Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. W filmie "Reporter" ("Public Eye"), nawiązującym do działalności Weegee'ego, Joe Pesci nosi Hamiltona:
  2. The History of the IWC Ingenieur, the Technical Watch of Schaffhausen: https://monochrome-watches.com/in-depth-history-iwc-ingenieur-collection-1955-antimagntic-watch-70th-anniversary-review/
  3. Nawiązując do niedawnego posta o "Saturday Night" - ten skecz naprawdę mnie rozbawił
  4. Tak, "Jeszcze wyżej" to arcydzieło komedii. I jest tam sporo interesujących nas zegarkowych śladów:
  5. "Zdarzenie w Ox-Bow" - idealny film na wieczór, gdy wraca się później z pracy, bo trwa zaledwie 70 minut. Uznawany za pierwszy western tak mocno kwestionujący mit Zachodu, z klimatem zapowiadającym trochę "Dwunastu gniewnych ludzi", co wzmacnia zresztą obecność Henry'ego Fondy, choć w znacznie mniej jednoznacznej roli. Towarzyszą mu m.in. Dana Andrews i Anthony Quinn. Kolejny wysokiej jakości film wyreżyserowany przez Williama Wellmana ("Skrzydła", "Droga do Yellow Sky", "Wróg publiczny nr 1"). A na koniec umieszczona jest ciekawa plansza:
  6. "Piętro wyżej" - 1937, klasyczne komediowe pomyłki, podwojenia, przeszkody i naprawdę dobre piosenki, a wszystko ujęte w precyzyjny scenariusz umiejętnie grający znanymi motywami. Gdyby w Hollywood zrobił to Frank Capra np. z Carym Grantem, to też byłby hit. Choć takiej ekstra dziewczyny jak Helena Grossówna w Hollywood wtedy nie mieli! Oczywiście - na humor nakłada się też nostalgia i żal, bo to już przecież ostatnie chwile tamtego świata.
  7. Dzięki za ciekawą rekomendację. Słyszałem o tym filmie, ale - jak większości filmów Sauteta - jeszcze go nie widziałem. "Vincent, François, Paul... i inni" mi się podobał. A Emmanuelle Béart z lat 90. to jeden z ideałów piękności. Ja po powrocie do Gun Hill poszedłem za ciosem i obejrzałem wcześniejsze dzieło zespołu Wallis-Sturges-Douglas-Holliman-Tiomkin: "Pojedynek w Corralu O.K.". Trudno w to uwierzyć, ale po raz pierwszy. Anegdotka: w kwietniu 1994 spędziłem weekend u kuzyna. W sobotę wieczorem pokazywali właśnie "Pojedynek...", ale kuzyn i jego mama, czyli moja chrzestna, nalegali, by o tej porze obejrzeć... "Trapistę w Los Angeles" z Martym Feldmanem. Fakt, nieźle się uśmiałem, ale do Corralu O.K. już nigdy nie miałem potem okazji zajrzeć. Teraz nadrobiłem. Warto, solidny kawał westernu, z superduetem Kirk-Burt w rolach głównych. Na drugim planie też mocno: wspomniany Earl Holliman, Lee Van Cleef i... młody Dennis Hopper! Film nie ma tak piorunująco zwartej struktury antycznej tragedii jak "Ostatni pociąg z Gun Hill", ale ogląda się dobrze. Zwłaszcza Kirk perfekcyjnie pasuje do roli Doca Hollidaya: "Świetnie strzelam, ale niestety wszyscy, którzy mogą to potwierdzić, już nie żyją...". I fajna, wpadająca w ucho piosenka tytułowa:
  8. Tabela z formą z ostatnich pięciu meczy, uwzględniającą dzisiejszy wynik z Crystal Palace: p.s. Znalazłem jeszcze takiego newsa: https://www.sport.pl/pilka/7,64946,31693864,ronaldo-wskazal-najgorszego-pilkarza-z-jakim-gral-nie-wahal.html#do_w=441&do_v=1306&do_st=RS&do_sid=1945&do_a=1945&s=BoxSportImg9&do_upid=1306_ti&do_utid=31693864&do_uvid=1739604083542 Na wszelki wypadek upewniłem się, kiedy do Barcelony przyszedł Winston Bogarde: faktycznie, z Ronaldo się rozminęli, więc nie mógł być brany w pod uwagę w jego rankingu. Wskazanie Gravesena jest jednak chyba trochę złośliwe - myślę, że w latach 1999-2002 wśród hurtowo sprowadzanych do Interu stranieri był niejeden słabszy, a na pewno wielu mniej przydatnych dla drużyny piłkarzy.
