Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1498
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Może jeszcze bardziej terminu. Spodziewałbym się, że u pana Płonki to będzie realnie co najmniej pół roku. Złoto płatkowe jest niezłe o ile uda się je dobrze położyć, tak żeby później nic się nie ukruszyło w trakcie użytkowania i nie wpadło pod tarczę. Na razie sam widok ubytków na sekundniku wskazuje na konieczność serwisu, bo obawiam się że drobiny czerwonej farby są już w mechanizmie.
  2. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Aha, to wiele wyjaśnia. Zastanawiałem się skąd mogły się wziąć te jakby zacieki, widoczne najbardziej po lewej stronie. Profesjonalny zegarmistrz raczej by wiedział, że takiej tarczy nie da się "wyczyścić" bez jej uszkodzenia ale cóż, na Forum napisano już tomy o "fachowcach". Znajomość całej historii daje więcej swobody w decyzji co zrobić z tą tarczą, można się zastanowić czy nie przywrócić oryginalnego koloru. Wskazówka sekundowa na pierwszy rzut oka wygląda na późniejszą od całej reszty zegarka o co najmniej 20 lat ale to nie problem, można ją odnowić albo dobrać inną. Oryginalny sekundnik powinien być cieńszy i mieć przeciwwagę w kształcie kropli. Mechanizmu nie widać ale obstawiałbym, że to lata '50 czyli blisko.
  3. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Fajny zegarek. Wskazówki tak, ale co do tarczy nie mam pewności. Jest taka pokusa, żeby przywrócić zegarek do stanu "jak nowy", ale w przypadku tak ładnie spatynowanej tarczy raczej bym to odradzał. To co warto zobić najpierw, to odnowić wskazówki i zobaczyć jak wtedy będą wyglądać. Na tarczy proponuję tylko podczyścić i wypolerować górną powierzchnię indeksów i napisu "Doxa". Można oczywiście wszystko zmyć i dać nowy lakier z kompletną renowacją indeksów ale ryzyko jest takie, że zegarek straci indywidualny charakter, który zyskał w ciągu kilkudziesięciu lat.
  4. Nie bardzo. Jestem z tych umiarkowanie aspołecznych. Rzecz w tym, że od czasu gdy moje chi wyostrzyło się w pojedynkach z infoliniami, ostrzega mnie przed generatorami cytatów, które próbują zająć miejsce świadomych form życia i przejąć kontrolę nad światem.
  5. Luuudzie, teraz nic tylko te cytaty. Zaciął się?
  6. A można być w obydwu grupach?
  7. Właśnie, większość nawet się nie domyśla że chodziło o fryzurę.
  8. Żartowałem, oczywiście „Ghost Dog" to głębokie kino niuansów na miarę Tarkowskiego i Bergmana, tylko większość nieoświeconej publiczności ma „zbyt głośne umysły” i nie ma dokąd zrobić tego „kroku w tył”.
  9. W rzeczywistości po kantońsku. Jakiś Ukrainiec na eBayu twierdził nawet, że to zegarek "made in USSR", ale raczej nie. Fajny zabytek z niezapomnianych lat '80.
  10. Najpierw pozwoliłeś wyeliminować najlepszą muzykę z wątku o najlepszej muzyce, bo kiedy wyrzucić klasykę i jazz to mało co zostanie, a teraz narzekasz? Ale kawałki Cave'a są fajne. W tym pierwszym efekt byłby jeszcze lepszy gdyby się zamienili fryzurami.
  11. "Ghost Dog" to taki hot dog, który kupiłeś i natychmiast upuściłeś na chodnik? Nie przyszło mi do głowy uwierzyć w historię grubego Murzyna wywijającego japońskim mieczem, w dodatku dotykającego klingi paluchami, ale po obejrzeniu "trailera" zainteresowałem się tym dziełem. Zapowiada się całkiem niezła komedia. P.S. "Andrzeeej, krokodyl bańki puszczaaa..." Polański wraz z resztą ekipy prześladował na planie biedną Jolę Umecką, która ze stresu wpadła w bulimię. Wkręcali ją wtedy, że styropian z kamizelek ratunkowych nadaje się do jedzenia jako rzekome racje żywnościowe dla rozbitków. Frykowski z Polańskim udawali że jedzą ten styropian, a ona naprawdę go jadła.
