Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3073
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Jaki tam weekend, ja jeszcze pracuję 🙂
  2. Obawiam się, że to jest na zasadzie, ze póki nie kupisz i sam się nie przekonasz, to nie wiesz. Z drugiej strony raczej wątpię, czy Baltic montowałby u siebie mechanizm niesprawdzony dokładnie i bez odpowiedniego wyregulowania.
  3. Przy okazji, skoro już zacząłem o diverach poniżej 40 mm, zainteresowałem się jeszcze bliżej reedycjami i naśladownictwem 62mas. Wspomniałem już o podejściu Seiko, nacechowanym częściowym tylko pietyzmem. Wspomniany SLA017 ma kopertę nawet nie 39mm, tylko (zależnie od źródła) 39,5mm albo 40mm, nowe serie Prospeksów jak byk po 40,5mm, a limitowany piekielnie drogi hi-beat SLA037 ma 39,9mm średnicy koperty, czyli mówiąc po ludzku, 4 centymetry. Poza tym są to naprawdę ładne zegarki, chociaż zastanawiałbym się, czy reedycja naprawdę chamskiego, stuprocentowego toolwatcha taniej firmy musi tyle kosztować (to o tych ostatnich limitkach oczywiscie). Jednak z racji swoich rozmiarów nawet najmniejsze ledwie się łapią, albo nawet w ogóle nie łapią do naszego wątku. Bolesną lukę stopniowo wypełnia nieco mniej szanowana konkurencja, która jakoś szybciej załapała, że wrócił popyt na mniejsze koperty. Przejrzałem to, co pod hasłem 62mas pokazuje internet i okazało się, że "reedycje" tego historycznego modelu branduje chyba z dziesięć marek, wszystkie oczywiście azjatyckie (przynajmniej innych dotąd nie znalazłem). Część z nich idzie tą samą drogą, co Seiko, wypuszczając zegarki w kopertach 40 albo 41 mm. Mieszczą się tutaj Maranez i San Martin, dosyć uznawani u nas wytwórcy, przy czym Maranez zasadniczo nawet nie chiński. Obaj ci wytwórcy są dość często chwaleni za przyzwoitą jakość wyrobów, mają też trochę własnych projektów (zwłaszcza Maranez, znany głównie z własnego designu robionego w brązie). Niestety, ich zegarków nie mogę brać w tym wątku pod uwagę, bo są za duże. To samo dotyczy totalnego chińczyka Steeldive, Heimdallr i zapewne paru innych podobnych. W przypadku tych wszystkich zegarków niestety można mówić raczej o kopiowaniu współczesnej produkcji Seiko, a więc jest to pasożytowanie na aktualnych wzorach (nawet jeśli legalne). Jako usprawiedliwienie często podaje się argument, że te wyroby są jakościowo lepsze od oryginalnych wypustów Seiko. Zwłaszcza często takie opinie widziało się nt. San Martina. Jeśli tak jest, to słabo to by świadczyło o Seiko. W końcu Davosa czy Tisell nie są kupowane dlatego, że są lepsze od oryginalnych Roleksów, przynajmniej ja takiego argumentu nie słyszałem. Teraz dochodzę do tego, co wygrzebałem w rozmiarach zbliżonych do oryginalnego oryginału. Żałuję, ze nie będzie tutaj marek większych ani nawet średnich. Nie sądzę, żeby FiftyFive, Seestern oraz Armida były szczególnie dobrze znane. Co do mnie, zetknąłem się tylko z tą ostatnią nazwą, jest to marka pochodząca chyba z Hongkongu. W każdym razie pod tymi trzema markami powstają zegarki wzorowane na oryginalnym 62mas, w kopertach o średnicy 38 mm, czyli takich samych lub niemal takich samych jak autentyk. FiftyFive to jest zdaje się jakaś firma sprzedająca podzespoły do modyfikowania zegarków, ich zegarki odbiegają najmocniej od starego Seiko wyglądem tarczy (inny odcień, trochę uproszczone, brzydkie indeksy i duże własne logo). Producent deklaruje rozmiar 37 mm. Zegarki są raczej tanie (coś pod 300 USD), ale (i tu ciekawostka) za dodatkowe 50 USD można dostać zegarek z mocno wypukłym szkłem, wierniej nawiązującym do oryginał. Armida wygląda po prostu jak 62mas, tylko z innymi napisami na tarczy i jest droga (469 USD), ale ma 300 m wodoszczelności, natomiast Seestern jest tu najtańszy (około 200 USD) i (nietypowo) występuje w różnych wariantach kolorystycznych. 62mas w wersji z czerwoną tarczą to doprawdy mocny pomysł. Natomiast wersja sunburst grafit najmocniej przypomina oryginał (który zasadniczo był szary, podobno z odcieniem zielonkawym, ale to może egzemplarze archiwalne z czasem pozieleniały). Wodoszczelność 200 m i tak przewyższa parametry seikowskiego przodka. Piszę to głównie dlatego, że nie chciało mi się zakładać osobnego wątku na homage 62mas, więc skorzystałem z istniejącego o małych diverach. Co było możliwe, bowiem zegarki które opisałem, są właśnie tymi małymi diverami, tylko że pochodzącymi z niezupełnie dobrego domu. Jednak pomimo nieprawego pochodzenia, jeśli ktoś nie może (albo nie chce) wydać kilkunastu-dwudziestu tysięcy na starego 62masa (a prawdę mówiąc nie widzę powodu), a chciałby się przekonać jak ten nurek z 60. lat leżał w ogóle na ręce, to nie ma innego wyjścia jak zaopatrzyć się w któryś z wymienionych modeli, bo dotychczasowe reedycje Seiko raczej nie dadzą tego wrażenia.
