Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1370
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. "Ghost Dog" to taki hot dog, który kupiłeś i natychmiast upuściłeś na chodnik? Nie przyszło mi do głowy uwierzyć w historię grubego Murzyna wywijającego japońskim mieczem, w dodatku dotykającego klingi paluchami, ale po obejrzeniu "trailera" zainteresowałem się tym dziełem. Zapowiada się całkiem niezła komedia. P.S. "Andrzeeej, krokodyl bańki puszczaaa..." Polański wraz z resztą ekipy prześladował na planie biedną Jolę Umecką, która ze stresu wpadła w bulimię. Wkręcali ją wtedy, że styropian z kamizelek ratunkowych nadaje się do jedzenia jako rzekome racje żywnościowe dla rozbitków. Frykowski z Polańskim udawali że jedzą ten styropian, a ona naprawdę go jadła.
  2. Chciałbym ale niestety, jest wręcz przeciwnie Przyjmę więc Twoje pytanie za komplement. Gdyby udało mi się trafić na Cartiera Tank à Guichets to raczej nie oparłbym się pokusie ale, podobnie jak cała kolekcja Privé tej marki, są to zegarki bardzo trudno dostępne. Rozglądałem się dosyć długo za zegarkiem heure sautante w stylu Art déco, w prostokątnej kopercie. Poczynając od pierwszej połowy lat '20, takie modele oferowało wielu producentów, od Audemars Piguet, Bregueta i Rolexa, przez takie marki jak Doxa, do kompletnie anonimowych. Łatwiej o egzemplarz w kopercie okrągłej lub owalnej, kanciaste są rzadsze, przynajmniej w Europie. Bardzo obiecującą sztukę odkryłem jakiś czas temu w USA przez Ch24 ale nie zdążyłem kupić, widać nie tylko mnie się podobała. Był to jakiś no name w złotej kopercie, opisany jako przedwojenny vintage; był albo ładnie zachowany, albo dobrze odnowiony. Sprzedał się zanim zdążyłem dobrze się namyślić. Ten tutal to chiński produkt, ponad sto razy tańszy od mojego prawdziwego Cartiera Tank Américaine. Gdyby był jakiś konkurs na największą rozpiętość wartości zegarków w kolekcji, być może miałbym szanse na podium. Kupiłem to coś dla zabawy, nie ma nawet mechanicznego modułu jump hour lecz zwykły kwarc, co można zauważyć przyglądając się dziewiątce na zdjęciu. Godziny w okienku nie przeskakują tylko tak sobie leniwie pełzną, przez co czasami nie są widoczne w całości. Zegarek nie powala czytelnością (chyba że w okularach, bez których wg @mario1971 już nie daję rady ) ale działa i jest całkiem dokładny. Jest gdzieś osobny temat o zegarkach chińskich, które w większości są ordynarnymi podróbami, niektóre nawet kilku zegarków na raz i w takich konfiguracjach, które nie przyszłyby mi do głowy. Tego zegarka nie potraktowałem jak podróbki, choćby dlatego że historyczne modele różnych producentów bywały do siebie podobne jak klony, przypuszczalnie Cartier nie był nawet pierwszy. Skoro jednak pierwszym skojarzeniem okazuje się Cartier, to być może w zamyśle "projektanta" z jakiegoś Shenzhen tak właśnie miało być, chociaż Tank à Guichets to zupełnie inny poziom wykonania, nie mówiąc już o grubości koperty.
  3. Tej wersji nie znałem. To chyba nowy remix, ale fajny.
  4. I tak będziesz cedził po jednym? życie jest wystarczająco bolesne i bez tego. p.s. Takiego "krokodyla" nie da się nadmuchać trzema wydechami. Magia kina...
  5. "już podłogę zaczął zrywać, już milicję zaczął wzywać..."🤓 O, to miałem wkleić, tylko nie mogłem znaleźć (bez okularów trudniej)
