Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. I nareszcie się udało. Nie zawiodłem się ani odrobinę, "Piękny i zły" to teraz nie tylko mój top filmów z Kirkiem Douglasem, ale w ogóle moja prywatna czołówka amerykańskiego kina lat 50. Nieprzypadkowo to fragmentem właśnie tego filmu Martin Scorsese rozpoczął swą pasjonującą osobistą podróż po historii amerykańskiego kina. Douglas jest doskonały jako twardy, czasem bezwzględny i okrutny hollywoodzki wizjoner. Narracja poprowadzona jest w formie trzech zazębiających się opowieści o granym przez niego bohaterze. A warto dodać, że "Piękny i zły" pojawia się też w "Tajemnicach Los Angeles", których akcja rozgrywa się w momencie premiery filmu w Święta Bożego Narodzenia 1952: Zmobilizowałem się. Truffaut zrobił film taki jak te, przeciwko którym tak dosadnie wypowiadał się jako krytyk. Chłodna, niestety nużąca i niemrawo zakończona opowieść o zawoalowanym uczuciu między aktorem, żoną reżysera i reżyserem. Heinz Bennent ciekawy jako ten ostatni, Depardieu nie ma właściwie nic ciekawego do zagrania, Deneuve jak zwykle - ot elegancka pani. A sztuka, którą wystawiają, ma dialogi, od których bolą uszy. Jest też kontekst okupacji, a raczej "okupacyjki". Gdzieś tam przejdzie jakiś Niemiec, ukłoni się, pochwali przedstawienie. Tylko Żydów być nie może w teatrze, ale o to potrafią zadbać sami Francuzi - zostaje to wyraźnie powiedziane i jest to akurat dobry i ważny motyw filmu. Tytuł "Ostatnie metro" obiecuje jakiś dramat uczuć, napięcie, ale nie ma tego wcale. Bardzo lubię wiele prac Nestora Almendrosa, tym razem jednak w jego zdjęciach dominują konwencjonalne bliskie plany (jak w tv), miękkie światło itp. Film zdobył aż 10 Cezarów, w dodatku Truffaut jedyny raz bezpośrednio rywalizował wówczas z Godardem. Jego "Ratuj, kto może (życie)" nie widziałem, ale po zwiastunie jestem ciekaw - może uda mi się do niego dotrzeć.
  2. - "Aby do niedzieli" - ostatni film Truffaut. Czarno-biały hołd, a zarazem pastisz noir i Hitcha. Fajna Fanny Ardant, Trintignant ponury jak zwykle, jednak całość raczej bez emocji, do zapomnienia. Ale i tak ogląda się lepiej niż cokolwiek Godarda Mam od dłuższego czasu nagrane "Ostatnie metro", może się zmobilizuję do obejrzenia. - "Śmierć prezydenta" - to naprawdę wyborne kino historyczne. Świetne role aktorskie (zwłaszcza Zaliwski i niesamowity Walczewski, jest też Freudenheim ), doskonale oddana atmosfera gorączkowej walki o kształt odrodzonej Polski - ze wszystkimi polskimi błędami i grzechami. Prawie dwie i pół godziny debat, sporów, dyskusji, manifestacji, zeznań - a emocje nie słabną właściwie ani na chwilę.
  3. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Uwielbiam ten film i tę scenę również bardzo lubię. Choć moja ulubiona scena z "Dawno temu w Ameryce" to chyba ta na dworcu, wręcz archetypiczna dla nostalgicznego kina o osamotnionych straceńcach: A od niedawna, bo dopiero w tym roku obejrzałem "Manhuntera", bardzo lubię też tę scenę: https://www.dailymotion.com/video/xrbodw
  4. https://www.youtube.com/watch?v=uBumVz5jmbE
  5. Bo to dobre kino, ze sprawnie poprowadzonym wątkiem sportowym (jeśli amerykański boks zawodowy to wciąż sport ), fajnym tłem społecznym i sympatycznym bohaterem. Ale jednak Oscar dla najlepszego filmu dla "Rocky'ego" to moim zdaniem jedna z wielu grubych pomyłek Akademii. W kontekście samych lat 70. pisałem o tym tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/28103-w%C5%82a%C5%9Bnie-obejrza%C5%82em-film/page-231?do=findComment&comment=1873501 A ja wreszcie coś obejrzałem po miesiącu przerwy: - "Ten wspaniały Belmondo" - włączyłem sobie w tle. Ot taki solidny montażowy dokument, jakie można znaleźć na Planete. Lubię Belmondo - za autoironicznego "Dublera", a przede wszystkim za jego fajny luz. Film o nim przypomniał mi jednak, że wciąż słabo znam (bo jest u nas dość słabo dostępne) francuskie kino lat 70. - jest tam wiele fajnych filmów do odkrycia. A z Belmondo to jeszcze lubię "Marginal" z kapitalnym motywem muzycznym Morricone. I trzeba dodać, że Bebel zna się na zegarkach - "M - morderca" - uwielbiam amerykańskie filmy Fritza Langa, o których pisałem tu wiele razy. "M" to oczywiście jeszcze Niemcy i pamiętna rola Petera Lorre. Troszkę się dłuży momentami, dziś pewnie akcent byłby bardziej położony na samego mordercę. Ale jest tu kilka pamiętnych scen, ciekawy obraz społeczeństwa i zakończenie, które nie daje satysfakcji.