  4. Niestety, tego po który poszedłem do sklepu, to już we wrześniu nie było.
  5. 23 mm krótszy bok. Hmm, Cartier Basculante ma 22 do 25 mm i wszyscy go kochają. Tank Americaine też coś koło 25 (z wyjątkiem wersji 19 mm, ale ta już chyba jednak jest dla kobiet). Must de Cartier ma jakieś 25 mm. Tank Louis ma 24 mm. Ja bym przełożył go na pasek (wąska złota bransoletka wygląda jednak trochę po kobiecemu) i nosił, jeśli mi się akurat taki podoba.
  6. Ja tam bym go dał na pasek. Jakie on właściwie ma wymiary, ten Casio?
  7. Te Yemy są całkiem ładne, zwłaszcza wersje "historyzowane", ciekaw jestem, jak się w praktyce zachowuje to ich specyficzne chomąto do trzymania bezela.
  8. Moda na duże zegarki szczęśliwi już minęła, tylko jeszcze nie wszyscy producenci to zauważyli. A co do wymiarów koperty: istotne jest, czy mówimy o okrągłej czy kanciastej. W przypadku koperty okrągłej da się wytrzymać nawet do 40 mm (chociaż to raczej nie moja bajka, mój zegarek garniturowy ma 37). Natomiast kwadrat lub prostokąt nie zniesie raczej boku o długości powyżej 33 mm, 35 mm to góra. Chyba że mowa o TAG Heuer Monaco, ale to jednak zegarek specyficzny i nie każdy chciałby nosić na ręce coś o wymiarach okienka w WC.
  9. Coś słyszałem, że jest jakiś sklep internetowy ulokowany w Belgii?
  10. Obiektywnie jest duży. Owszem, łapa też wielka. Do garnituru to nie jest, ale tak sobie to dlaczego nie...
  11. Ehm, nieźle byłoby widzieć, jakie ten zegarek ma wymiary. I porównać z typowymi męskimi zegarkami o tym kształcie, np. Cartiera.
  12. Jako nosiciel zegarka tej marki jestem bardzo przywiązany do jej nienachalnego wizerunku. Jako ten prosty lord lubię odziedziczone po ojcu garnitury z Saville Row, używane landrovery i mój dyskretny zamek w Szkocji. Tradycyjny wygląd GS do tego pasuje.
  13. Żeby tylko na bazie tych nowych celów czegoś nie zepsuli. GS-y wyglądające jak Hublot, albo jakaś podobna stylówa typu wieś tańczy i śpiewa (ogólny look a la Hublot plus kolorowe klejnociki a la Rolex?), to nie byłoby nowe otwarcie, tylko droga do grobu. Co z tego, ze raperzy zaczną tego więcej kupować, skoro reputacja wyrobiona latami mrówczej pracy skiśnie?
  14. Może jakiś szalony kolor tarczy. W kolorze podbitego oka albo zapalenia przyzębia.
  15. Jeśli w końcu dadzą radę, to może być przebój, przynajmniej tu na forum 🙂 Chociaż szuje nie są tani, jak na początkujących.
  16. Ciekaw jestem, jak będzie szedł, na ile starannie Maranez reguluje mechanizmy.
  17. Może jeszcze Le Forban la Malouine- wizualnie coś pośredniego miedzy Dietrichem a Seriką.
  18. Uważam, że Dom Yorków jeszcze się podniesie.
  19. Zawsze byłem raczej zwolennikiem Domu Yorków. Wynik bitwy pod Bosforth uważam za skandaliczny.
  20. Bardzo eklektyczne, bo i troche historii, trochę strategii, trochę taktyki oraz nieco designu ("Na początku działań wojennych żuawi szli w bój w czerwonych portkach, ale potem umundurowanie zmieniono. Zgaszono kolor, aby nie zgasło życie. Historia to marsz w szarzyznę. Najlepiej to widać na przykładzie historii wojskowości" (Hamilton).
  21. Z jednej strony, ładny. Z drugiej - za ładny. To już nie jest tool watch w żadnym wypadku. ALE: sądzę, że może być dla kogoś świetnym zegarkiem jednozegarkowym. Do marynarki, ale i na umiarkowane ryby albo spacer po lesie.
  22. Do natychmiastowej wymiany razem z wiązką wyszukanych komplementów. Kto mu ten przechodzony towar usiłował wcisnąć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.