Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kieszonkowe

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1704
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Kieszonkowe

  1. Piękny zegarek i piękna robota Gratulacje właścicielowi i naprawiającemu. Miłego wieczoru Roman p.s. Jedyne co mnie razi w tym zegarku to chyba za gruby bigiel.
  2. Masz w zupełności rację z punktu ekonomi to już się nic nie opłaca. Paręnaście (żeby nie powiedzieć "siąt") lat temu już wtedy zegarmistrz powiedział mi że moje cylinderki i kieszonki naprawia dlatego żeby pokazać że potrafi - a nie żeby zarobić. I wtedy zrozumiałem że większe przebicie ma na wymianie baterii czy paska. I tak się zaczęło - żeby mu nie zawracać głowy moimi kieszonkami zacząłem próbować sam naprawiać. Kupowałem narzędzia , części, podręczniki, książki. Zegarmistrz co jakiś czas coś mi podrzucił, podpowiedział. On już od lat już nie prowadzi zakładu ale cały czas jesteśmy dobrymi znajomymi. A u mnie potoczyło się to jak kula śniegowa. Dzięki temu że udało mi się zaprzyjaźnić z dość sporą grupą zegarmistrzów i handlarzy a oni chyba polubili moje pozytywne zakręcenie zegarkowe moje zbiory są aktualnie dość spore. Utopiłem w tym myślę sporo kasy, której nigdy nie wydobędę, bo mało jest ludzi skłonnych za to płacić tyle ile to jest warte. Ale czy wszystko trzeba robić z punktu widzenia ekonomi. Dla mnie zegarki są małymi dziełami sztuki mechaniki. I to mnie w nich zachwyca. Miłego wieczoru Roman p.s. Biorąc nawet kilkaset złotych za naprawę starego zegarka i siedząc nad nim kilka dni to ekonomicznie się to nie opłaca. Wymiana baterii 20 zł. Czas usługi 10 minut, 6 wymian w godzinie = 120 zł. Razy 8 godzin = 960 zł. Masz rację nie opłaca się
  3. Witaj Piotrze, miło Cię znowu widzieć . Jeszcze są ludzie którzy mają do nich części zamienne I z tego co wiem to w kraju, ba nawet na tym forum jest kilka osób które potrafią to naprawić . Co innego czy z chęcią i uśmiechem na ustach i czy jest to opłacalne . Miłego dnia Roman
  4. Witaj, ta po lewej powoduje wyłączenie bicia na noc ta po prawej wyłączenie bicia kurantów melodii Westminster. Powodem braku jak to piszesz "poweru" są prawdopodobnie opory wewnętrzne mechanizmu który jak każdy mechanizm co jakiś czas potrzebuje przeglądu i smarowania. Miłego dnia Roman
  5. Witaj, link który podał Ci kol. mkl1 jest raczej "psu na budę" bo po pierwsze szkiełka w "timepolu" są z prostokątnymi rogami a Ty potrzebujesz z zaokrąglonymi bo po drugie musiałbyś się wpasować w istniejący typoszereg rozmiarów co może być trudne. Jak już wielokrotnie pisałem w Gdańsku jestem w stanie dorobić wyciąć i wygiąć dowolne szkiełko ze szkła, także z zaokrąglonymi rogami tylko nie jest to od reki i nie jest to tanie (ale chyba i tak tańsze niż w innych rejonach Polski - większość zamawia w Gdańsku ) Jedyny problem to jak mi się wydaje/widzę to Twoje szkiełko nie jest szklane tylko z plexi i na dodatek z tzw. rantem a to dyskryminuje od razu rozwiązanie "mkl1", jak też gięcie w Gdańsku ze szkła (trzeba by robić specjalną formę tylko pod Twój zegarek) Chyba że się da zamontować szkiełko bez rantu - ale tego bez zegarka/bezla nie da się powiedzieć. Tak więc raczej trzeba posłuchać rady Kol. Safinowskiego i poszukać zakładu który ma jednak na składzie takie szkiełka. Skoro ja nie jestem zakładem i trochę tego mam te które są na zdjęciu są przynajmniej w kopertach z opisami (bo większość