Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jesli zaczniesz pomaranczę wozić na naprawy do tych Twoich fahofcuff to ja przestaje tu już pisać - bedziecie mieli więcej swobody i spokoju (sumienia)..
  2. zadra

    Zakup laptopa polizingowego.

    Jak spojrzy się przez pryzmat ceny kontra potrzeby, to juz może i Twój pogląd i mój nie są aż takie dziwne.
  3. To jest "wersja oficjalna" dla rodziny ..
  4. zadra

    Galeria Gustava Beckera

    Ale obciach.. Żeby to jeszcze było ładnie zrobione..
  5. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Wejdź na jakieś grupy i rozpytuj. To wcale nie musi być duży i znany warsztat, bo jak ktoś ma chęci, trochę oleju w głowie i odpowiednie miejsce, to sam ogarnie i nawet nie musi działalności prowadzić.. Katowice są chyba większe niz Poznań. Juz sobie wyobrażam, jak w weekend dojeżdżasz, żeby zapytać czy zrobione, bo telefonu nie odbierali przez ostatni miesiąc..
  6. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ja również uważam, że Tarmot nie jest dobrym kierunkiem. Drogo, długo a jak oddajesz, to nie wiesz kiedy będzie szansa odebrać, a raczej później niz wcześniej..
  7. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Takie rady juz kiedyś były.. Chyba zaczynamy się powtarzać. Co do mnie, to uważam, że powinieneś naprawić auto i sorzedać naprawione. Kiepska jakość tego ulepa znana jest wszem - Tobie również była znana, ale się jednak skusiłeś i to trzykrotnie.. A sprzedać powinieneś miesiąc temu - pamietasz jak pisałem "sprzedawaj póki sorawny" ?
  8. Jak chciałem iść, to okazało się, że jeszcze nie grają. Jak zaczęli grać, to czasu nie było a kilka seansów z salami wypchanymi po parapet. Chyba przyjdzie mi obejrzeć za 7 lat w polsacie...
  9. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Akurat teraz to ja się z Tobą nie zgodzę. Bierzesz dzień urlopu, smarujesz ręce wazeliną i jazda. 3 łokcie w każdym przedramieniu i tak długo działasz, aż naprawisz. Chciałeś złomka - masz złomka. Naprawisz sobie, to wówczas sprzedajesz jako sprawny. Nie bądź baba i wykręć ten czujnik, choćbyś miał specjalny klucz gięty dorabiać. To jest wysokie auto. Lekko opuścisz skrzynię i od spodu podejdziesz. Żeby taki mały czujniczek miał decydować o sprzedaży.. Całość okej, do doooopy, ale ten czujnik to nic wielkiego. Wymieniasz i sprzedajesz auto.. Właściwie, to jeszcze sprawdź jak się czujnik zachowuje, może jednak jest sprawny? On zwiera do masy, czy puszcza wysoki potencjał w kierunku lampy?
  10. zadra

    Patelnia :-)

    Myślę, że na to wpływ ma bardzo wiele czynników i nie tylko znaczenie ma w czym i na czym, lub co się gotuje. Moim zdaniem i my systematycznie zmieniamy sobie "smaki" - smakuje nam dziś coś innego niż dawniej, ale z nostalgią wspominamy te "dawne" jedzenie bo kojarzy się nam z lepszymi czasami i ludźmi których już dawno nie ma. Ja np często zastanawiam się, czy dziś smakowałby mi pasztet, który był wyrabiany przez mojego dziadka (zmarł, gdy miałem 9lat). Ten pasztet miał pełny smak.. Sam ładowałem skórki i wątrobę do maszynki i patrzyłem jak "to" wszystko przelewa się przez jej sitka do misy. Być może teraz po tylu dekadach ten smak byłby dla mnie trudnym, bo przyzwyczailiśmy się już do innego jedzenia innych przypraw i innego ich stosowania. Moja Śp Babcia jak smażyła/próżyła/gotowała mięcho, to soli używała garściami. Podobnież przy gotowaniu ziemniaków. Pełen garnek - pełna garść soli/ niepełen garnek - pełna garść soli.... Czy teraz tak solicie jak kiedyś? Oczywiście, jedzenie "dojrzewało" na fajerkach i przechwytywało smaki od przypraw. Teraz wrzucasz do jakiegoś magicznego kukera, co Ci podpowiada ile czego i kiedy i sprawa załatwiona, ale smak już nie taki.. Ja jeszcze smażę i gotuję po staremu i sobie nie żałuję przypraw. Innych używek jest coraz mniej, a nawet ta sól jakby trochę mniej słona - też już modyfikują, żeby nas ratować przed samymi sobą? Co do garów, to Babcia moja twierdziła zawsze, że dobry garnek, dobra patelnia musi być ciężka.... zatem wybór jest prosty..
  11. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Prawo Marfiego .. Jak może być tylko przepalona żarównka, to na bank będzie czujnik w najgorszej pozycji do wymiany.. dobrze, ze nie akumulator, chociaż.. No juz nie bedę krakau ..
  12. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Lubisz dłubaninę, to dłub
  13. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    11,6V bez obciążenia to już świadczy o sporych spadkach napięcia.. Najprawdopodobniej słabe styki masowe przy karoserii albo jakieś "wąskie gardło" na jakimś połączeniu. Musiałbyś pomierzyć idąc w kierunku akumulatora. Być może jednak czujnik w skrzyni. Może zaolejony styk albo zwęglone coś.. Najszybciej chyba położyć dodatkowy przewód z zabezpieczeniem, żeby wyeliminować ruskie "aluminium miedziowane".
  14. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Swojego jak pamiętam, sprawdzałem aplikacją androidową i bez problemu wyłapywał automatycznie częstotliwość, czyli była jakąś "standardową" . Specjalnie bym się nie rozdrabniał aż tak bardzo, tylko odpowiednio podregulował wahadłem, żeby "wyprowadzić chód" na inne tory niż ponad 3 minuty miesięcznie. Tam wystarczy ułamek obrotu na gwincie przecież. No chyba, ze brakuje juz regulacji - wówczas na bank ktos wcześniej zrobił jakie "manewry" ale raczej wątpię, bo to nie były bardzo cenne zegary, choć czasami jedyne ktore można było nabyć w naszym kraju.. P.S. Cieszę się, że komuś przydał się mój temat.
  15. zadra