  6. Okno piwnicy zamurowali kamieniem? Może kogoś tam trzymają. Na wszelki wypadek lepiej uważać.
  7. Nawierzchnia nawet spoko, ale z tą odpadającą okładziną przyziemia budynku mogliby coś zrobić.
  8. Jay Kay wygląda w tym Ferrari 275 GTB jak model redukcyjny Dorocińskiego.
  9. Powiedziałbym, że ruchome endlinki to raczej kwestia założeń estetycznych i użytkowych a nie wykonania, chociaż w praktyce różnie bywa. Jeśli projektant założył, że koperta ma być jedną cegłą/bryłą/monolitem, to oczywiście spodziewamy się endlinków sztywnych jak koci ogon. Patrząc na nową PO, pewnie tak właśnie miało być. Ale nie mam pewności czy lekkie zagłębienie endlinków między uchami nie było zabiegiem celowym, żeby ten niby-monolit nie był optycznie za ciężki. Na to pytanie mógłby odpowiedzieć projektant tego modelu albo ktoś z Zagłębia. Ja z PO nie mam problemu, bo żadna z istniejących wersji i tak do mnie nie trafia. Grand Seiko w ramach Elegance Collection wyróżnia coś, co nazwali Thin Dress Series. Do tej jakby pod-serii należy m.in. Omiwatari czyli SBGY007 (jakiś czas temu ten model wisiał na "bazarku" z całkiem atrakcyjną ceną) i SBGK007 na moim zdjęciu. Charakterystyczne koperty, zaprojektowane bez prostych odcinków, wyglądają identycznie ale różnią się grubością. SBGK007 ma 11,6 mm a SBGY007 tylko 10,2 mm, bo Spring Drive jest cieńszy niż manual. Obydwa zegarki uważam za "cienkie" bo bez problemu mieszczą się pod każdym mankietem, również takim podwójnym, zapiętym na spinkę. Pomaga w tym obła koperta bez wystającej lunety. Jest tych modeli z tuzin, nie wiem dokładnie ile, bo gubię się w dodatkowych wersjach limitowanych.
  10. O, właśnie, zapomniałem o "Snatchu". Jak sobie zacznę przypominać wszystkie ulubione filmy, to szybko przekroczę setkę. Ale "Misia" nie mógłbym oglądać cyklicznie przez resztę życia. Za bardzo przypomina aktualną rzeczywistość. Zaraz sprawdzimy Gdyby na tym plakacie zamiast Niemczyka był Kęstowicz a zamiast czaszki Pies Pankracy, to co byś powiedział? Łeee, brwi ma nieogolone...
  11. Pasek przerobiony z typowego NATO za pomocą nożyczek ✂️
  12. O, ja nie mogę! Damski zegarek prawidłowo zapięty 😳 (przynajmniej na pierwszym zdjęciu)
  13. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Bardzo efektowna tarcza jakby w rosyjskim stylu, pomimo napisu łacińskimi literami. Co to za marka, może są jeszcze jakieś oznaczenia na deklu?
  14. Dzięki za opis, muszę się tam wybrać przy okazji. @pisarze, czy te endlinki w nowej Planet Ocean mają jakiś zakres ruchu względem koperty, czy siedzą sztywno? Bo gdyby miały trochę zawiasowego ruchu na teleskopie, to mógłbym zrozumieć, że (w pozycji takiej jak na zdjęciu) endlink nie licuje się idealnie z górną powierzchnią ucha. ChW Belcanto i GS Omiwatari bardzo ładne. Uwaga o "cebulionach" raczej nie dotyczy płaskich kopert z serii Elegance Collection, ale bardziej sportowe modele owszem, mają tę przypadłość.
  15. U mnie też "Heat" jest w pierwszej dziesiątce, a "blady runner" w czołówce. Wśród ulubionych filmów mam takie, do których z różnych powodów chętnie powracam, i to właśnie one tworzą pierwszą dziesiątkę (alfabetycznie): Casablanca (1942) A Clockwork Orange | Mechaniczna pomarańcza (1971) Bullit (1968) The Deer Hunter | Łowca jeleni (1978) The Girl with the Dragon Tattoo | Dziewczyna z tatuażem (2011) Heat | Gorączka (1995) Hydrozagadka (1970) The Mission | Misja (1986) Pożegnania (1958) Seksmisja (1983) a gdyby w ostatniej chwili okazało się, że można więcej, to na liście rezerwowej mam kolejne 30: Apocalypse Now | Czas Apokalipsy 1979 Amadeus | Amadeusz 1984 Blade Runner | Łowca androidów (1982) Brazil (1985) Breakfast at Tiffany's | Śniadanie u Tiffany'ego (1961) Chinatown (1974) Fight Club | Podziemny krąg (1999) The Graduate | Absolwent (1967) La grande bellezza | Wielkie piękno (2013) The Last Picture Show | Ostatni seans filmowy (1971) Monanieba| Pokuta (1984) Mr. Nobody (2009) No Country for Old Men | To nie jest kraj dla starych ludzi (2007) One Flew Over the Cuckoo's Nest | Lot nad kukułczym gniazdem (1975) Persona (1966) Przypadek (1981) Rain Man (1988) Rashōmon (1950) Retfærdighedens ryttere | Riders of Justice | Jeźdźcy sprawiedliwości (2020) Rękopis znaleziony w Saragossie (1964) Stalker (1979) There Will Be Blood | Aż poleje się krew (2007) Tinker Tailor Soldier Spy | Szpieg (2011) Trainspotting (1996) Trois couleurs: Blanc | Trzy kolory: Biały (1994) Twelve Monkeys | 12 małp (1995) Whiplash (2014) Ziemia obiecana (1974) Zimna wojna (2018) 2001: A Space Odyssey | 2001: Odyseja kosmiczna (1968)
