Jeśli widzę zalecenia, z których treści na wstępie wynika że piszący je nie bierze na siebie odpowiedzialności a ich skutki to jakoś tak dziwnie mi się na sercu robi
Coraz ciekawsze rzeczy piszesz - profesjonalna elektrokardiografia robiona przez smartwatch... prześwietlenie też da się załatwić?
A tak całkiem poważnie, moim skromnym zdaniem wypowiedzi takiego typu jak Twoje traktowane poważnie mogą przynieść sporo wymiernych szkód, tym co "nie widzieli a uwierzyli" - a to dlatego choćby że ten "wykres EKG" robiony z obwodowego układu krążenia (z dłoni), z wykorzystaniem prostego, pomiaru który trwa 30 sekund nie może być dokładny i to powie Ci każdy lekarz nawet stomatolog, Smartwatch może wykazać jakieś odchyłki od normalnej pracy serca, ale może też, przez swoją niedokładność, je zatuszować - podobnie zresztą jak zwykły pulsometr, bo to na bazie właśnie jego przy współpracy z aplikacją, z wykorzystaniem odpowiednich logarytmów, powstają te "wykresy".
Na tym sympozjum wspominali też że producent smartwatcha który umożliwia zrobienie tego "EKG" zaznacza że funkcji tej nie może być traktowana jako pełnoprawna alternatywa dla profesjonalnego badania? Bo jeśli tak to dobrze by było o tym wspomnieć - moim zdaniem to taki sam "bajer" jak wysokościomierz czy głębokościomierz w g-shock'u, niby coś tam pokazuje, ale ani spadochronu na podstawie tych wskazań nie odważyłbym się otworzyć, ani nurkować bym z nim nie chciał.
Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś czuje że coś nie jest tak z jego sercem, ma za szybkie, bądź za wolne tętno, albo jakieś zaburzenia w rytmice "uderzeń" swojej "pompki" powinien śmignąć czym prędzej do kardiologa a nie bawić się w wykonywanie "zaleceń" ludzi który nie biorą na siebie skutków jakie stosowanie się do tych zaleceń mogą powstać.