  6. Czasem to właśnie ten temat to jest głównie o serialach... Właściwie to nie kino, tylko telewizja @Szymonie, poszukaj też może w wyszukiwarce imdb stosując odpowiednie słowa kluczowe. Niekiedy powiązania opierają się na wątkach drugoplanowych, ale czasem okazują się bardzo przydatne. Pierwsze szukanie w Twojej sprawie dało mi np. taki efekt: https://www.imdb.com/search/keyword?keywords=mental-disorder&sort=moviemeter,asc&mode=detail&page=1&title_type=tvSeries&ref_=kw_ref_typ
  7. Akurat chodziło mi o ten but, który popsuł trochę kadr Ostrość ok - fajnie jest tak sobie pogłówkować, co to za płyta. A u mnie dziś głównie ulubione kawałki The Doors. Od nich się u mnie wszystko zaczęło, jeśli chodzi o muzykę:
  8. @70soul, tym razem zdjęcie może niewykadrowane idealnie, ale i tak zachęciło mnie do posłuchania. Nie znałem tego kawałka, mógłby zabrzmieć w jakimś blaxploitation A ja sobie włączę: Bardzo lubię "L.A. Woman", a tego kawałka obok tytułowego słucham najczęściej. Lubię tę gorycz outsidera i lekko matowy głos Jima z tego albumu. A później Shriekback, czyli odkrycie z "Manhuntera", w filmie wykorzystany w kapitalnej scenie z poddanym narkozie tygrysem:
  9. Od 24 lat jestem miłośnikiem filmu noir - dzięki seansowi "Podwójnego ubezpieczenia" w telewizji w lipcu 1994. A kto zgadnie, jakiego filmu dotyczy tekst powyżej?
  10. Na początek - bardzo fajny temat i ciekawa rozmowa. Zajrzałem tu dlatego, że jestem miłośnikiem kina, ale przede wszystkim dlatego, że to chyba najodpowiedniejsze miejsce do podlinkowania bardzo ciekawej historii. Nie jest ona związana z filmem, lecz z fotografią - a to część popkultury (w dziale "Artykuły i publikacje" wpis pewnie by przepadł, natomiast dział rosyjski żyje). Do rzeczy - słynna fotografia autorstwa Josefa Koudelki: Wygląda jak wystylizowane zdjęcie z tematu "Jaki zegarek masz dziś na ręku", ale oczywiście kontekst jest dużo poważniejszy: "22 sierpnia 1968 roku. Na pierwszym planie widzimy rękę z zegarkiem na nadgarstku. Dzień wcześniej przez Pragę przeszły czołgi Armii Czerwonej. Ludzi wezwano do strajku i wyznaczono godzinę w której ma się odbyć. Okazał się on jednak pułapką zastawioną przez Moskwę. Mieszkańcy Pragi zostali na czas ostrzeżeni i poinformowani, by o wyznaczonej godzinie nikogo nie było w zasięgu wzroku". (http://photoculture.pl/7_WYSTAWY/187_Josef_Koudelka_Centre_Pompidou_Paris) Oczywiście nam i innym "nienormalnym" od razu narzuca się pytanie - jaki to zegarek? I tu dwa ciekawe artykuły z francuskiego Moonphase. Pierwsza interpretacja najbardziej oczywista - Czechosłowacja, zarys logo, a zatem Prim: https://moonphase.fr/josef-koudelka-decryptage-du-plus-celebre-wristshot-de-lhistoire/ Później jednak opublikowano tekst, z którego wynika, że zegarek sfotografowanego przechodnia to Rakieta 2603: https://moonphase.fr/koudelka-watch-montre-raketa-2603/ I jeszcze jedno zdjęcie Koudelki: "W 1978 roku zrobił w Hiszpanii zdjęcie, na którym powtórzył swój gest z ręką wstawioną z zegarkiem przed obiektyw. Tym razem widok nie przedstawiał żadnych dramatycznych okoliczności. Przedstawiał Kompletnie Nic Ciekawego". (https://fotodinoza.blogspot.com/2016/12/dwa-zegarki-josefa-k.html) Hehe - "nic ciekawego". Jak to, a zegarek? Co to może być - chyba Rotary Aquaplunge?
  11. To jeszcze kolekcja Jean-Claude'a Bivera - jest kilka niesamowitych Patków: https://www.hodinkee.com/articles/talking-watches-with-jean-claude-biver
  12. Może chce go później pokazać tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/163863-%E2%80%9E%C5%9Bciorany%E2%80%9D-zegarek/
  13. Dwa ciekawe artykuły ukazały się w ostatnim czasie. Piękny jest ten Defy z pełną niebieską tarczą i na bransolecie: https://www.ablogtowatch.com/zenith-defy-classic-wrist-watch/ A tu bardziej techniczny tekst o mechanizmie El Primero: https://monochrome-watches.com/the-zenith-el-primero-revisiting-one-of-the-most-iconic-movements-ever/
  14. Zmarł Claude Lanzmann, twórca kontrowersyjnego, ale fascynującego "Shoah". Polecam jego "Zająca z Patagonii":
  15. Dzięki. Cieszę się, że nawet na Instagrama się załapałem
  16. Dzięki @50 CENT, a pokażesz jakieś najciekawsze egzemplarze z Twojej ogromnej kolekcji? Najlepiej na literę "L"
  17. Edmund Exley

    Blonex

  18. To był długi dzień, ale ulubieńcy nie zawiedli.
  19. A miał któryś z Kolegów okazję poczytać i pooglądać tę książkę? Interesujący wywiad z Johnem Goldbergerem tutaj: https://www.acollectedman.com/blogs/journal/interview-john-goldberger
  20. @Lincoln, @paul - dzięki Lubię te wszystkie Longinesowe artefakty.
  21. Broszura Rajdu Polski 1961: http://www.kwa-kwa.pl/strona/polska-rajdy/itemlist/category/3930-21-rajd-polski-3-eliminacja-3-6081961r.html I kilka innych:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.