    Citizen 757390

    Czego chciałbyś się dowiedzieć? Kwarcok jak kwarcok. Na telefonie ogłądając zdjęcia, to wydaje się, że bezkamieniowy, tani mechanizm jakich wiele w podstawowych wypustach. Może chodzić 10 lat a może po roku już jie chodzić . Nie wygląda na drogą rzecz, jak się podoba..
  16. Też myślę, że brałbym gotowe rozwiązania.
  17. dobrze by wskazówkę godzinową inaczej nałożyć, bo tarczy szkoda. A koronka... no cóż, działa
  18. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia..
  19. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    co do tego nie mam wątpliwości. zastanawia mnie tylko czym nagrzeszyłeś w poprzednim życiu, żeby teraz aż tak się umartwiać..
  20. Ze strony banku w stosunku do Ciebie również ? Bywa z tym różnie..
  21. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Wolałbym wydać 5000 na nowy zderzak w alfie niż 50 000 na starego ruskiego złomka w celu tłumaczenia sobie dlaczego nie jeżdżę alfą.
  22. Przydałoby się, żebyś wkleił link albo chociaż konkretne nr ogłoszeń, bo wklejone screeny ogłoszeń nie wskazują kim jest ta " pani".. Edycja mod
  23. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Gdybyś pytał o zdanie a nie tylko utwierdzał się we własnych przekonaniach to pewnie bym Ci odpowiedział, ale po co sobie dziurę w telefonie robić, skoro Ty i tak po swojemu..
  24. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Niczego nie jestem pewien. Poprzednio składając nie zauważyłem niczego niepokojącego, a teraz po kolejnym otwarciu dekielek był luźny i osobno sobie leżał. Pewnie bęben obcierał i dlatego rezerwa chodu bardzo mała ze względu na opory. Złożę kolejny raz po normalnym zaciśnięciu (dekielek wskoczył bez problemów, ośka sobie normalnie pracuje i w palcach się nic nie rozłazi). Jesli się powtórzy wypadający dekielek, to po złożeniu "zakuję" na krawędziach po przekątnych. Następny wtorek, 18.02.2025 Cholerka, już 3 razy próbowałem złożyć do kupy i nie potrafię nałożyć prawidłowo mostka przekładni na koło sekundowe, wychwytowe i pośrednie. Czort jakiś .. Małe to takie i nie ma gdzie "wepchnąć żeby popchnąć" .. Jeszcze ze 4-y razy spróbuję..
  25. zadra

    Porady potrzebuję 😊

    Pytanie takie mam. Zegareczek damski napędzany ETA - rezerwa chodu 3h (po odłożeniu). To kolejne moje podejście; najpierw było czyszcsenie i smarowanie mechanizmu, co bezpośrednio przyniosło poprawę i rezerwa wskoczyła na ponad 30h (32h wg produce ta mechanizmu) ale po krotkim czasie noszenia w celu dokładniejszej regulacji rezerwa chodu spadła do poziomu pierwotnego. Zabrałem się za niego po kwartale szufladowania i odkryłem tym razem "wyrwany" dekielek bębna sprężyny naciągowej. Pewnie mogło mieć to negatywny wpływ na czas pracy, natomiast pytanje brzmi : JAK spowodować, żeby się to nie powtórzyło, bo poprzednio zaciśnięte było prawidłowo a jednak wyskoczył. Czy po wciśnięciu "zakuć" na krawędziach bębna? Czy jakiś inny sposób jesteście w stanie zaproponować ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.