No i świąteczny prezent dla żony mam z głowy: Dziękuję bartkowi i gratuluję, wygląda naprawdę dobrze, nawet ten mały sekundnik, który tak mnie drażnił, calkiem całkiem się prezentuje. Koperta jest masywna ale ma zachowane proporcje, chodź jest dość gruba jak na kwarc. Tarcza jest obłędna, to naprawdę robi świetne wrażenie, zwłaszcza że reszta elementów wpełni zgrywa się w koncepcie. Dekielek jest oryginalny, bardzo w klimacie, bransoleta wydaje mi się dość masywna jak na damską ale pasuje do reszty, jest solidna i ładnie wykonana, zobaczymy jak żona ją przyjmie. Dodatkowy jej plus napewno dlugość, nawet ja, chodź na ścisk ale, się zapiolem, będzie co skracać Nie do końca rozumiem elementy polerowane na niej, ale cuż taka moda. Jedynie nie idealne co na szybko zauważyłem, to grawer na koronce, fajny ale nie przepolerowany przez co sprawia wrażenie ostrego, chodź nic nie odstaje by zrobić ała, oczywiście to tylko czepianie się i normalnie nikt by pewnie nie zauważył no ale przecież my tu nie od normalnych jesteśmy, a taka pierdoła do poględzenia to chyba dobrze świadczy o nim mini unboksing: Pudełko kartonowe prościutkie a jednocześnie gustowne i dla mnie jak najbardziej właściwe, przecież nie je kupujemy. Na szybko tyle dojrzałem, teraz poleżakuje sobie i ciekaw jestem reakcji lepszej połowy, będzie to jej największy i napewno najcięższy zegarek jaki kiedykolwiek miała i mam nadzieję że nie przedobrzyłem bo poza niepewnością z rozmiarem i masą spodziewam się raczej łooooooo po otwarciu pudełka