"Nadzieja" - bardzo dobry film ze Stellanem Skarsgardem. W centrum choroba jego - skądinąd też znakomitej - partnerki, ale Skarsgard naprawdę doskonale oddał niełatwą rolę, jakiej w takiej sytuacji musi podołać mężczyzna, Obraz choroby przejmujący, ale równie wnikliwy jest w tym filmie obraz związku pary bohaterów.
"The Taking of Pelham One Two Three" (u nas jako "Długi postój na Park Avenue") - emocjonujący dreszczowiec o sterroryzowaniu pociągu nowojorskiego metra. Może znalazłoby się kilka małych minusów, ale jako całość to świetna rozrywka. Coś dla takich fetyszystów amerykańskiego kina lat 70. jak ja - dęciaki w soundtracku, wysokiej klasy aktorstwo (Shaw, Matthau, Balsam, Elizondo), Carey Loftin jako koordynator kaskaderów, a przede wszystkim - Owen Roizman jako autor zdjęć. Lata 70. pełne były operatorskich osobowości, ale w miejskim plenerze (i wnętrzach należących do instytucji publicznych) Roizman nie miał sobie równych. Aha, i trochę humoru - w paru miejscach trochę już podstarzałego, ale kilka tekstów brzmi dziś świetnie, zwłaszcza te, które pewnie dziś by już nie przeszły (no chyba, że film nie miałby Oscarowych ambicji :
1. Czarnoskóry gliniarz ukryty w tunelu metra: "Uważajcie na mnie, bo ja akurat jestem tu dość słabo widoczny".
2. Matthau widząc, że inspektor, z którym rozmawiał dotąd przez radio, jest ciemnoskóry: "Myślałem, że jest pan... niższy".