Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1515
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. To chyba miała być zagadka. Udała się, bo niezłą miałem zagwozdkę. Wzór tarczy przypomina Grand Seiko ale nie z takim wzorkiem. Indeksy i wskazówki z jakiejś innej bajki, jakby Ch.Ward albo inny, mało znany microbrand. Bardzo dobre wrażenie robi ta tarcza. Erebus?
  2. ireo

    Fan Klub Chronografów

    Najpierw zobaczyłem górne zdjęcie i już miałem chwalić, że zaszumienie ostatnio znacznie mniejsze. A potem spojrzałem na dolne Pewnie to kwestia ustawień ajfona.
  3. I pasek do sweterka. Sector Dial najlepiej wygląda na pasku; bransoleta powoduje efekt nadmiaru żelastwa.
  4. A ja ponownie wybrałbym wersję białą, którą mam od pół roku i nadal bardzo mi się podoba. Gdzieś już o tym pisałem, że przez tyle lat „zegarkozy” udawało mi się opierać urokowi Moonwatcha ale po premierze białego nie wytrzymałem i pękłem. Zdałem sobie sprawę, że cały czas czekałem na tę wersję. To niby tylko biała tarcza i trochę inne, trójwymiarowe indeksy, a wrażenie jest powalające. Na pewno nie dla każdego, być może większość nadal woli czarną klasykę, ale dla mnie biały to hit. Pozostały upgrade, wspólny dla wersji czarnej i białej, to podrasowany werk z certyfikatem METAS oraz lepiej układającą się bransoleta ż mikroregulacją (niewielką ale zawsze) i zmienionym połączeniem z kopertą, bardziej dostosowanym do wąskiej ręki.
  5. Nierealne. Obecnie PO ma grubość ok. 13,8 a Moonwatch - z ręcznym naciągiem - ok. 13,2.
  6. Może w Omedze chcieli koniecznie udowodnić, że ich dekle nie są robione w Chinach. W efekcie zaczynamy wierzyć że dekle może faktycznie nie, ale tarcze...
  7. żeby nie było wątpliwości, "A." przed nazwiskiem założyciela Johanna A. Hanharta to oczywiście od "Adolf".
  8. Ho ho, "Rio", "Spectre", "Trilogy"... Niezły zestaw!
  9. Mocna rzecz. Takich zegarków już nie ma.
  10. Ja też się śmieję a potem wyciągam podświetlaną lupę i oglądam. W międzyczasie uprzedzam że jestem czepialski, na wypadek gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział.
  11. Dziwna sprawa, wygląda to jak zarysowanie lakieru przy krawędzi logo. Prawdopodobieństwo odebrania z salonu nowej Omegi z wadą w tym samym miejscu PO RAZ DRUGI wydaje się tak małe, że trudno w to uwierzyć. Na miejscu klienta, za drugim podejściem obejrzałbym zegarek pod szkłem powiększającym od razu w sklepie. Na miejscu sprzedawcy również. Wygląda na to, że zarówno salon jak nabywca przeoczyli podobną wadę po raz drugi. No cóż, klient nie bardzo ma inne wyjście niż wrócić do salonu jeszcze raz, licząc że na jego widok sprzedawcy nie pouciekają z krzykiem i nie zabarykadują się na zapleczu.
  12. Zanim schowam do pudełka, zrobię zdjęcie, bo niedługo zacznie się robić szaro.
  13. To ja może pokażę Tissoty, póki jest jeszcze trochę światła, bo się akurat trzy uzbierały.
  14. Na tarczę też trzeba się gapić godzinami, żeby zauważyć ruch wskazówki. To w ogóle jest zegarek dla kogoś kto ma mnóstwo czasu, że o pieniądzach nie wspomnę, Wszystko przede mną.
  15. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Też tak kiedyś myślałem. Akurat Santosa ani najbardziej klasycznych wersji modelu Tank (Louis Cartier, Solo, Must, itp.) nie poszukiwałem, ale Tank Américaine bardzo do mnie przemawia i z przyjemnością go noszę. Cartier to osobna planeta w zegarkowym wszechświecie. Nie są to zegaki dla każdego, ale może to być również kwestia etapu, do którego się dochodzi. Szkoda że oryginalna koronka nie przetrwała. Jaki to mechanizm, z fabryki Masliennikowa?