mam luzem) a i tak bez kalibru zegarka i odpowiednich katalogów szukanie pasującego może się okazać nigdy nie opłacalnym szukaniem "igły w stogu siana" . Tak że może od razu poszukać zakładu który posiada takie maszynki i podejmie się na wygięcia i dorobienia z pexy tego typu szkiełka z tym że jest to ręczna i żmudna robota. Słyszałem że idąc z duchem postępu nowocześni "zegarmistrzowie" potrafią dorobić tego typu szkiełka stosując frezarki CNC czy drukarki 3D. Ja niestety należę do starego pokolenia i na ten temat się nie wypowiadam. A nie widziałem pozytywnych efektów tego typu działań. A że ktoś mówi / radzi nie mając o tym zielonego pojęcia lub namacalnych dowodów. No cóż internet jest aktualnie pełen tego typu fachowców. Miłego poranka Roman p.s. A co dolega Twojemu szkiełku bo może wystarczy tylko jego polerka
  6. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Witam, wszystkim życzącym zdrowia nie dziękuję żeby nie zapeszyć W czwartkowy poranek Święta Trzech Króli - czy jak to wolał jeden ze znanych polityków 6!!!! (takich nam przyszło mieć polityków ) Czas na dalsze porządki/remanenty - ósemkowe - dlaczego ósemki bo pierwotnie taki kształt miały a że mam ich podobnie jak Kol. PM1122 też kilka to gwoli edukacji pokażę te inne które już nie zawsze ósemkę przypominają (miały być wszystkie w moim opracowaniu o narzędziach - ale czy ono kiedykolwiek powstanie - nie wiem - więc niech będą chociaż tu) te kształtem przypominają jeszcze trochę ósemkę bo już następne nie bardzo no a te z ósemką to też nie mają nic wspólnego (no chyba że ktoś się uprze) Jak na razie wędrują do kartonu z ósemkami (zamiast na stół do reprodukcji i do opracowania) idę szukać w kartonach dalszych ósemek bo to nie wszystkie Miłego świętowania a może przedłużonego weekendu Roman
  7. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Leszku przecież mnie znasz "odpowiedni uchwyt" a czym jest: klocek - imak tokarki - ścisk stolarski Tak naprawdę są do tego też inne "narzędzia proste" jak np. stolik który wkładasz w podstawę oparcia noża a na im opierasz klocek w którym w zacisku tokarki mocujesz obrabianą śrubę - gwarantuje to prostopadłe prowadzenie do piłki zamocowanej we wrzecionie tokarki. Ale wszystkie sposoby prowadzące do skutku są dobre - może być imadło i brzeszczot. Miłego poranka Roman p.s. Robię porządki w zbiorach . Na zdjęciu nad piłkami frezującymi są akurat stare zapasy końcówek do kła składanego można wiercąc otwór blokujący prostopadle do osi zegara robić to tak: - próbować napunktować oś i wiercić to wiertłem osadzonym w wiertarce - a można oś oprzeć w pryzmatycznym wycięciu takiej końcówki i dosuwając oś do wiertła zamocowanego we wrzecionie nawiercić idealnie na środku osi bez punktowania - co kto lubi lub ma (już wiele lat temu ludzie wymyślili tego typu ułatwienia)
  8. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Fachowo to przy pomocy takich nacinaków te akurat o grubościach od 0,1 do 0,5 mm !!! lub takich pilników do pogłębiania (szerszą powierzchnie mają gładką a pilnik jest tylko na grubości) te od 0,4 do 1,1 mm. A jeśli już frezy - to raczej piłki frezujące tu o szerokości szranku od 0,2 do 0,4 mm ale do tego potrzeba frezafki lub przynajmniej tokarki z odpowiednim stolikiem/ ucwytem i teraz "to by było na tyle" miłego wieczoru Roman
