Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2717
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Wieczorem na ulicy, o zmierzchu na cmentarzu, czy też w domu przy świetle księżyca padającym zza okna da się odczytać godzinę w większości zegarków ze wskazówkami. Ale datę już niekoniecznie, nawet jeśli nie nosi się okularów. A tu wszystkie wskazania to jak mniejsze lub większe datowniki. Tym niemniej - zegarek piękny.
  2. Wyjątkowy, na swój sposób wręcz piękny projekt. Oczywiście - odczyt godziny mało praktyczny, ale taka konwencja i jej urok.
  3. Przypadkowo znalazłem bardzo ładne zdjęcie - model ostatnio rzadko u nas pokazywany, ale to jeden z najsłynniejszych w historii firmy: Zdjęcie zamieścił Nikolaus Hirsch.
  4. Jakiś zabawny gość z Rolexem i zjawiskowo piękna Nastassja z Cartierem Santos Octagonal Classic:
  5. Muszę przyznać, że całkiem fajne - zgrabnie oddają klubowe symbole i barwy. To może jeszcze zegarek dla innego klubu z regionu - Omonii Nikozja:
  6. Też zabiorę głos, bo Pacino to i dla mnie szczególnie ważny, pewnie najważniejszy aktor. Ale akurat "Adwokata diabła" i tym bardziej "Rekruta" nie umieściłbym wśród jego najlepszych ról. Tego typu role stały się dla niego po "Zapachu kobiety" swego rodzaju rutyną - "potrzebujesz fachurę, który zagra dwuznacznego mentora z popisową, ale lekko przerysowaną mową w przedostatniej sekwencji? To masz tu numer do Ala". Dlatego ja dużo wyżej cenię te role, w których Pacino genialnie oddaje też inne odcienie swych postaci: samotność, lęki, desperację, despotyzm, zagubienie. Wśród tych, które dla mnie są przykładem jego aktorskiej doskonałości, są na pewno role z lat 70., najbardziej twórczego okresu jego kariery: "Strach na wróble", "Ojciec chrzestny 2", "Pieskie popołudnie", "Serpico", "Ojciec chrzestny", "Narkomani" i zdecydowanie za mało docenione "Cruising". Po kryzysie lat 80., przełamanym właściwie tylko brawurową rolą w "Człowieku z blizną" (lubię, ale na pewno nie w top 5), nadeszły świetne lata 90., a w nich (i po nich) na zmianę: wybitne role wieloznaczne i rzemieślnicze odhaczanie rutynowych zadań. W tej pierwszej kategorii mój ukochany film z nim, czyli "Życie Carlita", ale też "Gorączka" i wielka rola w "Donnie Brasco". "Zapach kobiety" jest pomiędzy, choć nie sposób oczywiście nie lubić tego pięknego filmu. Popisy zaś - na wysokim poziomie wykonawczym, w dobrych filmach, ale moim zdaniem już bez magii w/w kreacji - to m.in. "City Hall", "Adwokat diabła", "Any Given Sunday", "Podwójna gra", "Rekrut". Lepszy był w "Bezsenności" - znów niedocenionej należycie. Później zdarzały się zaś filmy, których albo do dziś nie obejrzałem, albo żałuję, że obejrzałem ("88 minut", "Zawodowcy"), ale też sporo filmów średnich. Po prostu średnich, czyli takich, jakich właściwie nie miał (może oprócz "Autor! Autor!") przez pierwszych 30 lat kariery. Na szczęście przyszły też później kolejne dobre ("Manglehorn", "Pewnego razu w Hollywood...") i znakomite ("Irlandczyk") role, które potwierdzają, że Al Pacino is the best!
