A ja polecam sakwę na udo. Nie krępuje ruchów, nie angażuje rąk, nie da się jej zgubić ani niej zapomnieć. Ja największy problem miałem jak wsiadałem na motocykl - telefon, dokumenty, klucze itp. Z jednej strony trzeba poupychać po kieszeniach w ciuchach motocyklowych z drugiej trzeba porozpinać mnóstwo zapięć jak się potrzebuje coś wyjąć. Dzięki takiej sakwie mam wszystko w jednym miejscu, nie obawiam się, że ją zgubię lub coś z niej wypadnie, do tego na codzień do jeansów wygląda nieźle - choć moja jest raczej za bardzo "motocyklowa", ale w sprzedaży widziałem bardziej stonowane, które nadawały by się do codziennego użytku 😉.