Bardzo lubię książki jako dopełnienie kadru dla zegarka. Czytać oczywiście też, choć cóż, w ostatnich latach jednak mniej lektur udało mi się zaliczyć... Ale w 2025 roku nareszcie przeczytałem świetny pierwowzór jednego z moich ulubionych filmów. Niektórzy od razu rozpoznają, a dla pozostałych niech będzie to zagadką
W 2024 od przyjaciół dostałem piękne wydanie "Chłopów" - kiedyś może obejrzę którąś z filmowych adaptacji, a może przeczytam?... Wydanie piękne, kolorystycznie skomponowało się z tarczą mojego vintage:
A tu akurat jedna z moich top 3 powieści wszech czasów. Ideologicznie dyskusyjna, prowokująca, a narracyjnie genialna - w stylu kina lat 70., wyprzedzająca je o 40 lat. Kto wie zresztą, czy nie jest to najlepsza spośród niezaadaptowanych nigdy powieści XX wieku. Było kilka prób, najbliżej był Fred Zinnemann, a główną rolę miał dostać Eiji Okada. Mój egzemplarz, znakomite wydanie Biblioteki Narodowej z wnikliwym wstępem, kupiłem sobie w Krakowie w Ossolineum, latem 2006 roku, niedługo po finale Mistrzostw: