyba i tak tańsze niż w innych rejonach Polski - większość zamawia w Gdańsku ) Jedyny problem to jak mi się wydaje/widzę to Twoje szkiełko nie jest szklane tylko z plexi i na dodatek z tzw. rantem a to dyskryminuje od razu rozwiązanie "mkl1", jak też gięcie w Gdańsku ze szkła (trzeba by robić specjalną formę tylko pod Twój zegarek) Chyba że się da zamontować szkiełko bez rantu - ale tego bez zegarka/bezla nie da się powiedzieć. Tak więc raczej trzeba posłuchać rady Kol. Safinowskiego i poszukać zakładu który ma jednak na składzie takie szkiełka. Skoro ja nie jestem zakładem i trochę tego mam te które są na zdjęciu są przynajmniej w kopertach z opisami (bo większość mam luzem) a i tak bez kalibru zegarka i odpowiednich katalogów szukanie pasującego może się okazać nigdy nie opłacalnym szukaniem "igły w stogu siana" . Tak że może od razu poszukać zakładu który posiada takie maszynki i podejmie się na wygięcia i dorobienia z pexy tego typu szkiełka z tym że jest to ręczna i żmudna robota. Słyszałem że idąc z duchem postępu nowocześni "zegarmistrzowie" potrafią dorobić tego typu szkiełka stosując frezarki CNC czy drukarki 3D. Ja niestety należę do starego pokolenia i na ten temat się nie wypowiadam. A nie widziałem pozytywnych efektów tego typu działań. A że ktoś mówi / radzi nie mając o tym zielonego pojęcia lub namacalnych dowodów. No cóż internet jest aktualnie pełen tego typu fachowców. Miłego poranka Roman p.s. A co dolega Twojemu szkiełku bo może wystarczy tylko jego polerka
