Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Bogdan Dziworski, znakomity reżyser, operator i fotograf, nosi dobre zegarki - Omega Speedmaster i Longines Olympic 2004:
  2. Fajne trio, mnie też najbardziej podoba się ten srebrno-niebieski. Ja natomiast na niedawne urodziny dostałem sympatyczny gadżet, który jest przydatny w podróży:
  3. Od trzech lat dominuje na nadgarstku:
  4. Hmmm... czyżby to był ten sam zegarek?
  5. Pamiętna scena z genialnej "Sieci" Sidneya Lumeta. Obłąkany/oświecony telewizyjny prorok Howard Beale (brawurowa rola Petera Fincha) głosi swe wizje na tle ściany z zegarami Smiths:
  6. "Dzikie trzciny". To drugi film w reżyserii Andre Techine, który widziałem i drugi, który bardzo mi się spodobał (pierwszym byli "Świadkowie"). Świetnie pokazana buzująca młodość bohaterów, ich seksualność, a przede wszystkim społeczny wymiar wojny w Algierii. Zachwyca zaś Elodie Bouchez, która w momencie realizacji filmu miała 21 lat. Jej aktorstwo jest fantastyczne, w dodatku podparte intrygującą urodą.
  7. Zegarek fenomenalny, wiadomo, ale pasek i samo zdjęcie też zasługują na uznanie. U mnie wieczorna praca przy komputerze i tradycyjnie:
  8. Uwielbiam to zdjęcie - stanowi dla mnie wręcz kwintesencję heroicznej epoki programu kosmicznego. Dwaj złoci chłopcy z zawadiackimi uśmiechami triumfują po wielkim wyczynie, oczywiście - ze świetnymi zegarkami na skafandrach
  9. "Kto sieje wiatr" - dramat sądowy z 1960 roku o procesie wytoczonym nauczycielowi z Południa za lekcje o teorii Darwina. Reżyserował Stanley Kramer, poruszający odważne wówczas tematy, takie jak rasizm, zagłada atomowa itp. Trochę może za dużo się w jego filmach mówi, zestarzały się też akcenty humorystyczne (widoczne to jest w "Kto sieje wiatr", ale też np. w "Zgadnij, kto przyjdzie na obiad"). Jego kino znać jednak trzeba. Tutaj dotyka kwestii fanatyzmu, powierzchownej religijności, radykalizacji nastrojów, ale też - co mi się szczególnie spodobało - pokazuje parę dawnych przyjaciół, których drogi się rozeszły i stają naprzeciw siebie na sali sądowej. Wygrać może tylko jeden - a może żaden? I tu docenić trzeba trzech wybitnych amerykańskich aktorów. Tych przyjaciół grają Spencer Tracy i Fredric March. Obaj świetni, choć March musi parę razem nieco szarżować - ale udało mu się nadać swemu bohaterowi rys tragizmu. To zresztą naprawdę był wielki aktor. A ciekawie wypadł też Gene Kelly w roli zupełnie odmiennej niż te, które grywał w musicalach.
  10. Dzięki za ciekawy link - świetna kolekcja, natomiast sam Howie jest bardzo sympatycznym rozmówcą i ciekawym człowiekiem. A ja zwracam większą uwagę na Speedmastery, odkąd wciągnął mnie ten temat: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/8659-zagarki-astronautow/page-3
  11. Widać rękę zawodowca A tu sympatyczna opowieść o fajnym Speedmasterze: https://www.hodinkee.com/articles/my-speedmaster-story-howie-kendrick
  12. Trochę przypadkowo obejrzałem po latach "Klub winowajców". I cóż, niewiele gatunków starzeje się szybciej niż tzw. kino młodzieżowe. Przez te 30 lat powiedziano dużo i w znacznie mocniejszy sposób na tematy, o których film Hughesa mówi w sumie dość grzecznie i szablonowo. Ale w latach 80. to był ważny film, więc pamiętać o nim warto. "Wolny dzień pana Ferrisa Buellera" wypada dziś lepiej. Za to z "Klubu..." wciąż doskonale znosi próbę czasu to:
  13. Zegarki lubi też Nick Mason, świetny perkusista Pink Floyd. Często widać go z Breitlingiem B1: Inną praktyczną maszyną, którą nosi jako miłośnik lotnictwa, jest Garmin D2TM Bravo: A mnie zastanawia, co nosił w Pompejach: Bo nie oszczędzał tego zegarka... Czy to Superocean z lat 60.?
