Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2723
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Oczywiście, tło zegarka nieprzypadkowe
  2. Kilka ujęć z dzisiejszej mini-sesji:
  3. A ja obejrzałem "Chciwość" z Jeremym Ironsem, Simonem Bakerem (ten od Longinesa) i idealnie dobranym do roli Kevinem Spacey. Bardzo dobrze skonstruowany film. Żargon maklerski (co ciekawe - im wyżej w hierarchii firmy tym gorzej go rozumieją) tak wykorzystany, że nie utrudnia zrozumienia filmu. A konkluzje, cóż, niezbyt budujące.
  4. Właściwie prawie nie znam UK - kiedyś muszę posłuchać. Obecnie odpoczywam poznając Out Of Focus "Wake Up!", a w najbliższym czasie planuję posłuchać Bachdenkel i "Lemmings". Znasz te płyty, Jacku?
  5. Hehe, ja też oglądałem wczoraj i bardzo mi się podobał. Wyborne aktorstwo i przede wszystkim montaż, którego nie powstydziłby się Bob Fosse. Mieszane odczucia mam tylko do bardzo oszczędnie wykorzystanej, ale zdecydowanie nie w moim guście muzyki Mikołaja Trzaski. Co do mojej reakcji na film - nie piję raczej alkoholu, ale dużo mocniej trafił do mnie ten film niż np. skądinąd niezłe "Zostawić Las Vegas". A w piątek obejrzałem sobie "Nierozłącznych" Cronenberga, rozbuchany wyraz fascynacji Freudyzmem. Film kiepsko zniósł próbę czasu, ale Jeremy Irons w podwójnej roli naprawdę znakomity. Jeden z granych przez niego braci nosi fajny zegarek - skojarzył mi się z Longinesem Conquestem, ale może gdzieś to sprawdzę.
  6. Lexxus, dzięki! A film to oczywiście - jak rozszyfrował już Tomi_Leg - "Cały ten zgiełk".
  7. @cook "Donnie Brasco" to dla mnie ostatni (jak dotąd) wielki film z Alem Pacino i z jego wielką rolą. Choć wierzę, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa... ja niestety w ostatnich tygodniach miałem bardzo mało czasu na filmy, ale dwa obejrzałem. I oba bardzo ciekawe! - "Jak ojciec i syn" - piękny, japoński film. Niczego tu nie brakuje, niczego nie jest za dużo. Świetna rzecz! - "Sugarland Express" - jestem fanem kina lat 70., ale wciąż dużo rzeczy mam do obejrzenia. "Sugarland..." dość nieoczekiwanie pozytywnie mnie zaskoczył. Dobre tempo, niezłe aktorstwo. Jak to jednak u Spielberga - ideologia filmu nieco drażni, jest też parę pęknięć w tym filmie. No i parę typowo Spielbergowskich chwytów - z pluszowym misiem rozjeżdżanym przez radiowóz na czele... Ale naprawdę warto obejrzeć to dla zdjęć Vilmosa Zsigmonda! A za efekty kaskaderskie odpowiadał Carey Loftin - gość, który w moim ulubionym filmie Spielberga kierował tym:
  8. Ulubiony zegarek (z tych, które mam) na tle plakatu z ulubionego filmu (z tych, które kiedykolwiek powstały).
  9. @Lawnowerman, Ku_Se Dzięki! Mi wyszło, że też mam 17 cm w nadgarstku - mam nadzieję, że nie jest na mnie za duży. Ja tak w każdym razie nie sądzę. Najlepiej będzie, jak przymierzysz w jakimś salonie - wersja 39 mm powinna pasować idealnie.
  10. Adamie, świetna kolekcja! Ten Newtimer odkupiony od Deco79?
  11. mam go od kilku miesięcy - krótką dyskusję na jego temat przeprowadziliśmy tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/101025-blonex-nasze-naj/page-2 (posty od 30 do 45) Nie umywa się do Twoich vintage'owych okazów, ale przyznam, że z przyjemnością go co jakiś czas zakładam - fajnie komponuje się z kilkoma koszulami i paskami. Choć sam ma wciąż pasek tymczasowy - później poszukam mu jakiś fajny.
  12. Tytułem uzupełnienia - przez blisko 2 miesiące mój Longines zrobił ok. +1 s. w porównaniu z zegarem atomowym. Nie jest to może wynik na miarę Breitlinga SuperQuartz, ale moim zdaniem - przyzwoity. Przed chwilą natomiast ustawiłem sobie datę i tym razem wskazówka minutowa ani drgęła przy dociskaniu i dokręcaniu koronki. Może więc mój skomplikowany "patent" z recenzji jest zupełnie niepotrzebny, a wszystko jest kwestią wprawy.
  13. Piękne egzemplarze, gratulacje. Wiadomo, nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcia zegarkom. Twoje na to jednak zasługują! Może w wolnej chwili spróbujesz w dobrym świetle dziennym (warto popróbować z trybem makro, bez lampy)? Bo takie okazy stanowią sens tego tematu, a zdjęcia - ozdobę
  14. @arrived, gratulacje - piękny i niebanalny Tissot!
  15. Dzięki miło mi, że skłoniłem Cię do zrobienia zdjęcia, które dla naszego forum jest niemal tym, czym dla świata futbolu to (choć Pele i Maradona powinni zamienić się miejscami):
  16. Scena z kolanem przeurocza W istocie, jest to największy film spośród adaptacji Chandlera, choć niebanalne (i przeniesione do lat 70.) "Długie pożegnanie" Altmana również jest świetne. A widziałeś "Tajemnicę jeziora" Roberta Montgomery'ego (eksperyment prawie w całości w "point of view" Marlowe'a)? Obok "D.O.A" to chyba najważniejszy noir, jakiego nie znam - nie widziałem go ani podczas mojej pierwszej fali fascynacji gatunkiem (jeszcze w podstawówce), ani w ostatnich latach, gdy często wracam do tych filmów bądź poznaję nowe. Oooo, wielkie kino. Choć dla mnie Woods jest tu ciekawszy niż De Niro. Ale w sumie to nie ma tu słabych punktów. Gdybym coś zmieniał, to uratowałbym tylko Eve.
  17. Wczoraj "Wielki sen" przypomniałem sobie po ładnych kilku latach. Chyba żaden inny noir nie miał tak świetnych dialogów (współscenarzystą był William Faulkner) i aż tylu ładnych dziewczyn - dwie niegrzeczne córki generała, drobna przestępczyni, sprzedawczyni w księgarni, bibliotekarka, kierowca (kierowczyni?) taksówki. Piękności jak na standardy lat 40., ale i z dzisiejszego punktu widzenia pełne uroku. Humphrey musiał sie dobrze bawić kręcąc ten znakomity film. Choć wtedy był już z Lauren Bacall, którą skądinąd też świetnie zagrała.
  18. Moim zdaniem ten Tissot jest w pierwszej czwórce całej Twojej kolekcji A to chyba najfajniejsza z Twoich Delban. Który to rok? U mnie też dziś retro, ale po polsku:
  19. Moim zdaniem to zdecydowanie najlepsza płyta w całej karierze Santany: Genialna muzyka.
  20. Dzięki. Wcześniej jednak przymierzałem inne wersje kolorystyczne (rózne także pod względem kształtu indeksów) i przez pewien czas zdecydowanie skłaniałem się ku czerni. Teraz jednak jestem na tyle zachwycony tym czerwonym odcieniem, że uważam go chyba za najładniejszą wersję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.