Łukasz, uśmierzę ten ból chociaż trochę.
Do pracy dojeżdżam autem, wszystko zależy od dnia/ lokalizacji klienta, ale mówimy tutaj o widełkach rzędu 15/ 20 kilometrów, minimum to godzina telepania się… a nie rzadko przybija w okolice dwóch godzin🤯 (piszę o powrocie, z rana ta sama trasa zajmuje mi około 30min).
Ostatnio jechaliśmy do Kornwalii, nawigacja wskazywała trochę ponad pięć godzin… a w rzeczywistości jechaliśmy 7.5h!
Czyste szaleństwo… a robi się coraz gorzej.