Kupiłem kwadransowy repetier za 650zł.
Stan nieznany, wiec można powiedzieć, ze zagrałem.
Balans sprawny. Wychywyt tez. Jak popchnąć przekładnie - cyka.
Repetier nosi ślady napraw i ma zerwany łańcuszek…
Łańcuszek naprawiłem i to na razie tyle.
Klnąc na czym świat stoi, bo robota koszmarnie precyzyjna i trudna, przeszczepilem jedną blaszkę łańcuszka z innego łańcuszka.
Sam mechanizm repetycji mniej więcej działa, ale młotek godzinowy nie uderza w gong, a do tego sztukowana blaszka w dźwigni odpada i wybija to o kilka godzin za dużo.
Spróbuję naprawić, ale muszę mieć spokojną głowę. Ostatnio jestem zmęczony i zły i nie mam cierpliwości do takiej roboty na dzień cały czy dwa.
Już sam łańcuszek wywołał u mnie złość nie lada.
Co do marki. Kiedyś uważano, ze takie repetiery Breguet & Fils to fałszywki, natomiast ostatnio okazało się (znaleziono dokumenty), że Breguet faktycznie sprzedawał „zwykle” zegarki z repetycją, przy czym były one czterokrotnie tańsze id tych, które w całości powstały w jego zakładzie.
Niestety nie ma opcji, żeby sprawdzić, czy to taki właśnie zegarek, czy zwykła podróba z epoki..:
Póki co jest tak:
IMG_2214.mov
Tzn gong kwadransowy działa, tylko bez tarczy się to rozlatuje