Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1371
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. Bardzo dobre wejście do klubu, świetny zegarek.
  2. "Deepsea" jakoś zawsze kojarzył mi się z "Deep shit" i dlatego nigdy nie traktowałem tego modelu poważnie. To nie zmienia faktu, że to fajny zegarek i gdybym się zdecydował wywalić na niego kasę, to pewnie bym go nosił.
  3. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Oszolomowi można wierzyć, bo @oszolom się zna. Dopiszę w takim razie coś o mechanizmie, który jest dziwny. Przypomina wprawdzie znane mi werki marki Cyma albo Tavannes ale jeszcze bardziej przypomina ruską "Pobiedę" z podobnym werkiem na 15 kamieniach. Trzeba spojrzeć na kształt szczeliny między mostkiem z zespołem naciągu a sąsiednim. Spodziewałbym się, że oryginalny mechanizm będzie sygnowany "Cyma" lub "Tavannes" na kole naciągu, tutaj tego nie ma. W ogóle obydwa koła naciągu wyglądają na "przeszczep" z innego mechanizmu. Nie jestem zegarmistrzem, więc to bardziej wrażenia niż solidna wiedza, ale wszystko to, łącznie z tarczą mocowaną na śrubkę, pozwala się domyślać desperackich prób utrzymania zegarka przy życiu nawet kosztem oryginalności najważniejszych części. Co z tym teraz zrobić? Przechowywać jako ciekawostkę i świadectwo minonych trudnych czasów, udając że ten łeb śrubki, rozmijający się z godziną 12, to brylant wysokiej czystości.
  4. Zostawiłbym tak jak jest. Tarcza jest ciekawie spatynowana i wygląda naprawdę fajnie, jakby zrobiona techniką akwarelową. Renowacja tarczy polega na zmyciu wszystkich warstw lakieru z napisami i odtworzeniu ich na oryginalnym podkładzie. Nie ma gwarancji że efekt końcowy będzie zadowalający. W dodatku to nie jest tarcza łatwa do odnowienia ze względu na wiele elementów nakładanych i dużo drobnych napisów, wykonanych zróżnicowaną czcionką.
  5. ireo

    Fan Klub Chronografów

    Mnie jeszcze bardziej zaimponował ogrodniczy.
  6. Bardzo elegancko to wygląda. Koperta pewnie ze złoconego srebra. 24 mm?
  7. Krzysztof, zaniżasz poziom, to za mało bierno-agresywne. Trzeba było dać co najmniej trzy emotikony w rządku, dopiero wtedy się liczy.
  8. ireo

    Klub HERITAGE

    Zamierzałem w tym miejscu użyć wyrazu bliskoznacznego ale wybrałem łagodniejszą wersję. Ciekawa zapowiedź, dzięki. Przy okazji chciałem zobaczyć czy nie ma jakiejś nowej rozmowy z Goldbergerem i wpisałem w Google jego nazwisko. „Podpowiedź” AI była nastepująca: "Goldberger lub Vollenweider" to zapytanie dotyczące dwóch znanych postaci: Andreas Goldberger (austriacki skoczek narciarski) i Andreas Vollenweider (szwajcarski muzyk) lub Bill Goldberg (amerykański wrestler). Wybór między nimi zależy od kontekstu, ponieważ obaj są znani w swoich dziedzinach, ale mają zupełnie inne osiągnięcia i zawody. Nazwisko Vollenweider AI dopisała sobie sama. Nie wiem dlaczego oczekuję od ludzi sensownych i poprawnych wypowiedzi, kiedy nawet sztuczna inteligencja jest kompletną idiotką.
  9. Mini-fotoreportaż z podtekstem (ta nierozgarnięta kupa liści daje do myślenia). Aqua Terra bardzo urodziwa.
  10. To na pewno było celowe ze strony Prezesa. Błędy ortograficzne należało odtworzyć zgodnie z oryginałem, żeby zachować autentyczność wypowiedzi i podkreślić intencje autora, niewątpliwie szlachetne.
  11. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Oho, w swoim czasie każdy z nich był zegarkiem wartym uwagi. Mentor to zdaje się była grupa Bader&Hafner. Była też grupa Baader-Meinhof ale to co innego.
  12. Reduced to najwygodniejszy Speedmaster dla osób z wąskim nadgarstkiem. Zwykły Reduced to chronograf o budowie modułowej ale to nie znaczy, że sprawia jakiś szczególny problem w serwisowaniu. Pod względem mechanizmu najlepszy wśród modeli o średnicy 39 mm jest Mk40 oparty na niezawodnym Valjoux z chronografem zintegrowanym. Klasyczny Professional Moonwatch o średnicy 42 mm nadaje się najlepiej na rękę powyżej 17 cm obwodu i dla kogoś, kto lubi nakręcać zegarek ręcznie, to sprawa indywidualnych upodobań. Moonwatch występuje w ogromnej ilości wariantów, jest z czego wybierać. Jeśli na Chrono24 wpiszesz "Omega Moonwatch", dostaniesz kilka tysięcy wyników i będziesz mógł się zorientować w różnorodności wersji i zakresie cen. Jest też sporo porównań i recenzji poszczególnych wersji na YT, na portalach zegarkowych i na tym forum.
  13. ireo

