Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2553
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. @Lincoln Six Echo, wieczorem zaczynam.
  2. Ciekawa anegdota Nie wiem, czy to Cię zaskoczy, ale... jeszcze nigdy nie czytałem literackiego pierwowzoru Ishiguro. W czasach, gdy czytałem dużo powieści, zawsze była w czołówce rzeczy do przeczytania, ale nie miałem swojego egzemplarza, w bibliotekach zawsze była przez kogoś wypożyczona, a lata nieubłaganie mijały... Film pokochałem od pierwszego seansu, jeszcze jako dzieciak właściwie, w 2000 roku. Zdarzało mi się go obejrzeć dwukrotnie w ciągu trzech dni. Może teraz nadszedł już czas na lekturę powieści.
  3. Ten widok też lubię, choć obejrzałem tylko raz. Może warto kiedyś wrócić. "Okruchy dnia" za to ponad 10
  4. "Pokój z widokiem na morze" - typowy dla kina moralnego niepokoju pojedynek postaw, tym razem mistrza i jego ucznia. Akcja rozgrywa się w ciągu kilku godzin, nie brak zwrotów i błysków ironicznego humoru, choć oczywiście jest też trochę typowych dla nurtu schematów. Oprócz duetu mistrzów na ekranie są także bardzo dobry Bargiełowski, Kotys, Troński, Kondrat i Zbyniu Buczkowski w idealnej dla siebie roli "błyskotliwego" milicjanta. Bardzo fajny i udany film.
  5. Doskonale się prezentuje z tą koszulą. Fascynacja LLD mi już chyba minęła, ale co jakiś czas przymierzam sobie różne warianty - ta wersja układa się fajnie:
  6. "F1" może w weekend mi się uda obejrzeć. Jeszcze przed premierą obejrzałem "Follemente" - zgrabne i zabawne. No i fajne włoskie kobietki, też zgrabne i zabawne Ale najfajniejszy film, jaki udało mi się teraz obejrzeć, to "Indeks" Janusza Kijowskiego. Bardzo lubię kino moralnego niepokoju, ale ten film w całości obejrzałem pierwszy raz. Super kino! Jak na reprezentatywny film nurtu przystało - rozpoczyna się nerwowym przemarszem bohatera przez korytarz budynku państwowej instytucji. Później wiele świetnych scen (np. w siedzibie SB), z dużą obecnością nowomowy lat 70., przenikającej do codziennego komunikowania się ludzi. Do tego bardzo dobra muzyka oryginalna, celne wykorzystanie poezji śpiewanej i niespodzianka - przez kilka minut gra też SBB!
  7. Świetny egzemplarz i cały zestaw. Gratulacje.
  8. Nie daję zdjęcia przed, bo wyglądał właściwie tak samo, ale miał zablokowaną koronkę. Teraz wszystko działa, a Poljot trafi do mojego kuzyna:
  9. Dobry tekst: https://weszlo.com/2025/06/26/euro-2016-reprezentacja-polski-pzpn-felieton/
  10. Może za kilkanaście miesięcy Milan znów zagra z Sampdorią w Serie A? Co do Modricia - to geniusz, oczywiście, choć czas biegnie nieubłaganie. Wciąż jednak jest w stanie jednym zagraniem zmienić oblicze meczu. I może po to jest sprowadzany, by dać swoim doświadczeniem dodatkową opcję na ostatnie 20-25 minut, poduczyć trochę resztę ekipy z opanowania w kluczowych momentach, strzelić 2-3 wolne? W latach 60. w podobnym momencie przychodził słynny ambasador Tissota Kurt Hamrin. Był wtedy już kilka lat po trzydziestce, co w tamtym czasie znaczyło tyle co dziś 40 Modricia. Pograł dwa sezony, strzelił kilka goli i przyczynił się do scudetto, PZP i PM.
  11. Parafrazując patologicznego ojca głównego bohatera filmu "Męska sprawa" (2001): "Lekka wsuwka, rozumiesz, po ziemi i zostajemy w drugiej lidze!" Mecz rewanżowy wprawdzie został przerwany, ale już raczej nic tego nie zmieni. Przez kuchenne drzwi Sampdoria wyczołgała się spod trzecioligowego topora.
  12. W weekend wreszcie coś obejrzałem, i to dwa: - "Sprawa Gorgonowej" - pisano ostatnio o tym filmie w kontekście śmierci Ewy Dałkowskiej, odtwórczyni głównej roli. Janusz Majewski zawsze dobrze czuł się w klimacie kina retro i to właśnie ten klimat II RP jest tu najfajniejszy. Plus oczywiście dykcja aktorów takich jak Łapicki, Pszoniak, Englert czy Bardini. - "Bestia ludzka" w reżyserii Fritza Langa, którego amerykańskie filmy zawsze bardzo lubiłem. "Bestię..." widziałem już jakieś 17 czy 18 lat temu w TV, ale nie pamiętałem już niuansów fabuły. Porządne noir, z kilkoma świetnymi ujęciami gigantycznych amerykańskich lokomotyw z lat 50. Tym razem zauważyłem też coś jeszcze - w pewnym momencie jest mowa o zabawie tanecznej: Film jest z 1954, a grany przez Glenna Forda bohater właśnie wrócił z Korei, więc akcja najpewniej dzieje się w 1953. A 12 listopada przypadał w sobotę dopiero w 1955. I teraz uwaga - 12.11.1955 odbyła się jeszcze jedna znana filmowa zabawa taneczna:
  13. Roy Scheider - w latach 70. zagrał główne role w najlepszym filmie dekady, a także w jej drugim największym przeboju kasowym. Do tego kilka kapitalnych ról drugoplanowych.
  14. Wieczorem obejrzę sobie jakiś film i na pierwszą godzinę będzie jeden, a na drugą - drugi.
  15. Na świąteczny dzień oczywiście ulubieniec:
  16. Żaden polski trener nic nie znaczy w wielkiej ani dużej piłce. Skorża - znaczy coś w Azji, to już coś. Papszun jest jakby trochę przed resztą krajowej stawki. W lepszym świecie Kulesza i zarząd powinni wyprzedać na allegro cały barek i zrzec się pensji, a piłkarze premii i w ten sposób uzbierać na Southgate'a albo Spallettiego, przy okazji ratując resztki honoru. Hjulmand to też dobra opcja. Chyba że wszyscy chcą status quo - przyjdzie kolejny człowiek zwolniony chwilę wcześniej z "ekstraklasowego" klubu środka tabeli, np. Urban, i wymęczy klasycznym polskim stylem awans z baraży, później 1 punkt w fazie grupowej i zaczynamy od początku. p.s. Wspomniany przez Watch-era Modiri Marumo - wielki bramkarz, ale czy jako trener udźwignąłby presję pracy z polską kadrą?...
  17. Można inaczej - np. Santosa na Probierza.
  18. Zanim nadejdzie upalne lato, wrzuciłem go ponownie na pasek. Bardziej formalnie, ale wciąż wygodnie.
  19. Ależ fajnie wygląda ten mesh: https://www.fratellowatches.com/introducing-the-revamped-breitling-superocean-heritage-collection/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.