Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

Tak zupełnie serio:

1. Bardzo lubię rolka, marka ma minus bo jest kojarzona z buractwem nowobogackim, poza tym jest ok.

2. Kurde... naprawdę nie rozumiem zachwytu nad Daytoną, pushery sa śmieszne, trzeba odkręcać, rozmiar bardzo mały, layout średnio czytelny.

3. Pepsi, Batman są ok - ale też dużo tutaj pożądania przez niedostępność.

4. Jeżeli rzeczywiście interesujemy się marką to opcja explorera, ym40 jest mega interesująca. 
5. Inne marki też mają dużo do zaoferowania, a rynek ewidentnie zwalnia i nie chce tutaj siać pesymizmu, ale mam wrażenie, że ta powoli spuszczana krew z ekonomii będzie spuszczana jeszcze dłużej - inflacyjnie.

6. Spokojnie, greje wiecznie nie będą trzymać pepsi po 70k bo kiedyś ten balon pęknie i dostaniesz to w cenie zbliżonej do retail.

7. Nie wspomniałem o subie - fajny zegarek, ładnie leży, ja mam to szczęście, że nie podoba mi się jego rozmiar, wolę lekko większe źegarki, no ale tutaj mogliby coś zrobić.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
42 minuty temu, Bugs napisał(-a):

To by trzeba założyć że pracownicy salonów są kryształowo uczciwi i odmówią tym "stałym klientom" o których wiedzą że kupują dla zysku a sprzedadzą tylko tym którzy są miłośnikami. 

Utopia. Ani pracownicy tacy nie są, a miłośnicy na możliwość przycięcia 100% czy więcej w kilka dni też całkiem chętnie się kuszą.

To tak jakby o kolejce do endoprotez decydował dowolnie, bez jakiejkolwiek kontroli, ordynator ortopedii :)  Patologiczny mechanizm którzy pozwala na przekręty zawsze będzie dawać przekręty. Już pomijam skąd salon ma wiedzieć który miłośnik sprzeda zaraz swoje Pepsi?

Nie ma problemu z ustaleniem z którego kraju pochodzą tysiące hitów trafiających na grey market. Sankcje wobec AD mogą być dotkliwe - od przykręcenia kurka z dostawami po odebranie autoryzacji. W każdym z tych wariantów stracą wszyscy od dyrektorów, przez kierowników po szeregowych pracowników. Klienci też - przejściowo ale za to później jest porządek...przynajmniej przez jakiś czas.Ten model był już przez Rolexa ćwiczony. Ktoś kto myśli o tej pracy nie tylko w perspektywie najbliższego roku powinien brać to pod uwagę. 
Poza tym w Kruku przynajmniej w teorii istnieje mechanizm centralno- lokalnej weryfikacji uwzględniającej i historię zakupów i wiedzę o kliencie. Nie ma zatem problemu także z wyłuskaniem „ wyjątków”.

Miłośnik nie sprzedaje swojego Pepsi 😉

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Moim zdaniem to trochę myślenie życzeniowe. Rolex ma w nosie co się dzieje z zegarkami a hype tylko działa na plus marki. Jeśli AD nie puszcza na lewo z przebitka to zadne konsekwencje nie maja racji bytu. 
 

I tak lepiej wypadał Kruk z kolejkami niż USA i AD co sprzedają znajomym z którymi jedzą obiady w ramach budowania relacji. 
Chyba nikt by nie chciał kolesiostwa takiego. 

Edited by tbn

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, facecik napisał(-a):

Ja tam tego też nie zamierzam sprzedawać, ani wymieniać.

No to jest nas dwoch 😎

qashqai.thumb.jpg.13fabea462039d7603ef07f0fd7792b4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Chyba jest takich jak my jeszcze co najmniej paru w tym wątku.

Edited by facecik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
17 minut temu, tbn napisał(-a):

Moim zdaniem to trochę myślenie życzeniowe. Rolex ma w nosie co się dzieje z zegarkami a hype tylko działa na plus marki. Jeśli AD nie puszcza na lewo z przebitka to zadne konsekwencje nie maja racji bytu. 
 

I tak lepiej wypadał Kruk z kolejkami niż USA i AD co sprzedają znajomym z którymi jedzą obiady w ramach budowania relacji. 
Chyba nikt by nie chciał kolesiostwa takiego. 

