Po trochę dłuższym czasie noszenia:
- zegarek nadal odbieram jako duży. Przyzwyczaiłem się, ale jest jednak spory
- srebrny bezel, mimo że matowany, w ciekawy sposób odwraca uwagę od samej tarczy. Nie wiem, czy to lubię. No ale z takim właśnie mi się ten zegarek podobał.
- noszę na tej skórze, co na zdjęciu. Mesh był też ok, ale zwiększał wagę. Oryginalna guma, ta gruba - nie. Gumy tropic nie mam, może kupię, to się okaże.
- chód bardzo dobry, przyspiesza o jakieś 4 s/dobę, akurat tyle, żeby nie było warto dawać do regulowania.
- ogólnie zegarek z tym swoim wysokim stężeniem bling-bling robi wrażenie sportowego. Tarcza wciąż obłędna, ale dobrze, że nie wybrałem Azzurro, to już byłoby o jeden letni sport za dużo. Brak tylko drinka z palemką...
- czy bym go zamienił? Na innego 1521 nie. Na innego Squale? Może na 1545 Militaire, co ma 40 mm. Bo inaczej, to raczej nie.