  16. Hahnhart wygląda świetnie. Zestaw wskazówek bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten oryginalny sekundnik. Dobór wskazówek to mój częsty zarzut pod adresem współczesnych Longinesów, których wskazówki nie są już tak dopracowane jak w zegarkach historycznych i ograniczają się do zaledwie kilku standardowych wzorów. Niestety, pod tym względem Hahnhart wciąga Longinesa nosem. Bransoleta też robi bardzo dobre wrażenie, przynajmniej na Twoim zdjęciu. P.S. Początkowo moją uwagę zwróciło zdanie „Nie oceniam tego ani dobrze, ani źle”, jak w piosence Maanamu pt. „Po prostu bądź”. Ten kawałek z lat ’90, śpiewany przez Korę, mógłby być podstawą rozpaczliwego songu o Spiricie zepsutym przez brak gwiazdek, ale mój proces twórczy tego nie przełknął. Byłoby to jednak zbyt rozdzierające.
  17. Czytając przejmujący wpis Kolegi @Mirosuawa przyszło mi do głowy, że to wdzięczny materiał na piosenkę. Wybrałem więc popularną melodię, machnąłem parę zwrotek i czekam na jakiś odpowiedni festiwal, na którym będzie można wykonać poniższy utwór i zgarnąć parę nagród. Tytuł roboczy "Spirit 39" ale przydałby się lepszy, może pomożecie. "SPIRIT 39" - piosenka Na melodię piosenki ludowej, do niedawna popularnej wśród żołnierzy odchodzących do rezerwy, którzy zazwyczaj śpiewali ją grupowo i po pijanemu. Oryginał zaczyna się od słów „Godzina była piąta trzydzieści”. Wykonywać naśladując fałszujących żołnierzy . Recenzje były entuzjastyczne, krew w Mirosuawie zagrała, więc po Spirita go niespożyta energia z domu wygnała. Już zbiera kasę, już czyta prasę i ceny sprawdza starannie, pyta kolegów już prawie w biegu, nic nie przeszkodzi mu, o nie! Najpierw przezornie zakłada spodnie oraz Spirita czterdzieści, by porównanie na zawołanie mieć w tym butiku na mieście. Nadzieje wielkie, więc gna namiętnie a Spirit czeka w salonie, zaraz go złapie i na swej łapie umieści, bo dlaczego nie? Już starszy model tak wchodził w głowę, jakby soczysta żyleta, a nowy - się wie - trzydzieści dziewięć czyli co może pójść nie tak? W butiku świeży zegarek leży, przygotowany na ladzie, gdy wtem, mój Boże, wszystko jest gorzej, że aż człowieka szok kładzie! Nie ma kontrastu! I gdzie są gwiazdki, wcześniej błyszczące tak pięknie? Blade kolory, sekundnik chory, no, chyba serce mi pęknie! To jest kastracja, więc konsolacja wszystkim potrzebna tu będzie. Drogi kolego, kup coś innego, Spiritem już nie przejmuj się.
  18. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Pierwszy krok w stronę Cartiera 👍
  19. ireo

    Klub HERITAGE

    Wzmianka o scenariuszach przypomniała mi cytat z klasyka demokracji, że „alternatywa wyborcza powinna być tak przygotowana, żeby niezależnie od tego kto wygra wybory, były one wygrane”. Tak jest oczywiście najlepiej, ale mimo to wybór nadal bywa trudny. Skoro już skręciliśmy w „Heritadżu” w stronę Seiko, jednej z moich ulubionych marek, to wrzucę mój dzisiejszy wybór. King Seiko SJE083 w doskonałym rozmiarze 38 mm, reedycja historycznego 44KS z 1965 r. Widoczne elementy stalowe (koperta, wskazówki, indeksy, ramka daty) są wypolerowane metodą „zaratsu”, poziom wykończenia robi obłędne wrażenie. Mechanizm 6L35 w praktyce trzyma dokładność na poziomie +/- 1s/d.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.