Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Ciekaw jestem, jak będzie szedł, na ile starannie Maranez reguluje mechanizmy.
  2. Uważam, że Dom Yorków jeszcze się podniesie.
  3. Zawsze byłem raczej zwolennikiem Domu Yorków. Wynik bitwy pod Bosforth uważam za skandaliczny.
  4. Bardzo eklektyczne, bo i troche historii, trochę strategii, trochę taktyki oraz nieco designu ("Na początku działań wojennych żuawi szli w bój w czerwonych portkach, ale potem umundurowanie zmieniono. Zgaszono kolor, aby nie zgasło życie. Historia to marsz w szarzyznę. Najlepiej to widać na przykładzie historii wojskowości" (Hamilton).
  5. Do natychmiastowej wymiany razem z wiązką wyszukanych komplementów. Kto mu ten przechodzony towar usiłował wcisnąć?
  6. A. To ci, co potem piszą w internecie o wojsku? 🙂
  7. Po obejrzeniu filmu zastanawiam się, czy Bond nie powinien nosić w tym odcinku zegarka Tisell. Owszem, da się obejrzeć, ale Tisell to w końcu też niezły zegarek.
  8. Z nich SDGM007 jest najtrudniejszy do zdobycia, przeleciał przez rynek jak przeciąg, bowiem jest śliczny. Wiem, bo miałem 🙂
  9. To wszystkie były limitowane Azabu Tailor. 001, 003, 005, 007, 008 i bodaj jeszcze jakiś numer był.
  10. Miałem kiedyś podobnie z przesyłką z UK. Szło ponad miesiac, na trackingu było cały czas gdzieś w drodze, na koniec wróciło do nadawcy, a tracking wykazał, że większość czasu spędziło nie wiadomo gdzie, zaś na cle w Warszawie leżało dwa dni i od razu zostało odesłane (co jest raczej niemożliwe). Aha, i że podobno byłem w tym czasie dwukrotnie informowany, że mam przesyłkę na cle 🙂
  11. Nawiązując do reedycji, zauważyłem, że różni dalekowschodni wytwórcy bywają wierniejsi w podejściu do klasycznych modeli, niż same firmy, które te modele wypuszczały. Seiko ostatnio regularnie wydaje z siebie kolejne przybliżenia modelu 62mas, jednak zwłaszcza wersje przeznaczone dla ubogich różnią się rozmiarem od dawnego oryginału. Ostatnie bardzo popularne modele wydane w linii "prospex" mają średnicę aż 40,5 mm, kosztowna reedycja SLA017 ma średnicę 39 mm, co jest już bliższe oryginałowi, tylko jak na klasę czasomierza jest absurdalnie wycenione. Natomiast poniżej mamy oto wyrób nieznanej mi bliżej eBayowej marki typu "bungabunga", jeszcze wierniejsza rekreacja 62mas, o średnicy koperty 38 mm. A tutaj produkt całkiem popularnej na forum marki Święty Marcin, ale model który dotąd nie był tu raczej pokazywany: całkiem wierne przybliżenie zegarka roleksowskiego z epoki, kiedy statki chodziły jeszcze na wiosła i żagle. Rolex dawno odszedł od tych korzeni, a jakiś Charlie Chińczyk w dalekim Szanghaju czy Bombaju nam o nich przypomina. Brakuje mi w tym zegarku przewierconych uszu, no i proste wskazówki by się przydały zamiast popularnego "mercedesa". Ale jeśli już używać (mocno nadużywanego) określenia "homage", to byłoby nim raczej to, podobnie jak limitowane zegarki MkII, nie zaś współczesne kopie obecnych Rolków czy Omeg, które są ordynarnym wieszaniem się na popularności drogich modeli współczesnych.
  12. Ja tak chodzę za tymi diverami, bo dla mnie osobiście zegarek z obrotowym bezelem to EDC, ze względu na to, że taki bezel służy również do nawigacji w terenie, nie tylko do nurkowania. A jeśli już EDC, to z kolei nie powinien być za wielki, bo przeszkadza przy normalnych czynnościach. Stąd skłonność do diverów w klasycznym rozmiarze typu James Bond na Karaibach.
  13. Któraś z azjatyckich stron sprzedających, z autotłumaczeniem, sprzedawała to jako Morski Głupek czy też Morski Dupek, nie pamiętam dokładnie. Czasami tłumacz google naprawdę daje z siebie wszystko 🙂
  14. Le Forban też mi się nasunął, bardzo ładne te zegarki, przynajmniej sądząc po ilustracjach, bo nie widziałem zdjęć tego na ludziach. Ten tutaj Ollech & Wajs ma tylko 12.5 mm przy tej samej szerokości koperty co "tysiączka" (niecałe 40 mm), ale uszy długie jak u jamnika:
  15. Od dłuższego czasu interesuję się zegarkami o rozmiarach typowych dla złotych lat zegarków mechanicznych, co obejmuje okres od lat 50. do powiedzmy 70. wczesnych. Szczególnie interesuje mnie wybór, jaki mamy spośród zegarków typu nurkowego, gdybyśmy chcieli poruszać nadgarstkiem ze swobodą Jamesa Bonda w filmie "Dr No". Czyli muszą to być "nurki" poniżej 40 mm. Poniżej, a nie równo 40! Oczywiście dzięki błyskotliwemu rynkowemu pomysłowi szefów Roleksa, mamy w tej kategorii wybitny zegarek, jakim jest Tudor Black Bay 58 z kopertą 38 mm. Ładny, zgrabny, kosztowny desk diver, pasujący do każdej ręki. Ale co jeszcze? Proponuję podawać tutaj swoje typy, ja jako pierwszą podam Serikę, która ostatnio wywarła na mnie wielkie wrażenie (na zdjęciach niestety) i może być dla niejednego z nas diverem idealnym:
  16. To dla ubogich fellachów na Dalekim Wschodzie, tam jest główny rynek tych wszystkich zegarkopodobnych. Dla bogatych zachodniaków (tych oszczędnych, bo nieoszczędni kupują normalne zegarki) robią podróby po kilkaset dolców, które wyglądają już zupełnie inaczej.
  17. Obie Doksy. Bo Squale już i tak mam 🙂
  18. To nie było grzeczne, panie kolego Kluseczki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.