  9. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    W katalogu "Georga Jacoba" z 1943 który kiedyś sprzedawałem na tym forum Twoja płyta jest przypisana jest firmie "Kienzle" i w/g tego katalogu ma wymiary 83,5 x 59 x 24 tak więc też różni się o parę dziesiątych od tego co podają Koledzy i Ty ale najprawdopodobniej jest to w 99,9 % mechanizm tej firmy . Miłego tygodnia Roman
  10. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Witam wszystkich i najlepsze życzenia w Nowym Roku . Powoli wracam do żywych lekarze którzy się mną opiekowali powiedzieli że z moją chorobą będę żył do końca życia (mam dla wszystkich którzy mnie lubią informację "jeszcze trochę pożyję" a dla tych co mnie nie lubią też informację "jeszcze trochę pożyję" ) Tak więc co jakiś czas coś jeszcze tu napiszę i pokażę ale przedewszyskim muszę nadrobić zaległości z naprawami (nigdy nie byłem systematyczny) a teraz to już nazbierało się tego tyle że nie wiem w co ręce włożyć . Będę też powoli wyprzedawał moje zbiory więc jak ktoś szuka jakiś narzędzi lub części to pisać na PW lub obserwować forum. Ale ad rem Jakiś czas temu już pokazywałem na forum prostowanie i naprawę takiej osi Ja też , a do sprawdzenia centryczności/bicia służą odpowiednie narzędzia nazywane w zegarmistrzostwie ósemkami I są produkowane i dostępne w różnych rozmiarach małych i dużych A do prostowania osi można używać tak jak napisał Kol. PM1122 prasy (lub wiertarki jako prasy) lub takich prostych narzędzi jakie są na zdjęciu u góry (koło "Przekroju") które służą głównie do nawiercania prostopadłego osi, prostowania płaszczyzny kół i podłużania zębów ale można ich też użyć do wyprostowania osi. "I to by było na tyle" Miłego pierwszego tygodnia roku Roman p.s. "Yodku" Mirek się tylko tak z nami droczy od razu było wiadomo że jako specjalista od łożysk ma dostęp do różnych "wałków" i coś dobierze
  11. Z jednej strony to dobry pomysł chociaż jak popatrzeć na temat "Porady potrzebuję" - "Yodka" z działu "ZEGARY" to przy blisko 10000 !!! postach trudno znaleźć coś o jaką poradę chodzi. A trzeba przyznać że przeglądanie tylu postów to trochę trwa. Jeden taki temat "Yodka" już wystarczy . Myślę że niezależnie zadawane pytania typu "nie wiem jak to zrobić" czy "szukam części" - będą łatwiejsze do odszukania. Albo założyć podforum "PORADY WARSZTATOWE - DLA POCZĄTKUJĄCYCH" bo podforum "POSZUKUJĘ" już jest w dziale "SPRZEDAM" ale może też mogło by się pojawić w dziale "VINTAGE" Ale decyzja należy do moderatorów i częściowo od nas bo jeśli będą takie postulaty to pewnie takie podfora powstaną. Miłej niedzieli Roman
  12. Kieszonkowe

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No to Wszystkim Wesołych Świąt Roman
  13. Kieszonkowe

    Nasze Choinki

    Pokazałem już w życzeniach świątecznych 2021 - pokażę i tu tradycyjnie nietradycyjna choinka mojej żony z ubiegłego roku od lat odgraża się że kiedyś ubierze choinkę w moje zegarki ale jak na razie odważyła się tylko zrobić czubek/gwiazdę z kwarcowego chodzika . a reszta to papierowe atrapy ale jak ją znam to kiedyś zamieni je na moje zbiory (a potem wyrzuci to wszystko na śmietnik ) Miłych Świąt Roman
  14. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Noego Roku i tradycyjnie nietradycyjna choinka mojej żony z ubiegłego roku od lat odgraża się że kiedyś ubierze choinkę w moje zegarki ale jak na razie odważyła się tylko zrobić czubek/gwiazdę z kwarcowego chodzika . a reszta to papierowe atrapy ale jak ją znam to kiedyś zamieni je na moje zbiory (a potem wyrzuci to wszystko na śmietnik ) Miłych Świąt Roman
  15. Witam, (powoli wracam do życia - ale co to za życie ) Teoretycznie uczą na wydziale architektury PG jest zakład w którym pracuje moja koleżanka Ania Wancław http://www.pg.gda.pl/architektura/ztw/historia/index.htm Ania jako studentka miała zaliczoną na "6" geometrię wykreślną (wpis w indeksie) a wtedy skala ocen kończyła się na "5" i już jako studentka była asystentką w wydziale geometrii wykreślnej. Wydział został założony w 1945 roku przez profesora Franciszka Otto ucznia słynnego profesora Politechniki Lwowskiej Kazimierza Bartlla - warto poczytać o tej postaci (był właściwie samoukiem i od robotnika doszedł do profesora. Bliskim współpracownikiem J.Piłsudskiego a i kilkukrotnie po przewrocie majowym premierem RP) O prof. Franciszku Otto ciekawa anegdotka przed wojną razem z bratem Edwardem byli studentami profesora Bartla na politechnice Lwowskiej. A po wojnie tworzyli wydziały geometrii na Politechnice Warszawskiej - Edward i Gdańskiej - Franciszek. I właśnie w latach 50 jeden ze studentów Politechniki Warszawskiej przenosząc się na Politechnikę Gdańską biegał z indeksem starając się o uznanie zaliczeń przedmiotów które zdawał w Warszawie. Przyszedł do prof. Franciszka Otto i ten już chciał mu uznać wpis z geometrii wykreślnej gdy zapytał - "a przepraszam u kogo pan tam zaliczał" na co student - "u Pana Profesora brata" na co profesor -"u tego idioty, nie to będzie pan musiał u mnie powtórzyć przedmiot" tak to już z miłością braterską jest. A co do geometrii wykreślnej to uczy ona doskonale wyobraźni przestrzennej - na studiach musieliśmy np. umieć wykreślić cień walca do wnętrza półkuli i powiem że nie było to wcale takie proste. Tu taka mała historyjka zegarowa. (Podczas sympozjumw roku 2012 z okazji "200 lat geometrii wykreślnej" https://pg.edu.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/hWGncmoQv7K0/content/200-lat-geometrii-wykreslnej-zapraszamy-16-pazdziernika ) Znajomy opowiadał jak to dostał za zadanie na podstawie zdjęć zrekonstruować latarnię - wieżyczkę zegarową na dachu gmachu głównego Politechniki Gdańskiej. Zebrał dokumentację ikonograficzną i wszystko było dobrze do momentu kiedy nie trzeba to było przenieść na komputer. Młodzi komputerowcy "wymiękli" gdy trzeba było zrobić niesymetryczne przenikanie - a kolega powiedział dajcie kartkę i ołówek ja wam to narysuję . Miłego weekendu Roman
  16. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    A ja zrobił bym coś w tym stylu (no może troch jaśniejszą) Pozdrawiam (ze szpitala) i życzę miłej niedzieli Roman
  17. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Tak "w miarę" wczesne Pieszyce No pomyśl ile mógłbyś ich zmieścić w swoim domu . Nie drugi od przodu czeka na swoją kolej (szewc bez butów chodzi ) ale wszystkie praktycznie kompletne ostatnio kupiłem trochę części więc nawet gdyby czegoś brakowało to jest gdzie szukać uzupełnień . Pozdrawiam Roman
