Do kolekcji możemy jeszcze dodać nową Yemę. Zegarek jest nieco mniej podobny do typowej Yemy, jest natomiast ogólno-diverowaty i ma tylko 38 mm. Ma przewiercone uszy, wypukłe szkło i mechanizm in-house. Wyraźnie zegarek typu "złota era divera".
Te poniżej oba są całkiem piękne. Tak piękne, że aż podobne, poza tym, że Glashutte ma kopertę typu 62mas (chyba widoczna inspiracja jeszcze w starym Spezimatiku od GUB), zaś Le Forban bardziej typową.
Żeby te zegarki miały jeszcze koronkę na czwartej, a nie między trzecia a czwartą, wskutek czego wyglądają, jakby uległy jakiemuś okropnemu wypadkowi z udziałem futryny drzwiowej...
Przy porównaniu tych dwóch zegarków produkt Doksy wygląda jak z bazaru. Specjalna tabliczka dopełnia obrazu sugerując, że to jakaś edycja specjalna dla wieśniaków znad Rzeki Żółtej. To naprawdę od Doksy, a nie jakiś Alibaba?
Generalnie paski przewlekane, szczególnie pojedyncze, czyli "zulu" albo "RAF", dobrze wyglądają na zegarkach typu polowego, dowiódł tego już Sean Connery.
A spróbuj tak może, z ciekawości, dopasować mu jakiś mesh.
Fajny jest, naprawdę ładny i dobrze mu robi, ze to nie wielka patelnia. Widziałem jeszcze inne małe Cooki, ale w sklepie twierdzili, ze one damskie. Możliwe, bo były białe z białym bezelem. Chociaż diamencików nie zauważyłem.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.