Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. @hylu - IWC po dziadku to piękna pamiątka. Znany jest przypadek pewnego filmowego boksera, który musiał po taki zegarek wracać i natknął się na kilku niemiłych gości @hubex - świetny duet. A tu fajne zdjęcia z IWC: https://www.hodinkee.com/articles/iwc-presents-hodinkee-style-guide
  2. Bernardo Bertolucci i "bezel odpadł temu Rolexu": Ciekawe, że Marlon w swoim GMT w "Czasie Apokalipsy" też nie miał bezela - może jest w tym jakiś związek?
  3. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Zmarł Nicolas Roeg. Nie jestem wprawdzie jakimś wielkim fanem i znawcą jego twórczości, ale kostiumowe "Z dala od zgiełku" bardzo mi się podobało, a "Nie oglądaj się teraz" to niezwykły film. Chyba każdy, kto go widział, zapamiętuje jego zakończenie (załączam jedynie kadr, by nie zdradzać zbyt wiele tym, którzy nie widzieli):
  4. No świetny jest, gratulacje. To rzeczywiście zegarek, który może na lata być fundamentem kolekcji, takim Franco Baresim w zegarkowym składzie I wydaje mi się, że to chyba lepsza decyzja niż vintage Datejust. Teraz masz nie tylko wyrazistą stylistycznie, nowoczesną, solidną maszynę niemal do wszystkiego, ale też zegarek, którego historię piszesz (niemal od początku) Ty A Datejusta sobie do niego dokupisz później. A zdjęcia - ekstra. Gratulacje!
  5. Autora opracowania (znowu) tu nie ma, ale warto polecić tekst, w którym świetnie opisał ten model: https://www.patekclub.pl/patekphilippecalatrava5296r001.html
  6. @PistolPete, moim zdaniem ekstra! A i Twoje modele Heritage należą do najlepszych dokonań w całej linii. Wrzucaj więc kolejne zdjęcia
  7. Cóż, mnie nie przekonuje. Ostatnio odnoszę wrażenie, że o ile nowości (te całkiem współczesne) Longinesa wypadają bardzo dobrze, o tyle Heritage jest trochę na siłę. Koronnym przykładem sztuczna patyna. Sporo ciekawych zdjęć tutaj: https://shop.hodinkee.com/blogs/journal/longines-avigation-a-7-photo-report?utm_source=referral&utm_medium=hodinkee&utm_campaign=hod-posts
  8. Ja nie piję. A dokąd zmierza piłka - dobrze wiadomo, niestety... Nie chcę Ci jednak mącić radości, przypomniały Ci się pewnie lata 90.
  9. odlot, prawda? Wow, ale okładka! Od razu musiałem posłuchać, na razie tylko część. Nie zaskakuje, ale przyjemne. U mnie ostatnio do wieczornej pracy przy komputerze dźwięki z serca czarnej Afryki:
  10. Można by pomyśleć, że koledzy z nadchodzącej Superligi musieli sobie trochę pomóc, żeby czasem jakaś Valencia nie awansowała...
  11. Dzięki! Kolor przybiera różne odcienie - jak to kiedyś pisałem w temacie Longinesa, od koszulek Szkocji po koszulki Coventry. Dzięki. Mesh dokupiłem później, od Primabalerona. Ale to oryginalny mesh Longines, może od Ultra-Chrona?
  12. Militarny prototyp z lat 30.: Więcej tu: https://www.hodinkee.com/articles/patek-philippe-grand-exhibition-preview Kilka ciekawych modeli, m.in. zegar dla JFK i egzemplarz Duke'a Ellingtona.
  13. Nie - mój post właśnie tu, bo kadr pochodzi z telewizyjnego programu. A wątek "co noszą" stał się nudny i ja tam raczej już nie piszę.