  12. Chciałbym ale niestety, jest wręcz przeciwnie Przyjmę więc Twoje pytanie za komplement. Gdyby udało mi się trafić na Cartiera Tank à Guichets to raczej nie oparłbym się pokusie ale, podobnie jak cała kolekcja Privé tej marki, są to zegarki bardzo trudno dostępne. Rozglądałem się dosyć długo za zegarkiem heure sautante w stylu Art déco, w prostokątnej kopercie. Poczynając od pierwszej połowy lat '20, takie modele oferowało wielu producentów, od Audemars Piguet, Bregueta i Rolexa, przez takie marki jak Doxa, do kompletnie anonimowych. Łatwiej o egzemplarz w kopercie okrągłej lub owalnej, kanciaste są rzadsze, przynajmniej w Europie. Bardzo obiecującą sztukę odkryłem jakiś czas temu w USA przez Ch24 ale nie zdążyłem kupić, widać nie tylko mnie się podobała. Był to jakiś no name w złotej kopercie, opisany jako przedwojenny vintage; był albo ładnie zachowany, albo dobrze odnowiony. Sprzedał się zanim zdążyłem dobrze się namyślić. Ten tutal to chiński produkt, ponad sto razy tańszy od mojego prawdziwego Cartiera Tank Américaine. Gdyby był jakiś konkurs na największą rozpiętość wartości zegarków w kolekcji, być może miałbym szanse na podium. Kupiłem to coś dla zabawy, nie ma nawet mechanicznego modułu jump hour lecz zwykły kwarc, co można zauważyć przyglądając się dziewiątce na zdjęciu. Godziny w okienku nie przeskakują tylko tak sobie leniwie pełzną, przez co czasami nie są widoczne w całości. Zegarek nie powala czytelnością (chyba że w okularach, bez których wg @mario1971 już nie daję rady ) ale działa i jest całkiem dokładny. Jest gdzieś osobny temat o zegarkach chińskich, które w większości są ordynarnymi podróbami, niektóre nawet kilku zegarków na raz i w takich konfiguracjach, które nie przyszłyby mi do głowy. Tego zegarka nie potraktowałem jak podróbki, choćby dlatego że historyczne modele różnych producentów bywały do siebie podobne jak klony, przypuszczalnie Cartier nie był nawet pierwszy. Skoro jednak pierwszym skojarzeniem okazuje się Cartier, to być może w zamyśle "projektanta" z jakiegoś Shenzhen tak właśnie miało być, chociaż Tank à Guichets to zupełnie inny poziom wykonania, nie mówiąc już o grubości koperty.
  13. Tej wersji nie znałem. To chyba nowy remix, ale fajny.
  14. I tak będziesz cedził po jednym? życie jest wystarczająco bolesne i bez tego. p.s. Takiego "krokodyla" nie da się nadmuchać trzema wydechami. Magia kina...
  15. "już podłogę zaczął zrywać, już milicję zaczął wzywać..."🤓 O, to miałem wkleić, tylko nie mogłem znaleźć (bez okularów trudniej)
  16. Okno piwnicy zamurowali kamieniem? Może kogoś tam trzymają. Na wszelki wypadek lepiej uważać.
  17. Nawierzchnia nawet spoko, ale z tą odpadającą okładziną przyziemia budynku mogliby coś zrobić.
  18. Jay Kay wygląda w tym Ferrari 275 GTB jak model redukcyjny Dorocińskiego.
  19. Powiedziałbym, że ruchome endlinki to raczej kwestia założeń estetycznych i użytkowych a nie wykonania, chociaż w praktyce różnie bywa. Jeśli projektant założył, że koperta ma być jedną cegłą/bryłą/monolitem, to oczywiście spodziewamy się endlinków sztywnych jak koci ogon. Patrząc na nową PO, pewnie tak właśnie miało być. Ale nie mam pewności czy lekkie zagłębienie endlinków między uchami nie było zabiegiem celowym, żeby ten niby-monolit nie był optycznie za ciężki. Na to pytanie mógłby odpowiedzieć projektant tego modelu albo ktoś z Zagłębia. Ja z PO nie mam problemu, bo żadna z istniejących wersji i tak do mnie nie trafia. Grand Seiko w ramach Elegance Collection wyróżnia coś, co nazwali Thin Dress Series. Do tej jakby pod-serii należy m.in. Omiwatari czyli SBGY007 (jakiś czas temu ten model wisiał na "bazarku" z całkiem atrakcyjną ceną) i SBGK007 na moim zdjęciu. Charakterystyczne koperty, zaprojektowane bez prostych odcinków, wyglądają identycznie ale różnią się grubością. SBGK007 ma 11,6 mm a SBGY007 tylko 10,2 mm, bo Spring Drive jest cieńszy niż manual. Obydwa zegarki uważam za "cienkie" bo bez problemu mieszczą się pod każdym mankietem, również takim podwójnym, zapiętym na spinkę. Pomaga w tym obła koperta bez wystającej lunety. Jest tych modeli z tuzin, nie wiem dokładnie ile, bo gubię się w dodatkowych wersjach limitowanych.
  20. O, właśnie, zapomniałem o "Snatchu". Jak sobie zacznę przypominać wszystkie ulubione filmy, to szybko przekroczę setkę. Ale "Misia" nie mógłbym oglądać cyklicznie przez resztę życia. Za bardzo przypomina aktualną rzeczywistość. Zaraz sprawdzimy Gdyby na tym plakacie zamiast Niemczyka był Kęstowicz a zamiast czaszki Pies Pankracy, to co byś powiedział? Łeee, brwi ma nieogolone...
  21. Pasek przerobiony z typowego NATO za pomocą nożyczek ✂️
  22. O, ja nie mogę! Damski zegarek prawidłowo zapięty 😳 (przynajmniej na pierwszym zdjęciu)
  23. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Bardzo efektowna tarcza jakby w rosyjskim stylu, pomimo napisu łacińskimi literami. Co to za marka, może są jeszcze jakieś oznaczenia na deklu?
  24. Dzięki za opis, muszę się tam wybrać przy okazji. @pisarze, czy te endlinki w nowej Planet Ocean mają jakiś zakres ruchu względem koperty, czy siedzą sztywno? Bo gdyby miały trochę zawiasowego ruchu na teleskopie, to mógłbym zrozumieć, że (w pozycji takiej jak na zdjęciu) endlink nie licuje się idealnie z górną powierzchnią ucha. ChW Belcanto i GS Omiwatari bardzo ładne. Uwaga o "cebulionach" raczej nie dotyczy płaskich kopert z serii Elegance Collection, ale bardziej sportowe modele owszem, mają tę przypadłość.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.