Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2717
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Piątkowe popołudnie w pracy, ale w dobrym towarzystwie:
  2. Udo Lattek - zmarły parę dni temu słynny niemiecki trener. Zdjęcie z czasów pracy w Schalke (sportowa moda lat 90. w zenicie) i - no właśnie - czy to Omega Speedmaster?
  3. Twoje argumenty mogą przekonywać, choć z Weidenfellerem Niemcy nie wygraliby jednak z... Algierią. Mnie Złota Piłka już wiele razy irytowała - np. w roku, gdy Deco przegrał z Szewczenką, czy w latach, gdy wygrywali Biełanow (hehe, nie pamiętam osobiście, ale wiadomo), van Basten w 1992, Owen, a odkąd plebiscyt jest wspólny z FIFIA - oczywiście rok 2010 i odległa lokata Forlana Cóż, taki urok plebiscytów. Myślę, że warto wspomnieć na naszym forum Udo Lattka. Trenerem był świetnym, mimo że Franz B. miał po jego pierwszym odejściu z Bayernu powiedzieć, że "był tu tylko tragarzem walizek". ja Lattka chyba na zawsze w pierwszym rzędzie kojarzyć będę z epizodem w Schalke - bo wtedy się o nim dowiedziałem, z jednego z numerów "Sport Bildu" (nigdy sobie nie daruję tego, że wszystkich moich 5 numerów z lat 1990-93... zgubiłem!!!). Było tam chyba też to zdjęcie:
  4. Jeśli chodzi o Admirale, to tego Twojego to naprawdę trudno pobić.
  5. @Stierlitz, dzięki za miłe słowa i... rozbawienie mnie a Ty nie lubisz piłki? @Gregorian, nie znam tego filmu, a Dziędziela bardzo lubię. Jakiś czas temu zupełnie przypadkowo miałem okazję zamienić z nim parę słów - fajny gość. @Jakub - ja obok "Soli..." najbardziej lubię "Perłę w koronie" (może nawet bardziej?) i zapomniany nieco "Do góry nogami", z rozdzierającym serce zakończeniem. Bardzo ładny film, co jest tym ciekawsze, że autor jego scenariusza to dość mroczna postać...
  6. W weekend dwa filmy - stary i nowy. Stary oczywiście lepszy, choć nowy też godny uwagi. "Niepotrzebni mogą odejść" - ulubiony film Polańskiego niezwykła rzecz, zaczyna się jak polityczny dramat sensacyjny, po czym wędruje zupełnie gdzieś indziej. Rewelacyjna muzyka, zdjęcia, napięcie upływających godzin, no i... śnieg! "Grand Budapest Hotel" - no obejrzałem w końcu. W latach 90. okrzyknięto by go pewnie "arcydziełem postmodernizmu", cokolwiek by to miało znaczyć. Fajne odczytanie mitologii lat 30., urocze obrazki (no właśnie - obrazki bardziej niż obrazy), pomysłowość. Pod tym wszystkim jednak trochę pustawo, ale chyba tak miało być. No i fajnie, że F. Murray Abraham znów w elicie
  7. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Dzięki postaram się w wolnej chwili wrzucić moje ulubione sceny sprzed 1965 roku. A "Doktora" nie widziałem - zapamiętam Twoją rekomendację. William Hurt natomiast bardzo podobał mi się w "Żarze ciała". Jest tam fajna scena, gdy podchodzi do swej kochanki i w dość bezpruderyjny sposób się do niej odzywa, po czym ona się odwraca i okazuje się, że to inna kobieta jest
  8. W galerii na stronie głównej cała kolekcja z Błonia, a i u mnie dziś na ręku - bardzo lubię ten skromny zegarek, nie tylko z powodu osobistego sentymentu i miłych skojarzeń: Muszę tylko rozejrzeć się za jakimś porządnym paskiem.
  9. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    I na koniec ulubiona scena z wczesnego dzieciństwa, do dziś wywołująca u mnie dreszcz: Każdego roku kilka razy sobie tę scenę ogladam
  10. W blasku świec, choć do efektu z "Barry'ego Lyndona" bardzo daleko, niestety:
  11. No tak, chyba najlepiej wyreżyserowany, w obsadzie Claude Rains i Cary Grant... ale i tak wiem, że chodzi Ci o Ingrid...
  12. W minionych dniach fajny cykl sobie zrobiłem: Miłośnikom epoki z czystym sumieniem polecam wszystkie.
  13. Znam, a kojarzy mi się dziś z europejskką piłką: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/35239-piłka-nożna-football-soccer-czy-jak-kto-zwał/?p=1349772 A "Harakiri", o którym piszesz w temacie o zegarkach ze szklanego ekranu, to chyba mój ulubiony japoński film wszech czasów. Choć nie znam dobrze tej kinematografii - np. "Straży przybocznej" nie widziałem. No tak, jeśli i na tym polu zawodzi, to faktycznie kiepsko.
