Aż musiałem go sobie dokładniej obejrzeć i przymierzyć. Rzeczywiście, jest piękny (salonowe zdjęcia oczywiście tego nie oddadzą): Świetnie leży, dekiel przepiękny. Tym niemniej - mimo wszystko mój głos na Conquesta 35mm z hesalitem (i w ogóle na Conquesta Heritage, to dla mnie archetyp klasycznego Longinesa). Przy okazji przymierzyłem też dwa inne ciekawe modele. Nie mam alergii na kwarc, a wręcz przeciwnie - ogromnie go sobie na co dzień chwalę, dlatego z sympatią patrzę na chronograf Conquest 1/100th. Tu jednak zwykła wersja z czarną tarczą, przyjemna, choć bez ekscytacji: I jeszcze bardzo fajny Master, w optymalnej moim zdaniem wersji: bransoleta, arabskie indeksy, biała tarcza, 38,5 mm: Ten model bardzo dobrze kojarzy się z kortami i arenami jeździeckimi. Szkoda jednak, że ma tylko 3ATM wodoszczelności - gdyby miał choćby 5ATM byłby świetnym zegarkiem "do wszystkiego". Dzięki!