Nooo to zmienia postać rzeczy - jakby cena była w okolicy 1000 - 1200PLN to bym się zastanawiał... ale pewnie dupną takie przebicie że laczki nam pospadają...
Ani jajko ani kura - pierwszy diver z pomarańczową tarczą to Doxa Sub 300T z 1967 roku - pomarańczowy kolor tarczy w połączeniu z czarnymi wskazówkami okazał się najbardziej czytelnym zestawieniem pod wodą (testy na głębokości 30m).
Wcale nie taki pospolity - częściej spotkasz na łapie przechodnia jakiegoś budżetowego "szwajcara" typu Tissot, Doxa czy Certina niż Orienta, ja tylko dwa razy spotkałem kogoś z BM
Bezel w GPW jest kilku składnikowy, składa się z kilku części trzeba je zamawiać/kupować oddzielnie - jak poszperasz na forum znajdziesz schemat (sam go gdzieś wrzucałem) - można go wymienić, ale nie jest to tak banalnie proste jak w GW-5610 czy GW-9400, a przede wszystkim nie jest tanie no i trzeba "zorganizować" części które chcesz zamienić.
Aaaa... tutaj też wrzucę jedno...
To nie o to chodzi żeby coś odkrywać - tylko można się poczuć "letko" zrobionym w męskie przyrodzenie - bo miało być a nie jest... do TSUE trzeba napisać obligatoryjnie
GW-5000-1JF to klasyk a jak wejdzie GW-5000U-1ER to @p.r.p. będzie musiał każdemu w PKS'ie tłumaczyć że to co na ręce ma to klasyka a nie "podróbka" na rynek europejski - z jednej strony podróż szybko zleci ale z drugiej sporo gadana Sam połowę piwnicy złotymi GMW-B500 zapakowałem wcześniej wypiwszy dwa "balony" wina które tam stały żeby miejsce zrobić i instalując trzy lampy halogenowe żeby ładowanie tych sikorów było a teraz nie wiem co dalej bo nie mam gdzie kiszonych ogórków schować
Edit: sorry wielkie za to pitolenie - ale to efekt uboczny powstały przy okazji robienia nalewki z czarnej porzeczki - opary te sprawy...
Casio idzie na kasę - zresztą trudno się dziwić - pamiętacie jak wszedł na rynek model GMW-B5000? Miały być tylko trzy wersje i to ściśle limitowane, stalowa z pozytywem, złota z negatywem i tytanowa/czarna replika DW-5000, limitacja ścisła "produkcja jednego dnia"... a teraz na tony można kupić każdą z tych wersji i dochodzą nowe "urodzinowe" "niebieska dla chłopców" i "różowa dla... znaczy na paradę" jest też "rosyjskie złoto" dla tych co na leczeniu klimatycznym pod Władywostokiem... idąc za wielkim wieszczem "A wszystko to bo... kasa"
Kurcze - teraz już takich żon nie produkują jedyne co to można z drugiej ręki coś upolować ...
Patrząc na to jaka jest cena tego zegarka, jak przy tym wygląda i że to Citizen to muszę przyznać że Szanowna Waści Małżonka się zna na rzeczy i trafiła w punkt... moja Szanowna ma zakaz kupowania zegarków bo ona zawsze coś "ze złotem" wybierze a ja nie poważam tego koloru... muszę jeszcze zainwestować trochę w szkolenie...
Reasumując fajny sikor.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.