Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Journey... amerykański stadionowy pop-rock w stanie czystym Pewien urok ma, ale to nie moje klimaty. U mnie: A kto był na King Crimson? Jak wypadli bez Adriana? Zaskoczył mnie Szubrycht w "Wyborczej", który napisał, że dla niego również to właśnie pojawienie się Belew zaczyna ulubiony okres w dziejach zespołu [choć dodam, że lata 1973-74 uważam za absolutny artystyczny szczyt szczytów]. Gdy słucham nagrań z Jakszykiem strasznie brakuje mi tego ostrego jak brzytwa, neurotycznego wokalu, a i gitarowo jest mniej ciekawie.
  2. Ja też obejrzałem "Zimną wojnę". Rzeczywiście, styl Pawlikowskiego i Żala osiąga tu swoją doskonałość. Sama opowieść zgrabna i fajnie, że Pawilkowski zostawia luki i niedopowiedzenia, ale właściwie wszystko jest klarowne. Muzyka komentuje historię - jak u mojego ulubieńca Boba Fosse'ego. Zadurzenia głównego bohatera w Zuli nie rozumiem, ale uczucia nie są przecież racjonalne. A zauważyliście, że jak Kot wsiada w Paryżu w 1954 do taksówki, to w tle jest Renault Dauphine, które produkowane było od 1956? Czy może mi się wydawało?
  3. Jest co oglądać, także dla miłośników Rolexa: https://www.hodinkee.com/articles/tallking-watches-rene-beyer
  4. To chyba Junkers Dessau 1926.
  5. Przez miesiąc będzie tu pewnie cicho, ale ja przed Mistrzostwami obejrzałem jeszcze: - "Sacco i Vanzetti" - w jednej z głównych ról Volonte, jak zawsze bezbłędny. Film bardzo sprawnie zrobiony, włoskie kino polityczne z nerwem i dynamiką. Podział racji czarno-biały, a raczej czarno-czerwony. Widać tu drugie dno, aktualne dla sytuacji z lat 70. Bardzo dobry montaż, szczególnie w scenach stylizowanych na kroniki, a także w scenie egzekucji. - "Atak paniki" - recenzje miał takie, że hej. Może trochę na wyrost, ale jednak to dość świeże i porządnie zrobione kino. Kilka wątków lepszych (samolot, wesele), kilka słabszych (dzieciaki, dziewczyna i jej koleżanki). Warto obserwować młodego reżysera tego filmu. W przyszłym tygodniu postaram się jeszcze obejrzeć "Zimną wojnę".
  6. Zaczęło się od książki: Mecze przyszły potem, poważnie (w latach 90. nie było z tym łatwo, jak ktoś nie miał tv satelitarnej). Trudno wskazać jeden powód. Na pewno historia, styl gry, ale chyba też to, że był trochę jak bohaterowie filmów Peckinpaha - twardzi goście, którzy lata świetności mają za sobą, ale usiłują jakoś się podnieść. A żeby nie było nie na temat, to wkleję jeszcze utwór, który ostatnio często słucham, ale koniecznie późnym wieczorem: p.s. i jeszcze coś bardzo klimatycznego, z oryginalnym teledyskiem:
  7. Harry Truman, Doris Day, Red China, Johnnie RaySouth Pacific, Walter Winchell, Joe DiMaggio DiMaggio nosił też Longinesa:
  8. VHP, jak już kilka razy pisałem, ogólnie bardzo mi się podoba, szczególnie wersja z niebieską tarczą w stali (bez powłoki). W GMT trochę zastanawiają mnie te znaczki (domek i samolot) - wyglądają jak oznaczenia z miejskiej broszury informacyjnej... A tu o Lindberghu, zapowiada się fajna lektura: https://www.ablogtowatch.com/longines-lindbergh-47mm-automatic-hour-angle-watch-review/
  9. https://www.hodinkee.com/articles/rolex-gmt-master-ii-126710-blro-pepsi-jubilee-hands-on Wokół lupki to tak tylko na zdjęciach wygląda?
  10. Ciekawe, czy ktoś nurkuje z AP Royal Oak Offshore w jakimś polskim bajorze? Moim zdaniem bransoleta jest zawsze lepsza od gumowego paska. Zresztą: https://forum.tz-uk.com/showthread.php?267701-AP-Royal-Oak-Offshore-Diver Ale ciężar musi być konkretny...
  11. @Krathor, dzięki za wpis. Wiesz, że w weekend obejrzałem sobie "Manhuntera" drugi raz, po tygodniu od poprzedniego seansu? Bardzo mi się podoba, podobnie jak soundtrack. "L.A. Takedown" natomiast nie widziałem, tak jak "Twierdzy" (okrojonej w porównaniu z pierwotną wizją Manna). Co ciekawe, nie mogę też zabrać się za "Wrogów publicznych" - wizualnie ten film wygląda, jakby to nie był Mann... A tytuł "Manhunter" wziął się podobno stąd, żeby uniknąć skojarzeń z "Rokiem smoka" Cimino, który krótko wcześniej poniósł - jak to niestety większość filmów tego ciekawego twórcy - dotkliwą porażkę finansową. "Rok smoka" widziałem kilkanaście lat temu i moim zdaniem wypada całkiem fajnie. Jak to często u Cimino, trochę mówią też po polsku. Ale zarazem reżyser ten miał problem ze zwięzłością wypowiedzi, co widać było zwłaszcza we "Wrotach niebios", ale też w "Roku..." - jest tam bodaj kilkunastominutowa sekwencja ukazująca obyczaje i proces produkcji narkotyków azjatyckiej mafii. Scorsese zmieściłby ją w dwóch minutach, z ostrym montażem i pulsującą muzyką. Ale przecież nie każdy musi opowiadać tak samo, szkoda tylko, że styl i sposób pracy Cimino tak często narażały go na porażki.