Nie do końca. Cyrk nakręcany przez niektórych AD zaczyna być skazą na wizerunku Rolexa  na podobieństwo stereotypu „dresiarsko - gangsterskiego” z którym firma walczyła przez lata. Na razie bańka  działa i większość stocku schodzi na pniu ale coraz częściej ludzie którzy mogliby być wieloletnimi ambasadorami marki idą ze swoimi pieniędzmi gdzie indziej. 
Gdy branżowe blogi i dyskusje pod nimi zamiast na zegarkach skupiają się na nietransparentnych zasadach dystrybucji trzeba się zastanawiać do czego doprowadzi to za kilka lat.
W czasach globalnej wioski można relatywnie łatwo  „wypromować” wizerunek marki handlarzy a to nie pomaga w repozycjonowaniu marki w piramidzie.  Więc  chyba Rolex tak do końca nie ma w d...e bo inaczej od czasu do czasu nie groziłby palcem swoim AD.

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

@desmo: Jako "stary ORMOwiec" zadaję sobie pytanie, czy cały ten układzik nie odbywa się za cichą akceptacją Rolexa, który dzięki niemu obniża marżę AD.

Dystrybutor później mniej płaci pracownikom, za to pozwala im upłynnić na boku 1 zegarek w m-cu/kwartale. Oszczędność na podatkach i zusach, płacach.

Nie takie korposzwindle trwały latami, a posypały się tylko wielkie wałki typu enron/Artur Andersen.

Oprócz klientów wszyscy są zadowoleni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minut temu, mroova napisał(-a):

@desmo: Jako "stary ORMOwiec" zadaję sobie pytanie, czy cały ten układzik nie odbywa się za cichą akceptacją Rolexa, który dzięki niemu obniża marżę AD.

Dystrybutor później mniej płaci pracownikom, za to pozwala im upłynnić na boku 1 zegarek w m-cu/kwartale. Oszczędność na podatkach i zusach, płacach.

Nie takie korposzwindle trwały latami, a posypały się tylko wielkie wałki typu enron/Artur Andersen.

Oprócz klientów wszyscy są zadowoleni.

Byłoby to równie głupie jak zatrudnianie przez największy związek  zawodowy tym kraju  na śmieciówkach swoich pracowników. Rolex jest tam gdzie jest dzięki reputacji. W 2020 po raz pierwszy od 4 lat nie jest numerem 1 w rankingu firm o najlepszej reputacji ( jest nr 3 ). - Global Rep Trak.  Oni budują strategię długofalowo nie patrząc jak spółka giełdowa tylko na zysk w tym i następnym roku więc nie mogą sobie pozwolić na odpuszczanie tego tematu. 

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, facecik napisał(-a):

Ja tam tego też nie zamierzam sprzedawać, ani wymieniać. 

 

 

31 minut temu, artme napisał(-a):

No to jest nas dwoch 😎

 

Chłopaki, jestem z Wami! :)

20210227_113952-02.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak i nie. Korporacje dla % marży zrobią naprawdę bardzo dużo. Przy "mojej wersji" kogo i o co oskarżyć ? Przecież walczą z nadużyciami !! A potęga wskazanego przez mnie Arthura Andersena opierała się na jego reputacji, on należał do big 5 audytorów. Tu masz w sumie wąski krąg osób, ustalenia zapadają w cztery oczy bez śladu finansowego w kwitach. Przypomnij sobie aferę półkową w Kauflandzie, jak szeroki był krąg uczestników, jakie kwoty bądź korzyści wchodziły w grę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, desmo napisał(-a):

 Więc  chyba Rolex tak do końca nie ma w d...e bo inaczej od czasu do czasu nie groziłby palcem swoim AD.

Myślę że owszem ma w d.... bo dość proste byłoby zrobić jawną kolejkę na podstawie zaliczek, albo może lepiej zadatków żeby nie było sytuacji takich jak wcześniej gdzie klienci czekający pokornie na swój produkt zostawali po roku czy dwóch wywaleni na bruk z bezprocentowym zwrotem kasy bo wszedł nowy model którego im nawet nie zaproponowano tylko sprzedano nowym chętnym wg swojego widzimisię.

