Jeszcze mi taki opis się pokazał: https://timeandtidewatches.com/longines-spirit-pilot-and-spirit-flyback-chronograph-video/
Wygląda na to, że lepiej mocowany dekiel jest jednak mniej ciekawy wizualnie - nie ma żadnego fajnego lotniczego emblematu. Nudny jak w jakimś Tudorze czy Rolexie...
"Bébel" miał sporo fajnych zegarków. Kilka lat temu wrzuciłem tu wspólną sesję z Delonem - jeden z Santosem, drugi z Octo Finissimo.
Prywatnie nosi zegarki na prawej ręce, więc nie widać. A parę ciekawych już pokazywał. Kiedyś miał np. takiego:
To J.W. Benson, którego nosił też na planie "Phantom Thread" ("Nić widmo") jako jeden z zegarków swego bohatera.
Ekscytująca galeria zdjęć:
https://www.hodinkee.com/articles/photo-report-rolliefest-2025
"Naszych" też parę było, choć gwiazdami były jednak egzemplarze innych marek:
Zagłosowałem. Zadałem sobie pytanie, który z nominowanych zegarków najbardziej chciałbym jako jedyny zegarek na resztę życia. I zgodnie z przewidywaniami:
Cieszę się, że temat vintage ostatnio znów jakby ożył. Kiedy byłem nowicjuszem na forum, to zegarki vintage były w centrum uwagi wielu forumowiczów. Primabaleron, Cook, sneer, wasyl, szwed, cytochrom i inni co chwilę pokazywali ciekawe egzemplarze. Primabaleron dodatkowo robił im inspirujące zdjęcia.
Moim zdaniem zegarkiem roku jest Land-Dweller - żaden inny nie wzbudził takiego zainteresowania. A ja jeśli będę głosował zgodnie z partyjną dyscypliną, to oddam głos na Longinesa, a jeśli pójdę za głosem serca - to na bransoletę Settimo i dołączony do niej też bardzo ładny zegarek
Sam zegarek fajny, ale ta klubowa dedykacja jest jakby wzięta z amerykańskiego marketu - w takiej gigantycznej skali traci jakąkolwiek unikalność. Zmiana kolorków, laserowy grawer na deklu i bach, następny proszę! A próba klasyfikowania ich (zresztą kryteria są raczej żartobliwe) to już w ogóle karkołomny pomysł
A ja myślę inaczej. Tzn. świetność zegarka nie podlega dyskusji, ale samo zdjęcie jest moim zdaniem udane - modny strój, a nie jakieś szorty, plus konferencyjna sala kojarzą się wręcz z pamiętną reklamą sprzed lat. A zdjęcie ostre, choć bez upiększeń, koloryzowania, bo to chwilowy przerywnik w zajętym dniu
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.