Nie żałuj. Perlon mu daj.
Super materiał, nie mogłem się oderwać.
Tak się zastanawiam, czy wczesna tarcza typu sandwich mogła być mocowana na śrubki? Sugerują to dwa dodatkowe otwory.
Życie jest bezlitosne. Chcesz się, człowieku, napić kawy jak zwykle w byle czym, to zaraz się znajdzie jakiś maruda i skrytykuje za brak spodka. A jak już masz filiżankę ze spodkiem, to zanim się upozujesz z zegarkiem i zrobisz zdjęcie, już ci kawa wystygnie.
Danielu, dlaczego „nam” ma coś „wyjść bokiem”? Przecież to nie nasze roleksy i nie nasz wulkan.
Wprawdzie zrobiłeś już wiele dla obrzydzenia szerokim masom przynajmniej jednej z tych marek, ale obawiam się, że z globalnym marketingowym potworem w pojedynkę nie wygrasz.
Poza tym niektóre zdjęcia wychodzą Ci bardzo ładnie, chociaż kawy w filiżance bez spodka, albo w jakimś barowym kubku, to ja bym nie pił.
I nogi w kadrze dodać. Sama kostka to nie to.
Przeczytałem „Paskudna bestia” i pomyślałem, że jednak tym razem odrobinę przesadziłeś.
Był to film mocno pretesjonalny, od tytułu począwszy. Ale lubimy go, bo jest odpowiednio stary, czarno-biały, niewiele się w nim dzieje i nikt już takich nie robi.
W dodatku w nurcie "kina moralnego niepokoju", że to niby dla inteligencji.
Mogło być tak, że najpierw zarejestrowali nazwę modelu „Formule I” (bo „Formula I” była już dawno zajęta) a potem dodali "Tachometer" w wersji najczytelniejszej i najpopularniejszej.
Poza tym, jak niedawno stwierdził Andrew Morgan, Longines znalazł się w hierarchii marek Swatch Group za Omegą tylko z powodu francuskiej nazwy, „bo nikt nie lubi Francuzów”.
Kurcze, gdzie Ty wynajdujesz te wszystkie zegarki? 😊
Ten faktycznie nieźle się trzyma, tylko się trochę pogubił językowo. Projektant nie mógł się zdecydować czy napisy mają być po niemiecku (Tachometer) czy po francusku (Formule 1).
"Tachometer" występuje też w angielskim, gdzie najczęściej oznacza obrotomierz, a po niemiecku tradycyjnie prędkościomierz. Po francusku byłoby "tachymètre".
Tak, to mały zegarek, 34 mm b/k. Daje się nosić dzięki cieniutkiej lunecie, która go optycznie powiększa.
Widać, że ma swoje lata, bo na tarczy już widać trochę oksydacji na 11. Poza tym koperta jest pozłacana, a w zegarku tego typu lepiej sprawdzałaby się złota. Mimo to zdecydowałem się na zakup, bo to rzadka wersja z cyframi, którą trudno znaleźć.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.