  14. O, nawet nie wiedziałem, że to był jego prywatny zegarek. "Ronina" moim zdaniem przeceniasz A jak nie widziałeś "W pełnym słońcu", to gorąco Ci ten film polecam - także z powodów estetycznych.
  15. Wczoraj obejrzałem "W pełnym słońcu" - w scenie gry w pokera pojawia się kieszonkowy zegarek z repetycją minutową: Alain Delon i Maurice Ronet na nadgarstkach też noszą jakieś fajne zegarki, ale w żadnym ujęciu ich dobrze nie widać. Na marginesie warto przypomnieć, że w innym znakomitym filmie - "W kręgu zła" - Delon nosi Cartiera:
  16. nicon, a spodziewałeś się czegoś innego po Ridleyu robiącym fantasy? I obejrzałem. Troszkę się zestarzał, ale ze względu na zdjęcia i przełomowy styl znać trzeba. No i polski wątek, ale niestety - Polka jest ofiarą morderstwa A wczoraj obejrzałem film, który od wielu lat polecał mi mój tata. I miał rację, bo "W pełnym słońcu" to rewelacja! Sama fabuła, zdjęcia, ale i styl świata, w którym akcja się dzieje - fakt, bohaterowie dość zepsuci, ale ten klimat lat 60. powala. Oglądając żałowałem, że nie mam na ręce jakiegoś jakiegoś vintage'wego Conquesta albo Seamastera... Dla klubowych estetów lektura obowiązkowa.
  17. Zgadzam się z Pawłem Czado: http://czado.blox.pl/2015/01/Cristiano-Ronaldo-Ze-co.html#blog Też głosowałbym na Neuera, mimo moich niemieckich antypatii.
  18. Zajrzałem na chrono24, rzeczywiście - ceny wysokie. Charakter tych zegarków wciąż jednak imponuje. A współczesny TAG Heuer, który moim zdaniem nie ma już takiego klimatu, też wydaje mi się nieco przeszacowany, zwłaszcza w kontekście awaryjności. No właśnie, ale dlaczego nie wyglądają?... @dawid82 Piękny Breitling. A umiesz korzystać z suwaka logarytmicznego? Ostatnio u mnie jakby trochę rzadziej, ale wciąż daje dużo radości (tak jak zabawa ze światłem przy amatorskim fotografowaniu):
  19. Aha, no tak, nie pamiętałem dokładnie tej Regatty, a zdjęć nie poszukałem - wydawało mi się, że to był właśnie zegarek. Ale znowu Monza... (koronka do uzupełnienia?) Czyli za jakiś czas Monaco?
  20. @primabaleronie, a nie żałujesz jednak, że pozbyłeś się Regatty (bo dawno nie widziałem?) i Monzy? Mieć cztery TAKIE Heuery, to byłoby coś...
  21. Dość trudno o ładny damski zegarek, ale ten jest piękny!
  22. Fajny, gratulacje! Będziesz nosił na bransolecie, czy planujesz pasek?
  23. @Lincoln Nigdy nie widziałem jeszcze "Sekretów i kłamstw", kiedyś muszę to nadrobić. Za to ostatnio widziałem kilka innych ciekawych filmów - nie każdy satysfakcjonował, ale każdy warto znać. - "Mistrz" w reżyserii P. T. Andersona. To jeden z tych filmów, w których wszystko od początku usiłuje być wielkie, a jednak nic takie ostatecznie nie jest. Choć przyznajmy, że reżyser jest wyjątkowy i na pewno nie raz jeszcze to udowodni. - "Sen o Warszawie" - dokument o Cześku. Solidna robota, fajne archiwalne materiały i dużo o tym, jak jeden z najwybitniejszych polskich artystów był atakowany w PRL, np. przez Kazimierza Rudzkiego czy Marka Piwowskiego (czyli TW "Andrzej Krost"). no i dwa ciekawe filmy o współczesnej religijności: starsze "Lourdes" i nowa "Droga krzyżowa". Ten drugi lepszy - 14 scen równoznacznych z 14 niemal statycznymi ujęciami. Film o religijności przechodzącej w fanatyzm, o wychowaniu, ale i chyba też o prawdziwej transcendencji, a przynajmniej o czymś, czego nie da się wyjaśnić. A dziś o 23:00 na TVP Kultura "Nagie miasto". Kurczę, nigdy nie widziałem, a jutro o 8:30 muszę być w pracy. Ale chyba obejrzę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.