Chcesz np. Daytonę - wpłacasz powiedzmy 10% i masz info że jesteś numer 153 i dostaniesz za 10lat, a jak Cię wydymają to trochę zarobisz. Pasuje - ok, nie pasuje - rezygnujesz ale przynajmniej wiesz na czym stoisz i że nie znajdziesz się nagle magicznie na miejscu 168 bo przyjaciele AD też zapragnęli tego modelu.

12 minut temu, mario1971 napisał(-a):

 

Chłopaki, jestem z Wami! :)

 

Zobaczymy jak długo, już nie raz były tu zachwyty nad nowym nabytkiem ( zwykle GMT ) który wkrótce potem szedł na sprzedaż ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Bugs napisał(-a):

 

Zobaczymy jak długo, już nie raz były tu zachwyty nad nowym nabytkiem ( zwykle GMT ) który wkrótce potem szedł na sprzedaż ;) 

Spokojna Twoja rozczochrana :lol: Mam go już trochę ponad dwa lata i nic nie zapowiada, by miał się znudzić. Poza tym jego zakup jest związany z ważnym dla mnie kamieniem milowym, także gdybym musiał wyprzedać wszystkie zegarki, ten znalazłby się na samym końcu kolejki.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy naprawdę uważacie, że Rolex nie lubi grey market? Bez żartów .... Rolex  wprowadził podwyżki cen. Średni wzrost cen ile,  20%? Niektórzy więcej, inni mniej. Nikt nie narzeka na wzrost cen.Dlaczego ? Ponieważ cena na grey jest wciąż wyższa. Brudną robotę wykonali więc handlarze. Oczywiście Rolex sprawia wrażenie, że walczy z szarymi , ale otwórzmy oczy, zobaczmy duży obraz tej sytuacji. Czy naprawdę walczą z szarą strefą? Nadal widzę otwarcie reklamujące zupełnie nowe zegarki z naklejanymi na sprzedaż. Czy przy dzisiejszej technologii byłby problem aby wprowadzić monitoring sprzedaży i alokacji zegarków? 
Rolex od 3 lat reguluje rynek i zależy mu aby sprzedawało się jak najwiecej modeli o wysokiej marży a to niekoniecznie jest Sub czy Pepsi. AD musi sobie poradzić z tym że dostanie jednego suba i pięć kolorowych DJs a jak nie będzie sprzedawał kolorowych DJs to w następnej paczce nie będzie suba itp itd...

 


  1. Niezależny, legendarny i ceniony ekspert.
  2. Promotor merytorycznej dyskusji.
  3. Mentor i coach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

No i jesteśmy w domu. I Rolex i AD ma interes w tym by hity trafiały do klientów z dobrą historią zakupową bo inaczej będą budować swoją przyszłą historię zakupową bez udziału marki Rolex. Łowcy hitów obojętnie czy dla siebie czy na handel nie zapełnią tej luki i piramida się zacznie sypać a wraz z nią ceny , marże , bonusy...

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żenująca jest ta ,,polityka" sprzedaży Rolexa i jej następstwa. Cała sytuacja przypomina mi trochę heglowską ,,mentalność niewolnika", ale cóż... - życzę Wam (szczerze) powodzenia w zakupie.

Pomijając fakt, że nie stać mnie na wydatek tak dużych pieniędzy, to gdybym nawet dysponował nimi na zakup tak drogiego zegarka - na 100% kupiłbym inny. Całe to roleksowe ,,kombinowanie" jest zwykłym ,,dziadostem", dnem, wodorostami, kupem mułu i w jakimś sensie upadajace dla Człowieka... Nie przekonacie mnie argumentami o wytrwałości, dążeniu do osiągnięcia celu, etc. Mam za wiele szacunku do własnej osoby, żeby być tak traktowany, tylko po to, żeby czuć się wyjątkowo z racji posiadania takiego zegarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dosc, ze jubilee, to jeszcze z "klapsem" 😂

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie takie złe te Jubilee na tym Halku i wychodzi taka She-Hulk. Dla mnie bomba :) 

A cała ta sytuacja z Rolexem kilka razy sprawiła, że miałem już dość tego hobby i miałem ochotę sprzedać wszystkie zegarki i kupić Casio albo Apple watcha, wyłączyć formy i spać spokojnie. Więc taka polityka jak najbardziej szkodzi Rolexowi i całej branży. 
Wiem, że jest wiele ciekawych zegarków ale nie chce szukać zamienników tylko chce mieć to co mi się zamarzyło. 
Na swojego Hulka miałem już dwie oferty i nawet przez ułamek sekundy nie zastanawiałem się nad nimi, odrazu odpowiedzią było stanowcze i zdecydowane nie.

