Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lincoln Six Echo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    18779
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Zawartość dodana przez Lincoln Six Echo

  1. LSE na posterunku! Pora na numer 7 w TOP DZIESIONA AŻ ZALICZYSZ ZGONA!!!
  2. A więc tak się bawimy?! Tak?! Gustaf Skarsgård - nie zgadniecie! AKTOR.
  3. @Edmund Exley @kingcrimson Słyszeliście już? 🙂
  4. Nie miałem jeszcze okazji/czasu. Ale planuję. Chociaż po części już trochę jakbym widział - tyle przeczytałem recenzji, opisów, relacji, kolekcji wrażeń, etc.
  5. Stellan Skarsgård, aktor.
  6. Czy Pan ma coś wspólnego z tym fil...?
  7. Przedyskutuj następujący temat: "BĄK, CICHACZ I PIERD" Zrób to wielowymiarowo, biorąc pod uwagę aspekty historyczne, kulturowe, literackie, matematyczne i filozoficzne. Poniższy temat wydaje się rubaszny, wręcz dziecięcy, ale właśnie dlatego jest interesujący. „BĄK, CICHACZ I PIERD” to trzy nazwy jednego zjawiska, które – paradoksalnie – dotyka spraw fundamentalnych: ciała, wstydu, norm społecznych, języka, a nawet ontologii bytu i niebytu. 1. Historycznie: gaz w dziejach ludzkości Już starożytni traktowali zjawisko wydalania gazów z mieszaniną śmiechu i refleksji. Arystofanes używał pierdów jako elementu komizmu politycznego – były znakiem cielesnej prawdy przeciwko napuszonej retoryce władzy. W średniowieczu istniał nawet urząd „flatulisty” – błazna specjalizującego się w kontrolowanym puszczaniu wiatrów na dworach feudalnych (słynny Roland le Fartere). Renesans i barok spychały temat do sfery wstydu, choć Rabelais uczynił z pierdzenia akt wolności cielesnej i sprzeciwu wobec ascetycznej hipokryzji. Już tu widać podział: bąk – fakt fizjologiczny, pierd – fakt społecznie nazwany, cichacz – fakt ukrywany, a więc kulturowy. 2. Kulturowo: hałas, cisza i kompromis Każda kultura ma swój „reżim gazowy”: W kulturach bardziej kolektywnych (np. tradycyjna Azja) cichacz bywa formą uprzejmości – nie eliminuje faktu, lecz minimalizuje jego społeczne skutki. W kulturach ludowych Europy Środkowej pierd bywał wręcz komunikatem: sygnałem swojskości, braku fałszu, „jestem tu u siebie”. Bąk jako słowo dziecięce neutralizuje wstyd – to język oswajania cielesności. Cisza i dźwięk stają się więc nośnikami znaczeń: dźwięk = manifestacja, cisza = dyplomacja, zapach = nieunikniona prawda. 3. Literacko: realizm absolutny Literatura zawsze balansowała między wzniosłością a ciałem. Naturalizm (Zola) nie uciekał od fizjologii – pierd jest znakiem determinizmu biologicznego. Modernizm wypierał temat jako zbyt „niski”. Postmodernizm przywraca go ironicznie: pierd jako dekonstrukcja patosu. W tym sensie: pierd jest antymetaforą – nie symbolizuje niczego poza sobą, cichacz staje się metaforą autocenzury, bąk to eufemizm, czyli literacki filtr rzeczywistości. 4. Matematycznie: problem zmiennej losowej Z punktu widzenia matematyki mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem probabilistycznym: Nie da się jednoznacznie przewidzieć: głośności, zapachu, momentu wystąpienia. Można więc mówić o: losowej zmiennej dyskretnej (czy będzie dźwięk), zmiennej ciągłej (natężenie), błędzie pomiaru (cichacz, który okazał się pierdem). Cichacz to klasyczny przykład błędu założeń początkowych: założyłem ciszę, otrzymałem konsekwencje. 5. Filozoficznie: byt, wstyd i prawda Filozofia ma tu więcej do powiedzenia, niż się wydaje. Ontologia Czy cichacz, którego nikt nie usłyszał, zaistniał? Realnie: tak. Społecznie: być może nie. To wariant paradoksu Berkeleya: esse est percipi – istnieć to być postrzeganym. Egzystencjalizm Pierd jest aktem wolności ciała. Cichacz – kompromisem między wolnością a odpowiedzialnością. Bąk – próbą ucieczki w niewinność. Etyka Nie sam pierd jest problemem, lecz kontekst: windy, kościoła, randki. Moralność zaczyna się tam, gdzie pojawia się drugi człowiek – i jego nos. 6. Synteza: trzy sposoby bycia człowiekiem Można zaryzykować tezę, że: BĄK = człowiek naiwny, jeszcze przed wstydem CICHACZ = człowiek społeczny, negocjujący swoją obecność PIERD = człowiek brutalnie autentyczny To nie są tylko gazy. To trzy strategie istnienia w świecie norm, ciała i języka. Konkluzja „BĄK, CICHACZ I PIERD” to temat pozornie niski, a w istocie głęboko ludzki. Pokazuje, że nawet najbardziej prozaiczne zjawisko może stać się lustrem kultury, języka, matematycznego przypadku i filozoficznego pytania o to, kim jesteśmy, gdy nikt (albo wszyscy) słyszą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.