  14. Po obejrzeniu "Jeszcze dzień życia": Popol Vuh i "In Den Gärten Pharaos", a zwłaszcza utwór "Vuh" (od 18:12): Kilka razy też Neu!:
  15. Jan Ciszewski i, jak się zdaje, Omega Chrono Quartz:
  16. Zaskakująco dobry francuski film "Do zobaczenia w zaświatach" - główny bohater, weteran wojenny, w pewnym momencie zarabia jako chodząca reklama zegarków Lip:
  17. Kilka dni temu wpadłem na chwilę coś sobie przymierzyć. No i ten Flagship jest rzeczywiście fajny, ale jakoś do mnie w całości nie przemawia, może przez usytuowanie sekundnika i daty, choć to może szczegół - zegarek jest bardzo fajny, ale mnie zawsze bardziej przyciągał Heritage Conquest: To wersja 40mm z szafirem i jednak dużo bardziej trafia do mnie 36mm. W większej szlif i dużo pustej przestrzeni powodują efekt taki jak w Zenith Elite. Bez zarzutu natomiast: Wersja w stali, tylko tak ciemno wygląda. I cóż, chyba biała tarcza z trzech, które przymierzyłem, jest najlepsza. Trudno się tu do czegoś przyczepić, sekundnik pięknie trafia w indeksy, wszystko bardzo czytelne.
  18. No w tej chwili i tak by się nie zmieścił, bo 10. jest Everton. A MU i Bayern grają chyba przeciw swoim trenerom, nauczyli się z polskiej ligi.
  19. Faktycznie, dobre. Pojawia się tu orkiestrowy rozmach dzięki Jonesowi, ale nie tak pompatyczny, jak w "Kashmirze", jest odpowiednia dynamika w końcówce, Plant bardzo dobrze śpiewa. Brzmienie lepsze niż na starej "The Song Remains...", na której (mam pierwsze wydanie CD, do którego jestem bardzo przywiązany, mimo, że ma... pozasłanianą grafikę w środku ) większość utworów brzmi jakoś tak za wysoko (choć "No Quarter" stamtąd uwielbiam). Dużo lepiej brzmi "How the West..." - aż żal, że nie wydali tego w latach 70. Dostałem tę płytę od taty za maturę, akurat wtedy się ukazała, a jak się wyprowadzałem, to... zostawiłem mu ją, bo słucha jej chyba najczęściej ze wszystkich płyt. Drugiego egzemplarza nigdy nie kupiłem, ale jak do niej wracam, to rzadko słucham nadmiernie wydłużonych wersji "Moby Dicka", "Dazed and Confused", który kompletnie traci napięcie, a zwłaszcza "Whole Lotta Love", którego chyba żadne koncertowe wykonanie mi się nie podoba, jeśli robią z tego wysilony medley. Mój ulubiony fragment z "How the West..." to zdecydowanie: A wśród ulubionych momentów jeszcze: https://www.youtube.com/watch?v=dAngNzDZSoo
  20. Jakoś rzadziej zawsze słuchałem Gabriela i Genesis. Ostatnio wolę nawet wybrane utwory (nie wszystkie rzecz jasna) z płyt, gdy rządził już Collins. Jak słucham Gabriela, to głównie ze względu na fajnego gościa, który zazwyczaj gra u niego na basie Ale jest kawałek, który wywołuje u mnie zawsze dreszcz: To jeden z tych wielu momentów w kinie Scorsese, w których muzyka pojawia się w idealnej sekundzie, perfekcyjnie zharmonizowana z rytmem i treścią sceny. Dobry zespół, "Undertow" i zwłaszcza "Lateralus" równie udane. I covery "You Lied" i "No Quarter". Nużyły mnie tylko te ich wywody o lakrymologii.
  21. Tabarez zostaje! http://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/%C5%9Awiat/994794-tabarez-przeduy-umow-z-urugwajsk-federacj.html Jak tylko zdrowie dopisze, to za 4 lata chłopaki wracają z Kataru z Pucharem Świata
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.