Należy dodać, że w 1996 ważny graczem był ciemnoskóry Ince - akurat to zdjęcie jest z ćwierćfinałowego meczu z Hiszpanią, w którym pauzował za kartki. Mój ulubiony gracz z tamtej ekipy to Platt - gwiazda Aston Villi i Sampdorii, choć wówczas już w Arsenalu.
A kiedy wytworzył Ci się taki romantyczny obraz Urugwaju? Bo właściwie od lat 60. twarda gra stała się już znakiem rozpoznawczym tej ekipy. Niektórzy gracze w tym przesadzali, ale wielu fanom właśnie podoba się to połączenie twardości i finezji. Toni Schumacher w "Gryząc trawę" wspominając Mexico '86 opisał to jako połączenie latynoskiej finezji i angielskiego stylu. Choć akurat w 1986 tej finezji to za wiele nie było. 1986 i 1990 to zmarnowany potencjał tej ekipy. Ale już np. 2010 to był kapitalny turniej w wykonaniu Urugwaju. Tym niemniej - trochę czerwonych kartek na Mundialach Urusi zebrali, ze Szkocją w 1986 już w pierwszej minucie...
Co do Bielsy zaś - swego czasu, po początkowym mocnym starcie, przewidywałem wyhamowanie i zastanawiałem się, czy będzie umiał zareagować, jeszcze w eliminacjach.