  9. "Sztuka pięknego życia" - ładne. Raz czy dwa upchnięty na siłę jakiś wątek (np. sugerowana biseksualność bohaterki), ale ogląda się miło. Prostotę historii maskuje niechronologiczne opowiadanie. Ale seans tygodnia to po raz trzeci - ale pierwszy od 1997 - jeden z moich ulubionych filmów dzieciństwa i zarazem jeden z ulubionych westernów: "Ostatni pociąg z Gun Hill". Klimatyczny polski plakat: Znalazłem kopię w świetnej jakości, z "vintage'owym" głosem Jerzego Rosołowskiego jako lektora. Przed seansem lekki niepokój: czy legenda z dzieciństwa wytrzyma konfrontację z czasem? Spokojnie, wytrzymuje - lśni tak samo jak w 1959, gdy powstała, a dla mnie nawet mocniej niż w 1994 i 1997, gdy oglądałem po raz pierwszy i drugi. Ojcostwo, przyjaźń, sprawiedliwość i honor ujęte w znakomity scenariusz tworzący swoistą relację z "W samo południe" i "Rio Bravo", Sturges był mistrzem gatunku, a co do Kirka i Quinna nie muszę nic dodawać - giganci klasycznego Hollywood. Dodatkowo chciałem sobie przypomnieć rolę Earla Hollimana, który zmarł przed kilkoma miesiącami. Wielki western.
  10. Moim zdaniem tatuaże potrafią zniszczyć nawet najlepsze nadgarstkowe zdjęcie...
  11. Słyszałem o tym aktorze, choć po sprawdzeniu jego filmografii wychodzi na to, że widziałem z nim tylko jeden film - "Co nas kręci, co nas podnieca" (choć niestety nie pamiętam jego występu). Lubiłem, gdy twarzą Longinesa był Simon Baker - on z kolei zagrał ważną rolę drugoplanową w jednym z moich ulubionych filmów wszech czasów Ostatnio niestety prowadził pod wpływem alkoholu. A kogo Wy byście widzieli najchętniej jako aktorskich reprezentantów Longinesa? Ja chętnie postawiłbym na Sandrę Hüller i Paulę Beer (oraz oczywiście Kate, wiadomo) wśród aktorek, a wśród aktorów mogliby to być Mark Rylance, Pierre Niney i Denis Menochet.
  12. Jeszcze "W sieci" było fajne Nosi w nim TAG Heuer:
  13. To już długi związek, więc wrzucę jeszcze walentynkowe
  14. A tu sporo fajnych zdjęć na żywo: https://www.fratellowatches.com/hands-on-with-the-omega-seamaster-37mm-milano-cortina-2026/ Mi się podoba, nawet bardzo.
  15. Ostatnie derby na legendarnym Goodison Park - wyszarpany remis jest jak zwycięstwo. Do tego trzy czerwone kartki Everton zagrał czwarty ligowy mecz z rzędu bez porażki!
  16. Gdyby "Interstellar" zrobił w latach 70. Andriej Tarkowski, to zamiast Hamiltona byłby taki Poljot
  17. https://timeandtidewatches.com/grand-seiko-sbgh368-sakura-kakushi-hands-on/
  18. Dzięki za fajny post. Ja akurat nie widziałem nigdy tego filmu, a Douglasa bardzo lubię, więc chętnie nadrobię to w jakiś weekend Za to całkiem dobrze pamiętam klasyczną wersję Hitchcocka - opisałem kiedyś kwestię zbliżeń zegarków w tym filmie:
  19. Oj no żarcik to był A dziś mój syn mówi do mnie: "Tata, mam dla ciebie komiks, chodź, przeczytaj na głos!" I czytam, a tam takie smaczki: Montolivo, De Rossi i Zanetti jak prawdziwi
  20. Ja byłem na zwykłej wersji. I w sumie fajnie, miło się ogląda i słucha chłopaków na dużym ekranie. Jest parę ciekawostek, ale całość jest w sumie bardzo gładka i oficjalna, oparta na klasycznej konwencji biograficznego rockumentary. W tle obserwacje na temat epoki dorastania, a później migawki z burzliwych lat 60. Z całości rysuje się wręcz obraz Led Zeppelin jako zespołu tworzonego przez ludzi, którzy szybko stali się przyjaciółmi. Na temat Petera Granta jest kilka krótkich wypowiedzi, jego rola nie jest uwypuklona. Archiwalny wywiad z Bonhamem daje ciekawą perspektywę, ale nie mówi się o jego zagubieniu w świecie wielkiej machiny rockowego sukcesu. Film dochodzi do drugiej płyty - ten pierwszy rok jest pokazany dość szczegółowo, ale może lepiej wybrzmiałby nawet dłuższy film pokazujący cały lot sterowca i opowiedziany też przez głosy z zewnątrz. Np. menedżerów i pracowników hoteli, w których spali W takim filmie niekoniecznie trzeba by zawierać pełne studyjne wersje utworów, wystarczyłoby kilka koncertowych smakołyków, jakieś BBC Session etc. Pewnie musiałoby być jakieś 3 godziny, ale byśmy wytrwali, prawda? Najważniejsze dla mnie, że tata jest bardzo zadowolony. Warto było zrobić w sumie te 260 kilometrów Najfajniejszy moment dla mnie to mój bodaj ulubiony utwór grupy w bardzo zwartym, dynamicznym koncertowym wydaniu (bo wersje z "The Song Remains The Same" i "How The West Was Won" niespecjalnie lubię):
  21. Świetny Widzę, że u Ciebie też pasek za blisko koperty? Mam tak samo.
  22. Pomocna może być rozpiska na filmwebie: https://www.filmweb.pl/film/Becoming+Led+Zeppelin-2021-10000989/showtimes Z Wałbrzycha chyba najbliżej do Wrocławia: https://www.filmweb.pl/film/Becoming+Led+Zeppelin-2021-10000989/showtimes/Wrocław
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.