Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sławol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    244
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Sławol

  1. Mnie to wystarczy za argument. Ciężko mi być racjonalnym, gry w grę wchodzą emocje i wspomnienia. A te nie mają ceny. Możesz sobie "dołożyć" do swojej historii Orientem, którego już lubisz z sobie znanych powodów albo zacząć nowy etap z zegarkiem Bulova, który w Twoim życiu jeszcze w żadnym momencie się nie pojawił (a przynajmniej tak wnioskuję z Twojej wypowiedzi). Jeden zegarek podoba Ci się ze względów osobistych, a drugi - przez historię "z zewnątrz".
  2. Świetna pasja. "Świat Młodych" to pamiętam, jak przez mgłę, ale wiem, że stamtąd znam Tytusa, a potem to już poszło... A i ja też kiedyś zbierałem przeróżne czasopisma, głównie motoryzacyjne, informatyczne i modelarskie.
  3. Drew Goddard przejmuje stery za kamerą. Mówią, że w 2027 ma być.
  4. Kosmos, cena też. Właśnie sobie doczytałem w Google, co ten cudak ma tam w środku. Dzięki za filmik. Proszę o więcej takich klejnotów w temacie - w miarę możliwości oczywiście
  5. Ten "Dziennik Łódzki" to dzielny towarzysz na zdjęciach i cichy bohater drugiego planu Za każdym razem mi się to podoba.
  6. Sławol

