Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1372
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. żeby nie było wątpliwości, "A." przed nazwiskiem założyciela Johanna A. Hanharta to oczywiście od "Adolf".
  2. Ho ho, "Rio", "Spectre", "Trilogy"... Niezły zestaw!
  3. Mocna rzecz. Takich zegarków już nie ma.
  4. Ja też się śmieję a potem wyciągam podświetlaną lupę i oglądam. W międzyczasie uprzedzam że jestem czepialski, na wypadek gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział.
  5. Dziwna sprawa, wygląda to jak zarysowanie lakieru przy krawędzi logo. Prawdopodobieństwo odebrania z salonu nowej Omegi z wadą w tym samym miejscu PO RAZ DRUGI wydaje się tak małe, że trudno w to uwierzyć. Na miejscu klienta, za drugim podejściem obejrzałbym zegarek pod szkłem powiększającym od razu w sklepie. Na miejscu sprzedawcy również. Wygląda na to, że zarówno salon jak nabywca przeoczyli podobną wadę po raz drugi. No cóż, klient nie bardzo ma inne wyjście niż wrócić do salonu jeszcze raz, licząc że na jego widok sprzedawcy nie pouciekają z krzykiem i nie zabarykadują się na zapleczu.
  6. Zanim schowam do pudełka, zrobię zdjęcie, bo niedługo zacznie się robić szaro.
  7. To ja może pokażę Tissoty, póki jest jeszcze trochę światła, bo się akurat trzy uzbierały.
  8. Na tarczę też trzeba się gapić godzinami, żeby zauważyć ruch wskazówki. To w ogóle jest zegarek dla kogoś kto ma mnóstwo czasu, że o pieniądzach nie wspomnę, Wszystko przede mną.
  9. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Też tak kiedyś myślałem. Akurat Santosa ani najbardziej klasycznych wersji modelu Tank (Louis Cartier, Solo, Must, itp.) nie poszukiwałem, ale Tank Américaine bardzo do mnie przemawia i z przyjemnością go noszę. Cartier to osobna planeta w zegarkowym wszechświecie. Nie są to zegaki dla każdego, ale może to być również kwestia etapu, do którego się dochodzi. Szkoda że oryginalna koronka nie przetrwała. Jaki to mechanizm, z fabryki Masliennikowa?
  10. Hahnhart wygląda świetnie. Zestaw wskazówek bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten oryginalny sekundnik. Dobór wskazówek to mój częsty zarzut pod adresem współczesnych Longinesów, których wskazówki nie są już tak dopracowane jak w zegarkach historycznych i ograniczają się do zaledwie kilku standardowych wzorów. Niestety, pod tym względem Hahnhart wciąga Longinesa nosem. Bransoleta też robi bardzo dobre wrażenie, przynajmniej na Twoim zdjęciu. P.S. Początkowo moją uwagę zwróciło zdanie „Nie oceniam tego ani dobrze, ani źle”, jak w piosence Maanamu pt. „Po prostu bądź”. Ten kawałek z lat ’90, śpiewany przez Korę, mógłby być podstawą rozpaczliwego songu o Spiricie zepsutym przez brak gwiazdek, ale mój proces twórczy tego nie przełknął. Byłoby to jednak zbyt rozdzierające.
  11. Czytając przejmujący wpis Kolegi @Mirosuawa przyszło mi do głowy, że to wdzięczny materiał na piosenkę. Wybrałem więc popularną melodię, machnąłem parę zwrotek i czekam na jakiś odpowiedni festiwal, na którym będzie można wykonać poniższy utwór i zgarnąć parę nagród. Tytuł roboczy "Spirit 39" ale przydałby się lepszy, może pomożecie. "SPIRIT 39" - piosenka Na melodię piosenki ludowej, do niedawna popularnej wśród żołnierzy odchodzących do rezerwy, którzy zazwyczaj śpiewali ją grupowo i po pijanemu. Oryginał zaczyna się od słów „Godzina była piąta trzydzieści”. Wykonywać naśladując fałszujących żołnierzy . Recenzje były entuzjastyczne, krew w Mirosuawie zagrała, więc po Spirita go niespożyta energia z domu wygnała. Już zbiera kasę, już czyta prasę i ceny sprawdza starannie, pyta kolegów już prawie w biegu, nic nie przeszkodzi mu, o nie! Najpierw przezornie zakłada spodnie oraz Spirita czterdzieści, by porównanie na zawołanie mieć w tym butiku na mieście. Nadzieje wielkie, więc gna namiętnie a Spirit czeka w salonie, zaraz go złapie i na swej łapie umieści, bo dlaczego nie? Już starszy model tak wchodził w głowę, jakby soczysta żyleta, a nowy - się wie - trzydzieści dziewięć czyli co może pójść nie tak? W butiku świeży zegarek leży, przygotowany na ladzie, gdy wtem, mój Boże, wszystko jest gorzej, że aż człowieka szok kładzie! Nie ma kontrastu! I gdzie są gwiazdki, wcześniej błyszczące tak pięknie? Blade kolory, sekundnik chory, no, chyba serce mi pęknie! To jest kastracja, więc konsolacja wszystkim potrzebna tu będzie. Drogi kolego, kup coś innego, Spiritem już nie przejmuj się.
  12. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Pierwszy krok w stronę Cartiera 👍
  13. ireo

    Klub HERITAGE

    Wzmianka o scenariuszach przypomniała mi cytat z klasyka demokracji, że „alternatywa wyborcza powinna być tak przygotowana, żeby niezależnie od tego kto wygra wybory, były one wygrane”. Tak jest oczywiście najlepiej, ale mimo to wybór nadal bywa trudny. Skoro już skręciliśmy w „Heritadżu” w stronę Seiko, jednej z moich ulubionych marek, to wrzucę mój dzisiejszy wybór. King Seiko SJE083 w doskonałym rozmiarze 38 mm, reedycja historycznego 44KS z 1965 r. Widoczne elementy stalowe (koperta, wskazówki, indeksy, ramka daty) są wypolerowane metodą „zaratsu”, poziom wykończenia robi obłędne wrażenie. Mechanizm 6L35 w praktyce trzyma dokładność na poziomie +/- 1s/d.
  14. Może wyszli z założenia, że wszyscy którzy lubili lub tolerowali zawór helowy już sobie kupili PO i pora szukać takich, którzy nie kupowali bo ich zawór helowy odrzucał. Błąd w tym rozumowaniu jest taki, że ci drudzy pewnie już dawno kupili sobie coś innego. Się okaże. "Klockowatość" jest faktyczie średnio atrakcyjna, bo zegarków bazujących na estetyce klucza francuskiego jest już wystarczająco dużo, droższych i tańszych. Poza tym, wygięta linia polerowań na uchach koperty była stałym wyróżnikiem sportowych Omeg (przynajmniej tych non-vintage) a teraz jej brak powoduje efekt "mniej Omegi w Omedze". Zapięcie ładne, żeby nie było że tylko marudzę. Pewnie będzie zbierać rysy jak kombajn kukurydzę, czy co tam kombajny zbierają.
  15. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Piękny model, pewnie Cal. 561 w kopercie typu "dog legs" 34 mm. Dobry opis też nie jest bez znaczenia.
  16. ireo

    Klub HERITAGE

    Ach, no tak! Magiczna liczba "7", to wiele wyjaśnia. Zegarki są jak kwiaty w wazonie, 7 to znacznie lepiej niż 6. W przypadku kolekcji budowanych z rozmysłem, całość wygląda lepiej niż część. Tak jest również tutaj, bordowy Legend Diver równoważy "mój ulubiony" 1945, przez co cały zbiór robi spójne wrażenie. "Kiedyś, po wielu latach" będzie inaczej. Albo zegarkowy rynek upadnie wskutek globalnego kryzysu ekonomicznego i zmian zainteresowań ludzi, którzy będą żwirować podjazdy niesprzedanymi zegarkami, albo zegarkowy rynek upadnie wskutek globalnego kryzysu ekonomicznego i zmian zainteresowań ludzi, więc za dzisiejszą cenę Longinesa Spirit Chrono Flyback będzie można kupić co najwyżej Seiko SKX.
  17. Jeśli to egzemplarze z Twojej kolekcji, to gratuluję wyboru. Piękny zbiór.
  18. ireo

    Klub HERITAGE

    Szuflada czyli "gimp" bardzo zyskała na zmianie. Moja reakcja na "1945" może nie byłaby aż taka jak na zdjęciu poniżej, ale gdybym niebacznie stał się posiadaczem tego modelu, to pewnie założyłbym temat "Zegarki, których się wstydzimy". Ponieważ zaś nie mogę wciąż wszystkiego chwalić, to dodam że trzy chronografy w pięciozegarkowej kolekcji jednej marki, to jakby trochę tak... No, nie wiem... Chyba że byłby to nowy chronograf Spirit 39,5 mm w wersji bez gwiazdek, który bardzo mi się podoba.
  19. Niektóre z Twoich zegarków są tak pancerne, że spokojnie mógłbyś przypinać rower zegarkiem, dla pewności zakładać jeszcze kłódkę i ubezpieczać cały zestaw.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.