  16. U-ła, ostro. Bo to nawet fajny zegarek, tylko szkoda że taki popularny.
  17. Po temacie z tytułu i tak nie ma już śladu. To nic, że odbiegłeś, ważne że w pięknym stylu👍
  18. Piotrze, jak mógłbyś "zrobić coś źle", kiedy bardzo rzadko piszesz więcej niż jedno zdanie (ten wpis tutaj to wyjątek, zrozumiały bo w słusznej sprawie) i prawie nigdy nie wychodzisz poza ścisłe kwestie zegarkowo-obrazkowe? Jedyny powód, żeby "próbować snuć oskarżenia do władz forum" jest taki, że Twoja wzorowa postawa nie została dotąd uhonorowana, np. odpowiednią odznaką.
  19. Drogi @Valygaarze, dla ludzi ważne są przekonania. Przekonania nie zawsze są oparte na obiektywnej rzeczywistości ale zawsze mają związek z emocjami. Jeśli ktoś jednocześnie posiada trzy rzeczy: guzik, możliwość użycia tego guzika i przekonanie, że to co napisałeś jest "szkodliwe", to nic Twojego wpisu nie uratuje. To, że trudno zdefiniować "szkodliwość" albo wykazać, dlaczego wpis miałby być "szkodliwy", nie ma żadnego znaczenia. Gdyby ktoś wymagał takiego uzasadnienia i miał realne instrumenty żeby to egzekwować, aaa, to wtedy inna sprawa. Ale póki nie wymaga i nie może egzekwować, to szkoda czasu i wysiłku na próby dopatrywania się w tym jakiejś logiki. W końcu to tylko forum, zbiór literek w internecie, więc jeśli mnie "zbanują" to przecież nic nie stracę, co najwyżej inni stracą możliwość czytania tego co piszę, a piszę sporo. Bo zdarza mi się, że mam do powiedzenia coś co mi się wydaje ciekawe albo śmieszne i chcę się tym podzielić, ale przecież nie muszę. Zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na coś innego, np. na pracę w ogrodzie albo pisanie innych tekstów gdzie indziej. Twój wpis jest utworem kompletnym, bo zawiera zarówno pytania jak odpowiedzi. To bardzo ładnie wychodzi, jeśli przestawić kolejność zdań i potraktować pytania retoryczne tak, jakby retoryczne nie były. Bo tak. Emocje. Oj tam, zaraz "złożony". Tak. Anonimowe poczucie władzy i umiejetność wciskania guzików DEL i ban. To ci, którzy posiedli władzę i umiejetność wciskania guzików DEL i ban ("I am Ozymandias", etc.). Jestem w tym samym punkcie. Próby rzeczowej dyskusji o jakości i zasadach "moderacji" kończą się banem zanim jeszcze się zaczną. W praktyce sprawdza się to tak, jak niesławna przepowiednia pewnego znanego prawnika, że "środowisko oczyści się samo" (taaa... a świstak siedzi i zawija w sreberko). Albo jak security control z filmu "Airplane II" (polski tytuł "Spokojnie, to tylko awaria...").
  20. Tak jest. I bardzo poprosimy o recenzję autorstwa osoby identyfikującej się jako Jagienka.
  21. Bo to jedyny napis przeznaczony dla cudzoziemców Oprócz tego jest to tzw. oznaczenie geograficzne które może być chronione prawnie, np. na mocy prawa własności przemysłowej. To nie moja dziedzina, ale w prawie międzynarodowym obowiązuje np. porozumienie madryckie, konwencja paryska o ochronie własności przemysłowej, porozumienie o handlowych aspektach własności intelektualnej i takie tam.
  22. To jakby w Chinach zniknęło miasto wielkości Radomia, no big deal. Tymczasem zbliża się czas prezentów... 🎄🎁🎉
  23. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    O, kurcze! Jakie wymiary ma to znalezisko? Numeracja na płycie i kopercie "prawie by się zgadzała" gdyby nie zamiana szóstki na dziewiątkę, może numer na kopercie nabijał ktoś niepiśmienny. Wkładka z kalendarzem pewnie przypomina o ważniejszych świętach. Do czego służy tylna rozetka z cyframi?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.