  14. Naprawdę mi się spodobało: I skłoniło mnie to do kolejnego odsłuchania moich ukochanych Floydowskich nokautów (koniecznie w tych wersjach), po których zawsze wyłączam odtwarzacz, bo mało co wznosi się na podobny poziom intensywności i emocji: Ale przede wszystkim słucham dziś piosenek z najnowszej płyty Watersa (jeszcze nie kupiłem). I podoba mi się, choć tu i ówdzie mam trochę więcej dystansu. Ale jako fan "The Final Cut" doceniam tę ściszoną gorycz przenikającą się z patosem. Po prostu - dużo Watersa w Watersie, i dobrze.
  15. "Dunkierkę" chcę obejrzeć - zwłaszcza, że gra tam Mark Rylance. Dziś wreszcie zobaczyłem "Złotorękiego" i jestem naprawdę pod dużym wrażeniem. Znakomite kino - kapitalne tempo, pulsujący jazzowy soundtrack, misterny scenariusz i oczywiście Sinatra w swojej życiowej roli. Scena cold turkey przeszła do historii amerykańskiego kina. Otto Preminger był zresztą reżyserem, który zrobił kilka wyłomów w konserwatywnym obyczajowo Hollywood lat 50. A "Złotoręki" podobał mi się chyba najbardziej spośród tych jego filmów, które dotąd obejrzałem. I jeszcze fajny kadr z filmu:
  16. @Istvan, Szyszkops, Sebak - fajne modele. @PistolPete (czy Twój nick jest od Maravicha?) - to akurat model, który jednak faktycznie lepiej wygląda na pasku. Choć ja preferuję metal, np. dziś:
  17. @70soul - to, że wkleiłeś zdjęcie, zaintrygowało mnie i skłoniło do posłuchania tej muzyki. Podoba mi się, ma coś z psychodelicznego okresu Pink Floyd i atmosfery "Zabriskie Point" Antonioniego.
  18. Schirra, Grissom i Carpenter, u którego na nadgarstku jest Breitling Navitimer Cosmonaut: "Deke" Slayton i Breitling Superocean Chronograph:
  19. Moim zdaniem u Halika to Omega Flightmaster:
  20. Trzech bohaterów podboju kosmosu, którzy zginęli w trakcie testów Apollo 1 w 1967 roku - Virgil "Gus" Grissom, Ed White i Roger Chaffee: Na rękach oczywiście Speedmastery. Referencja 105.003 jest zresztą znana jako "Ed White", ponieważ astronauta używał jej podczas pierwszego spaceru kosmicznego, jaki odbył jako pierwszy Amerykanin.
  21. Moim zdaniem za zamieszczanie zdjęć, których zrobienie zagrażało bezpieczeństwu ruchu drogowego, powinny być np. 3 dni przymusowego odpoczynku od forum.
  22. Gdy byłem mały, to bardzo lubiłem Sampdorię (sentyment został do dziś). Obok Vierchowoda szczególnie lubiłem Attilio Lombardo. Jak to Włoch - jest przywiązany do Rolexów. Obecnie nosi Sea-Dweller Deepsea: Większe zdjęcie: http://www.pianetagenoa1893.net/wp-content/uploads/sites/57/2017/05/15/53/lombardo-in-panchina.jpg Gdy wielka Sampdoria się kończyła, Attilio przeszedł do Juve (zresztą, razem z Vierchowodem), z którym wygrał Ligę Mistrzów. W finale nie grał, więc mógł nosić zegarek - chyba Submarinera:
  23. Aż musiałem go sobie dokładniej obejrzeć i przymierzyć. Rzeczywiście, jest piękny (salonowe zdjęcia oczywiście tego nie oddadzą): Świetnie leży, dekiel przepiękny. Tym niemniej - mimo wszystko mój głos na Conquesta 35mm z hesalitem (i w ogóle na Conquesta Heritage, to dla mnie archetyp klasycznego Longinesa). Przy okazji przymierzyłem też dwa inne ciekawe modele. Nie mam alergii na kwarc, a wręcz przeciwnie - ogromnie go sobie na co dzień chwalę, dlatego z sympatią patrzę na chronograf Conquest 1/100th. Tu jednak zwykła wersja z czarną tarczą, przyjemna, choć bez ekscytacji: I jeszcze bardzo fajny Master, w optymalnej moim zdaniem wersji: bransoleta, arabskie indeksy, biała tarcza, 38,5 mm: Ten model bardzo dobrze kojarzy się z kortami i arenami jeździeckimi. Szkoda jednak, że ma tylko 3ATM wodoszczelności - gdyby miał choćby 5ATM byłby świetnym zegarkiem "do wszystkiego". Dzięki!
  24. Dzięki, chłopaki Piękne zdjęcie. Ja akurat wolałbym zachować Conquesta. Czy to ta mniejsza wersja z hesalitowym szkłem? Właśnie ta bowiem chodzi mi po głowie najbardziej (obok oczywiście oryginalnego vintage z przełomu lat 50. i 60.). Na razie jednak tylko te dwa, a dziś na ręku był niebieski:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.