    Fan Klub Chronografów

    Widać z której strony nadlatują drony. Drony są czerwone, nie idź w tamtą stronę. Za szybko czytałem i wyszło mi coś o banalnym usuwaniu nerki i portfela. Ale to wcale nie jest taka banalna operacja. Tylko na filmach tak wygląda.
  14. ireo

    Fan Klub Chronografów

    Prawie Daytona, tylko przekrzywiona.
  15. Tak właśnie jest, to wersja dla leworęcznych albo dla ekscentryków. Np. dla praworęcznych, którzy lubią nosić zegarek na prawej ręce. Są też tacy, którzy noszą normalnie na lewej, z koronką i datą pod mankietem. Jak kto woli.
  16. ireo

    Klub HERITAGE

    Tak, o "1945". Model z efektownym wykończeniem ale zrujnowany przez oś sekundnika umieszczoną za wysoko, podobnie jak w Tissocie "1938" na zdjęciu Daniela. Z tym, że od Tissota może nie wymagamy takiej finezji jak od Longinesa (kiedyś było inaczej, Tissot to nie byle jaka firma, która nie zasłużyła na miejsce w ogonie dzisiejszej grupy Swatch), co nie wyklucza że projekty obydwu marek opracowuje albo zatwierdza ta sama grupa osób. Umiejscowienie osi sekund to kwestia budowy mechanizmu, ale przecież mogli zastosować inny werk albo zaproponować inny design, dostosowany do werku. Zgadzam się, że Longines "1938" to bardzo dobry projekt. Nie znalazł się w mojej kolekcji głównie dlatego że za mało by do niej wniósł, bo mam inne zegarki w zbliżonym stylu, i trochę ze względu na wielkość koperty. Moim zdaniem, obniżona mała sekunda w Longinesie "1938" wygląda znacznie lepiej niż podniesiona do granic możliwości w "1945", gdzie dodatkowo trzeba było ją zmniejszyć żeby się zmieściła pod osią centralną. Ewidentny flop.
  17. Tak artystycznie pomazany, że aż się zastanawiałem czy to nie jakaś edycja limitowana. Doskonały projekt, "American Chaos".
  18. Ciekawe czy też ma pluszowego misia i podgrzewa wyprasowane slipy w piekarniku.
  19. ireo

    Klub HERITAGE

    Też tego nie lubię, ale co najmniej dwie osoby na świecie uwielbiają takie rozwiązanie: 1) ktoś w firmie Longines, kto zatwierdza ich projekty i 2) Radek.
  20. ireo

