Dziękujemy.
Próbę podejmiemy, ale to się może nie udać... Nie raz oglądaliśmy coś do męskiej części kolekcji, a z salonu wychodziliśmy z czymś damskim 😉
Dziękujemy.
Dziękujemy. Ten post to zasługa odkrycia w telefonie funkcji "kolaż" 🤣 (człowiek całe życie się uczy). Inaczej trudno byłoby pokazać całość, zachowując czytelność zdjęcia. Fajne te telefony 😉
Cześć damska kolekcji jest liczniejsza. Niektóre zegarki traktujemy jako uniseks (baby tuba, MV Redentore, Boldr Venture, Vis, czy Casio). Zrównoważenie proporcji może się nie udać, do zakupu potrzeba tchnienia, wprost metafizycznego doznania chęci posiadania 🤣 (czyli musi się podobać), zaliczonego testu nadgarstkowego (musi się nadal podobać + jakość wykonania - i dobrze leżeć) i portfelowego (nie może nadwyrężać budżetu). A o wystąpienie wszystkich trzech czynników razem jakoś u nas łatwiej w kwestii zegarków damskich... Dlatego też nic nie planujemy. I nie planując mamy coraz więcej zegarków...