Również dziękuję.
Tak, w dużej mierze się zgadzam, natomiast mój komentarz odnośnie Kevina i Teddy'ego był dość ogólny i dotyczył głównie obaw (tzn. "obaw", bo to nie moje życie i nie moja sprawa), by ten drugi nie skręcił w stronę, która na dłuższą metę może być dla niego niekorzystna. Ale może przesadzam po prostu, może ten procent narzekających to niewiele i eskalacja nie nastąpi. Bo reszta to jak najbardziej prawda, wszak Kevin też nie jest byle kim - mimo jakichś tam "brudów w papierach", samą swoją osobą sprawia, że liczba wyświetleń filmów z jego udziałem jest dużo wyższa, niż bez jego obecności. No i licznik bije, z faktami się nie będę kopał przecież. Do tego widać wyraźnie, że gdy kręci odcinki z Teddym, to jest wtedy kolekcjonerem zegarków o przyjaznym nastawieniu, a nie zimnym i chłodno kalkulującym kapitalistą - a przynajmniej wydaje się takim być. Sama różnica wieku jest tu dla mnie znacząca, bo mało jest takich duetów: młody miłośnik i doświadczona życiowo osobowość telewizyjna; znaleźli wspólny język i wychodzi im to nieźle. Co więcej - sam też dowiedziałem się wiele o mikromarkach, których co chwilę przybywa, a o których nie miałem w ogóle pojęcia. No i często są to wizualnie przepiękne zegarki i za naprawdę niewielkie pieniądze. A już jak przeciętny Kowalski widzi tego samego milionera z ostatnio wypuszczonym Timexem w telewizji podczas wywiadu (bo tak było z Kevinem właśnie), to może się czuć inaczej. Tak też to może działać.
Natomiast sam Kevin ma tyle forsy, że myślę, że dokłada sobie kolejne hobby, bo kto mu zabroni A że przy okazji coś stworzy z młodszym kolegą i komuś to realnie może pomóc - nie sposób potępić.
Strona wizualna filmów Teddy'ego jest na pewno silnym punktem. Wielu zegarków możliwe, że nie mamy możliwości zobaczyć na żywo, a tutaj mamy duże zbliżenia na detale i pięknie jest to wszystko sfilmowane i omówione. No i podobnie uważam, że ludzie mniej rozeznani w całej branży, którzy chcą sobie kupić zegarek - mogą skorzystać na takich prezentacjach. Sam się do nich zaliczałem i dalej zaliczam; przecież także dzięki Wam tutaj wiem więcej. Ponadto twórcy kanałów często wychodzą naprzeciw oczekiwaniom fanów, bo ci też chcą posłuchać opinii o zegarkach za 1000 zł. W drugą stronę to też działa, bo autorzy docierają do mniej zamożnych fanów i dzięki temu mogą ich zmotywować do działania. Sam Kevin za każdym razem daje tę samą radę: nigdy nie zadłużaj się, żeby kupić zegarek.
Ciemną stroną jednak jest zbyt duża podatność na sugestie ludzi; parę razy widziałem na Reddicie wpisy zawiedzionych posiadaczy zegarków droższych - były to reakcje po obejrzeniu materiałów np. u wyżej wspomnianego Nico. Ludzie dosłownie byli załamani tym, że youtuber jednego roku wypowiada się pozytywnie o danej marce, a rok później miesza ją z błotem z sobie znanych powodów albo w wyniku "analiz rynkowych". W komentarzach różni użytkownicy próbują wybić z głowy depresyjne myśli posiadaczom takich zegarków i chcą na nich wpłynąć w pozytywny sposób. Niestety, "miliony much nie mogą się mylić" i takie rozumowanie pokutuje, bo skoro ten na YT ma tylu obserwatorów, to na pewno się zna, lata po świecie, trzepie kasę (hue hue hue), jest opiniotwórczy, a ja wydałem np. 20000 zł (!) na zegarek, który jest śmieciem wg niego i co ja mam teraz zrobić. Czasami ci "eksperci" potrafią się zagalopować ze swoimi tyradami, ale widzowie zorientowani i mający dystans do opinii innych widzą takie rzeczy. Ci mniej czujni (albo niestety, ale zakompleksieni) niestety mogą wiele takich wypowiedzi brać zbyt dosłownie.
Ale to i tak po łebkach teraz traktuję temat, bo może faktycznie przydałoby się wydzielić tę część i stworzyć kolejne miejsce do dłuższych rozmów, bo tu dział z Longinesem jest. Jeśli będą chętni i Administracja pozwoli, to można się bawić dalej w innym miejscu na forum