  18. Witaj Krzysztofie nie zupełnie się z Tobą zgodzę . Zegarki "seconde morte" czy jak ktoś woli ze "stop sekundą" były moim zdaniem zrobione tak jak napisałem do pomiarów interwałów czasowych dlatego często były używane przez lekarzy i stąd też ich nazwa "lekarskie". Te w których przyciskiem blokowany jest ruch balansu wręcz miały właśnie nadrzędną funkcję tego pomiaru bo po zablokowaniu i ponownym puszczeniu zegarek już nie wskazywał wcześniej ustawionej godziny. Tak więc moim zdaniem uważanie że możliwość zatrzymania sekundy miała na celu precyzyjne ustawienie zegarka jest błędem (można to było zrobić tylko raz kolejne zatrzymanie niszczyło tą precyzję) Natomiast w zegarku pokazanym przez Kol, "Szpindlakfana" zatrzymanie sekundy nie powoduje zatrzymania nakręconego zegarka a co za tym idzie raz nakręcony zegarek dalej idzie precyzyjnie. Natomiast zatrzymując sekundnik nie mamy wpływu na zatrzymanie ruchu zegarka a co za tym idzie jego precyzyjne ustawienie/uruchomienie. Chyba rację miał Kol. Roman że można to uznać za rodzaj prostego chronografu bo od typowych chronografów różni go to że nie możemy zerować sekundnika a tylko go zatrzymywać - stąd nazwa stopsekunda. Miłego końca niedzieli Roman
  19. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Witam (w niedzielny poranek) dwa dni na krótkiej "przepustce" w domu więc zrobiłem trochę zdjęć Zwykle "faceci chwalą się kto ma większego A tu podziw wzbudza kto ma "mniejszego" więc na szybko zrobiłem zdjęcie moich małych a trochę się tego uzbierało od największego do najmniejszego ten na pierwszym planie ma bardzo ciekawie rozwiązany mostek balansu bo jest on osobno przykręcany na jednej śrubie i z drugiego końca ma śrubkę którą reguluje się odchylenie tego mostka aby precyzyjnie ustawić odległość dla czopów balansu. Jak kiedyś rozbiorę to pokażę. Większość z tego co pamiętam jest 4 kamieniowa. Miłego końca weekendu Roman
  20. Jeśli sekunda ma osobny napęd - a cały zegarek osobny bęben (czyli balans chodzi niezależnie) to nie jest to prawdą. W przypadku Seconde morte chodziło bardziej o możliwość dokładnego pomiaru interwałów czasowych (dlatego też nazywano je zegarkami lekarskimi) niż o precyzyjne ustawianie zegarka. Większość starych kieszonek (lekarskich) mających to rozwiązanie przy zatrzymaniu sekundnika zatrzymywała balans zegarka czyli cały zegarek dlatego też niektórzy uważają że jest to do precyzyjnego ustawiania zegarka. W tym zegarku wygląda że zegarek chodzi niezależnie. Sprawdź czy balans chodzi po zatrzymaniu sekundnika. Bo tak wygląda z układu kół. Miłego dnia Roman
  21. Mi tam "słoń na ucho nadepnął" ale w rodzinnym domu mojej ś.p. Mamy stoi taki fortepian wiedeńskiej produkcji tyle tylko że z prawdziwą politurą a nie z plastiku . Miałem też w rodzinie ludzi którym na takich krótkich jak i na prawdziwych koncertowych zdarzało się grać a nawet wykładać nauki grania na tych instrumentach. I twierdzili oni że z zamkniętymi oczami potrafią rozróżnić dźwięk tego prawdziwego - od tego z plastiku. Jedyną zaletą współczesnych powłok jest tylko to że można na nich swobodnie postawić filiżankę z gorącą kawą i kieliszek alkoholu. Ale czy do tego służy fortepian . Miłego końca weekendu Roman
  22. 3 x 0,2 = 0,6 a można nawet mniej. A ja spotkałem - nazywa się to elektrodrążarka. Miłego wieczoru Roman
  23. Masz rację nie dość że ze ślimakami to na dodatek z prostymi zębami . Pozdrawiam Roman p.s. A tak na poważnie jeśli się chce naprawiać stare zegarki to albo trzeba mieć wiedzę i zaplecze warsztatowe żeby to zrobić (patrz Gajowy Janusz ) albo odpowiedni zapas skupowanych przez lata części zamiennych lub Kolegów którzy te części maja i zechcą się z Tobą wymienić/sprzedać.
  24. Po co szukać światełek nie prościej poszukać coś takiego Pozdrawiam Roman
  25. Jak to w czym ??? od strony tarczy ma wskazówki i cyfry od 1 do 12 dwa otwory do nakręcania
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.