Także zostaję z wami a od czasu do czasu pójdę sobie do AD i podenerwują sprzedawców swoimi pytaniami o gorące modele :) 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam do Was jedno pytanie, w ostatnim roku kupiłem w krakowskim AD 2 sztuki rolexa, jestem mega zadowolony z obsługi, DJ 41 wimbledon jubilee plus air king, który jest chyba najbardziej niedocenionym modelem. Mam go częściej na ręku niż submarinera. Niestety w dniu premiery nie mogłem dodzwonić sie do swojego AD i we czwartek pojechałem do Warszawy, zeby zapisać sie na Pepsi ( tylko taka możliwość została wskazana przez pracowników AD)

Zapytałem, czy ew odbiór mógłby być w Krakowie, odpowidzialny była negatywna - tylko Warszawa.

Zastanawia mnie jedna sprawa - kto decyduje o tym, kto dostaje zegarek z listy oczekujących? Czy to lokalny dealer ma taka autonomie, czy to centrala Kruka wysyłając zegarek do lokalnego dealera od razu zaznacza, który klient powinien otrzymać telefon z zaproszeniem po odbiór zegarka? Każdy dealer ma swoją listę, która może zarządzać dobrowolnie, czy centrala ma możliwość decydowania?

Pytam ponieważ w moim przypadku, dla krakowskiego dealera jestem rozpoznawalnym i zweryfikowanym klientem, natomiast dla dealera przy Placu Trzech Krzyży anonimowym. Myśle, ze rozwiązanie, gdy centrala wskazuje klienta z listy wydaje sie bardziej transparentna - co myślicie?


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, furraan napisał(-a):

Żenująca jest ta ,,polityka" sprzedaży Rolexa i jej następstwa. Cała sytuacja przypomina mi trochę heglowską ,,mentalność niewolnika", ale cóż... - życzę Wam (szczerze) powodzenia w zakupie.

Pomijając fakt, że nie stać mnie na wydatek tak dużych pieniędzy, to gdybym nawet dysponował nimi na zakup tak drogiego zegarka - na 100% kupiłbym inny. 

Całe to niewolnictwo to wejście do salonu na 5 minut i złożenie deklaracji. Nie przesadzasz trochę ? Rolex nie jest winny popytowi na swoje produkty, co najwyżej ze nie robi nic żeby coś zmienić.

 

@wojregg Decyduje centrala, ale kierownik salonu może podnieść twoje notowania lub obniżyć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, trochę masochizmu się tu znowu pojawia. Chcę, nie chcę, kupiłbym, nie kupiłbym, Rolex taki, siaki owaki, klienci be, fliperzy be, AD be. Wałkujemy to samo kółko. Ja osobiście chialbym kupić np. Daytonę na Oysterflex, ale ..... nie będę się bawić w kotka i myszkę. Nie będzie normalnie dostępna, to sobie poczekam, nawet kilka lat i kupię. A jak nie będę mieć co z kasą zrobić to sobie kupię na CH24. Naprawdę życie bez Rolexa też jest możliwe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Recepta na życie bez Rolexa jest stosunkowo prosta tak jak dwuzegarkowa super kolekcja:

Primo: klasyczna wersja moonwatcha na bransie

Secondo: Seamaster diver 300 blue na kauczuku.

Dwie ikony od marki nr2

🙂


  1. Niezależny, legendarny i ceniony ekspert.
  2. Promotor merytorycznej dyskusji.
  3. Mentor i coach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, beniowski napisał(-a):

Ja osobiście chialbym kupić np. Daytonę na Oysterflex, ale ..... nie będę się bawić w kotka i myszkę. Nie będzie normalnie dostępna, to sobie poczekam, nawet kilka lat i kupię. A jak nie będę mieć co z kasą zrobić to sobie kupię na CH24. Naprawdę życie bez Rolexa też jest możliwe. 

Widzę tu mały konflikt wypowiedzi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.