Moim zdaniem zegarkiem roku jest Land-Dweller - żaden inny nie wzbudził takiego zainteresowania. A ja jeśli będę głosował zgodnie z partyjną dyscypliną, to oddam głos na Longinesa, a jeśli pójdę za głosem serca - to na bransoletę Settimo i dołączony do niej też bardzo ładny zegarek
Sam zegarek fajny, ale ta klubowa dedykacja jest jakby wzięta z amerykańskiego marketu - w takiej gigantycznej skali traci jakąkolwiek unikalność. Zmiana kolorków, laserowy grawer na deklu i bach, następny proszę! A próba klasyfikowania ich (zresztą kryteria są raczej żartobliwe) to już w ogóle karkołomny pomysł
A ja myślę inaczej. Tzn. świetność zegarka nie podlega dyskusji, ale samo zdjęcie jest moim zdaniem udane - modny strój, a nie jakieś szorty, plus konferencyjna sala kojarzą się wręcz z pamiętną reklamą sprzed lat. A zdjęcie ostre, choć bez upiększeń, koloryzowania, bo to chwilowy przerywnik w zajętym dniu
Tzn. nie doprecyzowałem - mnie właśnie niezwykle wygodnie nosi się Tissota 1938 na ich fabrycznym meshu ale wiesz, ja nie mam tak różnorodnych doświadczeń. Na pewno jednak w ofercie Longinesa przydałby się fabryczny mesh 18mm (bo obecnie chyba nie ma, prawda?).
Gdyby było 18mm, to chętnie bym spróbował. Choć tak też się nosi fajnie:
@Dnlaie, a ten kiepski mesh od Tissota, o którym pisałeś w temacie Rolexa, to ten sam, którym ja się tak zachwycam?... 😐
Koszykówki tu chyba jeszcze nie było, więc wypada zacząć od najlepszego klubu w historii i głównego architekta jego sukcesów - Reda Auerbacha:
Utrzymuje się, że Omega wykonywała na zamówienie zegarki dla zawodników i działaczy z okazji zdobywania kolejnych tytułów:
Sinn świetny, a jeszcze lepiej według mnie mogłoby wyglądać to ich fajniejsze (takie mniej bismarckowskie) logo z lat 70., 80. i 90.
Swoją drogą - Eintracht ma też nieoficjalny zegarek od Citizena
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.