    Klub HERITAGE

    To nie jest wstawiony ring, metoda wykonania błyszczącej krawędzi jest taka jak w zegarkach vintage. Okrągłe zagłębienie subtarczy wytłacza się pod prasą (wzór z drobnych, koncentrycznych kręgów również), następnie krawędź jest szlifowana i polerowana. Domyślam się, że końcowe polerowanie brzegu subtarczy odbywa się po malowaniu i nałożeniu indeksów a przed ostatnim lakierowaniem bezbarwnym. Rzecz tylko w tym, że Tuxedo wyglądałby jeszcze lepiej, gdyby ta błyszcząca krawędź była cieniutka, najwyżej grubości włosa a nie wskazówki sekundowej. Ale ogólnie jest dobrze. Relacja grubości wskazówki i krawędzi sekundnika jest lepsza na zdjęciu które wstawiłeś, ale ten Longines z lat '50-'60 ma inne problemy, bo tarcza ma kształt kopuły. Subtarcza sekundowa, wytłoczona w wypukłej tarczy głównej, wygląda jak studnia na stromym zboczu czyli jej krawędź jest wyższa od strony osi głównej a niższa od strony godziny 6. Ta różnica rzuca się w oczy i powoduje, że pod pewnym kątem tarczka sekundnika wygląda jak jajo. Przez to oś sekundnika robi wrażenie jakby była osadzona poniżej geometrycznego środka subtarczy. Poza tym koniec wskazówki minutowej wypada znacznie wyżej ponad tarczą niż drugi koniec, ten przy osi. Nie da się tego skompensować podgięciem wskazówki w łuk, bo indeksy są nakładane i dość wysokie, więc wskazówka nie może po nich szorować. Ogólnie to efektowny zegarek, ale niedopracowane szczegóły robią wrażenie jakby się składał z niedopasowanych części.
  21. To nic, w kwestii "dodatkowych komentarzy" dajemy radę sami.
  22. Mógłbym odpowiedzieć jak Andy Warhol, że "lubię nudne rzeczy". W rzeczywistości od lat nie mam telewizora a wystawy sztuki współczesnej raczej omijam, więc ohydę odbieram normalnie czyli jako ohydną. @Mirosuaw jest bardzo sympatyczną osobą i ma parę fajnych zegarków, niczym nie zasługiwał na taką autodeprecjację jak wcześniejszy obrazek z bezzębnym Afgańczykiem w "rybim oku" (co do narodowości mogę się mylić). Zmiana na portrecik Rowana Atkinsona to nadal "puszczenie oka" do widowni ale nie aż tak, żeby to oko wypadło na podłogę. Atkinson jako Mr. Bean raczej mnie nie zachwyca, znacznie lepiej prezentował się w zapomnianym serialu "Czarna Żmija" (The Black Adder). Za to zna się na samochodach, u Clarksona okazał się niezłym kierowcą.
  23. W pierwszej chwili pomyślałem, że "uch" to zawołanie wyrażające zachwyt. Faktycznie świetny zegarek, klasa sama dla siebie. W dodatku nie kosztuje aż tyle, na ile wygląda.
  24. ireo

    Klub HERITAGE

    Pierwsza linijka tekstu sprawiła, że natychmiast przypomniał mi się fragment autobiograficznej książki Janusza Głowackiego pt. "Z Głowy", w której autor opisuje swój udział w demonstracji pod polskim konsulatem w Londynie po ogłoszeniu stanu wojennego. Z czarownicami nie mam wprawdzie doświadczenia, ale palenie to nie dla mnie. Aby przystąpić do podpalania czarownicy, uprzednio starannie wybranej, należałoby ją najpierw złapać. Już na tym etapie przewiduję przeszkody, bo by mi się nie chciało. O schylaniu się celem nazbierania potrzebnej ilości opału nawet nie wspomnę. Z Roleksów Daniela bardziej podoba mi się czarny Explorer I, dobrze leży i świetnie wygląda na zdjęciach. Na mojej ręce już by tak nie wyglądał, trochę za mały. Za to do Longinesa Tuxedo nie mam zastrzeżeń, bardzo dobry rozmiar i proporcje. Jedyne wątpliwości miałem co do polerowanej krawędzi tarczki sekundowej, obawiałem się że będzie za bardzo błyszczeć. Na żywo okazało się, że przy normalnym oświetleniu ledwo ją widać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.