    Motocykle

    Świetny jest!
  7. Od paru dni hitem w Internecie znów jest Cesarz Marcin Najman, który zbiera tym razem właściwie same dobre oceny i przyjazne opinie za śpiewanie kolęd A poza tym:
  8. Również dziękuję. Tak, w dużej mierze się zgadzam, natomiast mój komentarz odnośnie Kevina i Teddy'ego był dość ogólny i dotyczył głównie obaw (tzn. "obaw", bo to nie moje życie i nie moja sprawa), by ten drugi nie skręcił w stronę, która na dłuższą metę może być dla niego niekorzystna. Ale może przesadzam po prostu, może ten procent narzekających to niewiele i eskalacja nie nastąpi. Bo reszta to jak najbardziej prawda, wszak Kevin też nie jest byle kim - mimo jakichś tam "brudów w papierach", samą swoją osobą sprawia, że liczba wyświetleń filmów z jego udziałem jest dużo wyższa, niż bez jego obecności. No i licznik bije, z faktami się nie będę kopał przecież. Do tego widać wyraźnie, że gdy kręci odcinki z Teddym, to jest wtedy kolekcjonerem zegarków o przyjaznym nastawieniu, a nie zimnym i chłodno kalkulującym kapitalistą - a przynajmniej wydaje się takim być. Sama różnica wieku jest tu dla mnie znacząca, bo mało jest takich duetów: młody miłośnik i doświadczona życiowo osobowość telewizyjna; znaleźli wspólny język i wychodzi im to nieźle. Co więcej - sam też dowiedziałem się wiele o mikromarkach, których co chwilę przybywa, a o których nie miałem w ogóle pojęcia. No i często są to wizualnie przepiękne zegarki i za naprawdę niewielkie pieniądze. A już jak przeciętny Kowalski widzi tego samego milionera z ostatnio wypuszczonym Timexem w telewizji podczas wywiadu (bo tak było z Kevinem właśnie), to może się czuć inaczej. Tak też to może działać. Natomiast sam Kevin ma tyle forsy, że myślę, że dokłada sobie kolejne hobby, bo kto mu zabroni A że przy okazji coś stworzy z młodszym kolegą i komuś to realnie może pomóc - nie sposób potępić. Strona wizualna filmów Teddy'ego jest na pewno silnym punktem. Wielu zegarków możliwe, że nie mamy możliwości zobaczyć na żywo, a tutaj mamy duże zbliżenia na detale i pięknie jest to wszystko sfilmowane i omówione. No i podobnie uważam, że ludzie mniej rozeznani w całej branży, którzy chcą sobie kupić zegarek - mogą skorzystać na takich prezentacjach. Sam się do nich zaliczałem i dalej zaliczam; przecież także dzięki Wam tutaj wiem więcej. Ponadto twórcy kanałów często wychodzą naprzeciw oczekiwaniom fanów, bo ci też chcą posłuchać opinii o zegarkach za 1000 zł. W drugą stronę to też działa, bo autorzy docierają do mniej zamożnych fanów i dzięki temu mogą ich zmotywować do działania. Sam Kevin za każdym razem daje tę samą radę: nigdy nie zadłużaj się, żeby kupić zegarek. Ciemną stroną jednak jest zbyt duża podatność na sugestie ludzi; parę razy widziałem na Reddicie wpisy zawiedzionych posiadaczy zegarków droższych - były to reakcje po obejrzeniu materiałów np. u wyżej wspomnianego Nico. Ludzie dosłownie byli załamani tym, że youtuber jednego roku wypowiada się pozytywnie o danej marce, a rok później miesza ją z błotem z sobie znanych powodów albo w wyniku "analiz rynkowych". W komentarzach różni użytkownicy próbują wybić z głowy depresyjne myśli posiadaczom takich zegarków i chcą na nich wpłynąć w pozytywny sposób. Niestety, "miliony much nie mogą się mylić" i takie rozumowanie pokutuje, bo skoro ten na YT ma tylu obserwatorów, to na pewno się zna, lata po świecie, trzepie kasę (hue hue hue), jest opiniotwórczy, a ja wydałem np. 20000 zł (!) na zegarek, który jest śmieciem wg niego i co ja mam teraz zrobić. Czasami ci "eksperci" potrafią się zagalopować ze swoimi tyradami, ale widzowie zorientowani i mający dystans do opinii innych widzą takie rzeczy. Ci mniej czujni (albo niestety, ale zakompleksieni) niestety mogą wiele takich wypowiedzi brać zbyt dosłownie. Ale to i tak po łebkach teraz traktuję temat, bo może faktycznie przydałoby się wydzielić tę część i stworzyć kolejne miejsce do dłuższych rozmów, bo tu dział z Longinesem jest. Jeśli będą chętni i Administracja pozwoli, to można się bawić dalej w innym miejscu na forum
  9. Ale świecą ładnie Źródło: zrzut z YT. Musiałem, wybacz Dzięki za porównanie obu zegarków i recenzję z humorem
  10. Świetny kolorystycznie zestaw. Tło też nie jest dziełem przypadku
  11. 100% zgoda. Generalnie omijam twórców pokroju Nico Leonarda (jasne, musiałem się na niego napatoczyć w trakcie, bo to oczywiste), czy Mad Watch Collectora i im podobnych "showmanów". Dużo szumu, dużo bałaganu, czasami rzucą mięchem, no ale na wszystko jest klient, jak to mówią. Jednak nawet u nich trafiam na coś ciekawego, np. kiedy odwiedzają jakieś targi/pokazy z nowościami w branży. Choćby w tym celu zajrzę, żeby zobaczyć, co tam w świecie słychać. Albo taki Teddy Baldassarre - kiedyś jawił mi się jako nowy, młody pasjonat. Dzisiaj wiadomo, że handlarz ze swoim sklepem, ale też podpada widowni przez współpracę z Kevinem O'Leary'm. Nie mnie oceniać, ale czas pokaże, na ile taka komitywa się opłaca. Ludzie są podzieleni; jedni widzą nową formułę w filmach (zakupy, wybieranie najlepszych zegarków itp.), a drudzy - oczywiście niezbyt czystą historię biznesmena, jaka by nie była, a co za tym idzie - rysę na reputacji Teddy'ego. Nie mój cyrk. Nie da się jednak nie zauważyć, że ich popularność przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży zegarków mikromarek. Wiadomo, że ludzie też kupują to, co noszą celebryci albo co "wygrywa" konkursy internetowe. W jednym z odcinków wygrała marka Trafford i nie powiem - zegarki ciekawe i stosunkowo niedrogie; też z ciekawości zajrzałem na stronę kiedyś. Nie było nic, wszystko wymiecione - "sold out" Także jakaś tam pomoc w biznesie jest. No ale to strona biznesowa. Nie wszyscy chcą słuchać 20 minut spokojnie przedstawianej treści bez zadęcia, nadęcia i pajacowania. Jedni wolą dobry, inteligentny humor wpleciony w opowiadanie o marce/modelu zegarka. Inni wolą się rozerwać przy fajerwerkach i wygłupach z handlem w tle i napędzać autorom ruch, choćby ten internetowy.
  12. Przypomniałeś mi... Kiedyś w rodzinie mieliśmy 126p i jak byłem małym grzybem, to wierciłem się na wszystkie strony na tylnej kanapie. Potem, gdy już się rozrosłem, to wsadziłem prawą nogę pod kierownicę i próbowałem wsiąść...
  13. @Paulus57 Jedyne prowadzenie wzrokiem, jakie uznaję, to sterowanie działkiem np. w AH-64 Edit: @Autor1984 W Twoim BMW kierownica jest OK, ale dla mnie też z praktycznych względów: chociażby jest więcej miejsca na kolana, więc od dołu jest ścięta. Jasne, nowe samochody są duże i mają sporo miejsca ogólnie, ale mimo wszystko. Poza tym dla mnie kierownica okrągła ma tę zaletę, że mogę ją chwycić w dowolnym miejscu i sobie kręcić. Nie jeździłem z kwadratową, więc się nie wypowiadam, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia.
  14. Myślę, że to też dopasowywanie się do futurystycznej stylistyki i elektryków, żeby wszystko wyglądało jak SF. Kiedyś takie samochody oglądaliśmy na targach w Detroit jako "concept cars" i tam wzbudzały zachwyt widowni, a dzisiaj takie elementy wyposażenia mamy już na co dzień. Chyba dożyliśmy czasów kosmicznych po prostu Też nie podoba mi się wpychanie już wszędzie tego samego. Przejadło się, ale to chyba taki etap w świecie motoryzacji. Może za jakiś czas im przejdzie i co innego będą robić.
  15. Tak, w opisie w artykule też jest co nieco: https://www.caranddriver.com/news/a63422257/bmw-i3-m3-future-cars/
  16. Przeglądam z ciekawości niektóre zapowiedzi na kolejne lata. Wszystkie zdjęcia pochodzą z artykułu, reszta samochodów tutaj ---> https://www.caranddriver.com/features/g28985154/future-cars/ 2027 - Alfa Romeo Stelvio - charakterystyczny element "scudetto" ma zmieniony kształt. 2026 - BMW 3/M3 - nie powiem, dla mnie przód nawet nawet. 2026 Ferrari EV SUV - bez komentarza. 2026 Ford Mustang Raptor - dziwoląg, ale ciekawy. Gdyby mu jeszcze orurowanie dołożyć i jakiś stelaż na dach... 2030 Polestar 6 - nie moja bajka.
  17. Sławol

    Klub HERITAGE

    Akurat do obiadu. Świetne opracowanie, dzięki wielkie
  18. Zobaczymy, co to będzie... Zendaya jako Atena to dla mnie zgrzyt już na etapie zapowiedzi, ale dobrze, że chociaż Damon i Hathaway będą pierwszą parą. Za to Charlize Theron jako Kirke ciekawi mnie bardzo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.