  7. Nawet nie musiał załapać się choć raz do jakiegoś półfinału z reprezentacją...
  8. Gdy zestawi się go z dzisiejszymi, to jest jeszcze bardziej super.
  9. https://monochrome-watches.com/vacheron-constantin-releases-unique-les-cabinotiers-pieces-for-its-270th-anniversary/
  10. Dzięki, ależ mi się miło zrobiło Daleko mi jednak do najlepszych, ale jeśli czasem uda mi się coś tam dobrze dopasować, to ogromna w tym zasługa mojej żony, a także... rozwijania zainteresowania zegarkami. W innym temacie pisaliśmy niedawno jak fajne są zdjęcia ukazujące zegarek w zestawieniu z koszulami etc. Natomiast odnośnie tematu - niewiele zegarków miałem jak dotąd w życiu, a sprzedałem... dwa. I jeśli za którymś czasem tęsknię, to za vintage Longines Conquest - nie tyle z racji wyjątkowości samego egzemplarza, co z powodu samego posiadania vintage z ulubionej firmy. Po okresie wyciszenia w tej kwestii i chęci posiadania wyłącznie zegarków, których historię to ja piszę od początku, idea fajnego vintage do mnie powróciła. Jak zapewne wiesz, kilka zegarków trafiło do mnie po moim zmarłym kilka miesięcy temu wujku - mają one status rodzinnej pamiątki, ale dość regularnie je noszę. W pudełku na razie jest też Conquest z przełomu lat 50. i 60. - mechanizm jest w nim do wymiany i gdy tylko zrealizuję najważniejsze zadania najbliższych tygodni, to postaram się wreszcie za niego zabrać. Ale jakiś NOS Conquest lub Flagship z tego okresu to byłoby coś! Mój egzemplarz, który miałem kilka lat temu:
  11. Fajnie dobierasz zegarki, co już od dawna obserwuję. Oba piloty IWC znakomicie się prezentują, mniejszy chyba trochę fajniejszy, pomimo tego, że jakoś nie mogę oprzeć się zawsze wrażeniu, że wskazówka godzinowa się ułamała. I cieszę się, że wracasz do Conquesta, a nawet nie obrażę się, że zamiast pożyczyć moje zdjęcie, wziąłeś je od jakiegoś obcego!
  12. Bardzo trafne pożegnanie. Niewiele jego ról widziałem, ale... jego aktorstwo wiąże się z jednym z moich najwcześniejszych filmowych doświadczeń. Otóż jako 5-latek obejrzałem z tatą "Błękitne jak piekło". Tylko jeden raz widziałem wtedy w "Kinie nocnym" ten film i do dziś pamiętam jego klimat i niektóre wątki i sceny, w szczególności BMW, sekwencję z jazdą Ferrari 308 i oczywiście finał. Później skojarzyłem twarz z nazwiskiem. Ja nie pokazałbym nawet dziś moim synom tego filmu, ale nie żałuję, że go zobaczyłem No i grał też w "Le Marginal", z moim ulubionym motywem od Morricone.
  13. Edmund Exley

    Klub HERITAGE

    Świetnie ten Longines prezentuje się w takim zestawieniu. Ja również bardzo lubię, gdy zegarek pokazany jest w kontekście ubioru, z fajną koszulą czy lotniczą kurtką Nadgarstkowe zdjęcie - przynajmniej u faceta - wygląda tak po prostu lepiej i ciekawiej. Kilku innych kolegów na forum też robi bardzo udane zdjęcia tego typu. Natomiast moim zdaniem nadgarstkowe zdjęcia (jak i uroda wielu pięknych dziewczyn, niestety) dewastowane są przez tatuaże. Ale zdjęcia na fajnej powierzchni albo z książką lub jakimś gadżetem też bardzo lubię oglądać. Od pewnego czasu na prywatnym komputerze jako tapety ustawiam sobie właśnie tego typu fotografie, np. z Collector's corner Longinesa czy z CH.24.
  14. Tu możecie znaleźć więcej potencjalnych klubowiczów - bardzo fajna fotorelacja: https://www.hodinkee.com/articles/a-day-of-cars-and-watches-at-the-2025-audrain-newport-concours-delegance-with-a-lange-and-sohne
  15. Nie tak ładny jak Katarina Witt, ale solidny jak Matthias Sammer:
  16. Na 30. rocznicę, choć już wtedy w 1993 Hublot był obecny w piłce - m.in. Arrigo Sacchi go nosił. Swoją drogą - trudno w to uwierzyć, ale tamten triumf, w praktyce kończący świetność (nie do końca uczciwą) OM był pierwszym europejskim pucharem zdobytym przez francuski klub, a od tamtego czasu dołożyli tylko dwa kolejne FC Porto ma więcej pucharów niż cała Francja, choć być może PSG trochę zmieni w najbliższych latach ten wynik. Tak czy owak zegarek, pomimo niepraktycznego datownika, ładny, a na deklu powinien mieć to:
  17. https://fb.watch/D0WpZbKgui/ Czego Wam brakuje? Mi oczywiście najbardziej "Kabaretu", "Pata Garretta...", "Serpico", "Dnia szarańczy" i Kubricka, zwłaszcza "Mechanicznej pomarańczy". Ale i tak fajny montaż
  18. Czy to na pewno tym telefonem miałeś robić zdjęcia?...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.