  12. Mi podobały się wersje żółta i pomarańczowa, mocno uzasadnione nurkową tradycją. Z tych trzech nowych błękitny kolor jest niby ładny, ale jednak jakiś taki mało przestrzenny, wręcz plastikowy się wydaje, a wrażenie "płaskości" potęguje pasek w tym samym kolorze. Ciekawe, czy AP zrobi kiedyś do Offshore specjalne bransolety? Moim zdaniem właśnie to powinien być krok w rozwoju tej kolekcji, jeśli już, a nie kolejne kolory tarcz i gumowych pasków. Gdyby do tego błękitnego dać bransoletę będącą sportową modyfikacją klasycznej bransolety RO, to efekt mógłby być dużo lepszy. A tu coś dla fanów: https://www.hodinkee.com/articles/inside-the-archives-of-audemars-piguet
  13. A widzieliście nowe kolory Offshore? https://www.ablogtowatch.com/audemars-piguet-royal-oak-offshore-divers-watch-new-colors-2018/ Ułożyłem okolicznościowy żarcik obrazkowy:
  14. No właśnie też wydaje mi się, że jest tam lupka. Ale styl się zgadza
  15. Na bransolecie najlepiej. Podobnego Rolexa nosił chyba Elio Petri, mistrz włoskiego kina społeczno-politycznego:
  16. Znalazłem informację, że to Hamilton QED.
  17. W ostatnich dniach ten soundtrack u mnie zdecydowanie dominuje:
  18. Gratulacje. A fajny opis potwierdza, że jesteś jednym z najbardziej błyskotliwych użytkowników forum.
  19. - "Dziewczyna we mgle" - bardzo fajna rozrywka. Jest wprawdzie kilka scenariuszowych potknięć, ale Toni Servillo robi, co należy. - "The Florida Project" - na początku mnie trochę nużył, ale później nabrał dobrego rytmu. Świetna kolorystyka, przejmujące zakończenie. - "Paryż i dziewczyna" - sprawna realizacja "pod nową falę". Denerwująca bohaterka, do bólu feministyczne kino. - "Wieża. Jasny dzień" - w połowie ciekawe i wciągające kino, w stylu świetnych "Dzikich róż" - popękana rodzina, presja nadchodzącej uroczystości. Warstwa "dziwaczna" mniej mnie przekonała. Ale warto. No ale najlepsze jest to, co od dawna było na liście, ale lata mijały, a jakoś mi zawsze umykało. I wreszcie: Podobało mi się absolutnie wszystko. Zdjęcia Spinottiego to esencja wizualnego stylu Manna (z okresu sprzed przejścia na kamerę cyfrową) - może nie każdy lubi, ja uwielbiam: Bardzo fajny zespół aktorski: Petersen, którego bardzo lubię za "Żyć i umrzeć w L.A.", do tego Farina, Noonan, Lang i Joan Allen. Ciekawy Lecter (a właściwie Lecktor) w wykonaniu Briana Coxa. Świetne tempo i budowanie napięcia. No i muzyka jak to u Manna - agresywnie podkreśla atmosferę scen, w brzmieniu bardzo "neonowa" i berlińska, w najlepszym znaczeniu tego określenia
  20. Po obejrzeniu pewnego wybornego filmu:
  21. Na pierwszych dwóch stronach tematu ujawniło się jeszcze czterech właścicieli, w tym, zdaje się, także Ty. Patka pokazywał też kiedyś Klod100.
  22. To byłoby lepiej, gdyby w trakcie kwarcowej rewolucji Longines przepadł? Komu dziś, poza wąskim groniem pasjonatów, mówią coś nazwy Enicar, Universal, Dugena, Helvetia, Favre-Leuba itp.? A może byłoby dobrze, gdyby dogorywał dziś jak Vulcain czy Eterna? Tymczasem Longines świetnie się sprzedaje na całym świecie, bryluje na Roland Garros i innych zawodach, wzbudza duże zainteresowanie na Baselworld i po prostu robi (zazwyczaj) ładne zegarki. Owszem - zdarzają się lepsze i gorsze pomysły, ale tak ma każda firma. Dawniej miał pewnie bardziej prestiżową pozycję - ale historia potoczyła się tak, że dziś ma inną, tym niemniej, jak bardzo słusznie napisał @zasadas, wiele firm Longinesowi może dziś tylko pozazdrościć.
  23. Coś mi mówi, że wygra Liverpool. Bardziej szalony, bardziej głodny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.