Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Haha, a więc to jest Erasure? Nigdy nie słyszałem chyba tego zespołu, ale doskonale pamiętam zdanie opublikowane niegdyś w "Tylko Rocku": "Radio 1 nie będzie grać mojego pieprzonego singla, ponieważ wiedzą, że nie jest dobry. Wiedzą, że nie jest tak dobry jak Erasure lub pieprzona Janet Jackson. Wiedzą, że brytyjska publiczność nie powinna go słuchać. Jak słyszę coś takiego, gotuje się we mnie krew! Jeśli nie masz 17 lat i nie nosisz czapki baseballowej, to nie chcą cię znać". Kto to powiedział?
  2. Na Monochrome Watches są ładne zdjęcia na żywo: https://monochrome-watches.com/code-11-59-by-audemars-piguet-with-smoked-lacquered-dials-two-tone-cases-review-price/ Zdjęcia robiono tak, by wskazówki (pozbawione lumy) były jak najlepiej widoczne. Napis z nazwą AP jednak już często ginie - przy innym kącie padania światła może być tak samo ze wskazówkami.
  3. Nowa recenzja Sectora z ładnymi zdjęciami: https://wornandwound.com/review/review-longines-heritage-sector/ A ja:
  4. @Bugs audycja jest tu: https://www.rmfon.pl/podcasty/odeon pod datą 21.10.2019.
  5. Przez dwa tygodnie nic nie oglądałem, ale za to dziś aż dwa. Najpierw "Strach zżerać duszę" Fassbindera, w pewnych kręgach uwielbiany. RFN lat 70. i związek bardzo dojrzałej sprzątaczki (wdowy po Polaku, który zmarł na marskość wątroby, ale jak pił, to był zawsze wesoły...) i młodszego o 20 lat marokańskiego gastarbeitera. Widać bardzo wyraźne inspiracje znakomitym filmem Douglasa Sirka "Wszystko, na co niebo pozwoli". Aktorzy u Fassbindera grają zazwyczaj dziwnie, ale ogląda się to dobrze. Aktor grający główną rolę był zresztą związany z reżyserem, co miało destrukcyjny wpływ na jego krótkie życie (Fassbinder też zmarł niedługo później). Kilka tygodni temu słuchałem sobie w samochodzie audycji Janickiego, w której mówił on, że dopiero niedawno obejrzał słynną komedię z Haroldem Lloydem "Jeszcze wyżej". A ja obejrzałem dziś - i świetnie się bawiłem. Niewiele ponad 70 minut kapitalnie napisanej wartkiej akcji, pomysłowo zainscenizowanego humoru sytuacyjnego, zręcznościowych popisów, a do tego - robiący dziś niezwykłe wrażenie obraz LA lat 20. W najsłynniejszej sekwencji filmu widać w tle cały czas ruch uliczny: Oprócz zegara z przywołanej - nomen omen - wyżej sceny są też inne zegarkowe akcenty: https://zegarkiclub.pl/forum/topic/521-zegarki-ze-szklanego-ekranu/?do=findComment&comment=2801716
  6. Obejrzałem "Jeszcze wyżej" z Haroldem Lloydem, a tam zegarki i oczywiście zegar. Główny bohater używa Elgina: Jego kumpel - Ingersoll Yankee: Reklamę Ingersolla można też dostrzec za witryną sklepu żydowskiego jubilera: A do historii kina przeszła sekwencja, w której dużą rolę odgrywa zegar:
  7. Więcej: https://www.hodinkee.com/articles/audemars-piguet-code-1159-selfwinding-and-selfwinding-chronograph-introducing
  8. Przymierzyłem dziś model, który obecnie jest dla mnie jednym z dwóch Tissotów podobających mi się najbardziej (pierwszy to zdecydowanie Chrono 1973): Bardzo dobre wrażenie. Koperta jest zgrabna i nie za wysoka - może uszy mogłyby być o 1 lub 2mm krótsze. Czytelność bez zarzutu, nawet w salonowym oświetleniu. Tarcza z ładnym szlifem, efektowny jest też złoty bezel, który pięknie współgra ze wskazówkami i indeksami. Pasek też fajny, z przyjemną wewnętrzną powłoką i porządną motylkową klamrą. Wodoszczelność 50M - to już niezły wynik, wystarczy do spokojnego użytkowania. Godny uwagi model.
  9. Fajne. Czuć klimat czasu i miejsca.
  10. Lubię takie posty - trudno nie cieszyć się Twoją radością A zdjęcie za kierownicą Alfy jest naprawdę ekstra.
  11. W powieści senator Lewis z przedwojennego kongresu nie jest tym samym, który kupuje posiadłość po wojnie? W filmie Reeve jest znakomity (zwłaszcza w scenie przemówienia podczas kolacji).
  12. Rzeczywiście, rzadziej u nas pokazywany, ale bardzo fajny i dobrze wygląda z koszulą. Ładnie ująłeś ciekawą fakturę tarczy i najładniejszy typ wskazówek. Uszy są charakterystyczne, przez to model się wyróżnia. Tylko szkoda, że - skoro to nie Heritage - nie dali mu chociaż 50m wodoszczelności. Ale i tak dobry.
  13. Ja przez te wszystkie Wasze Flagshipy poszedłem sobie też go znowu przymierzyć (czarnego nie było). Jest fantastyczny, rzeczywiście. Zwróciłem tylko uwagę na to, że przez specyficzny kąt ułożenia uszu odsłaniają się trochę teleskopy - ale na co dzień pewnie się tego nie zauważa, prawda? I jeszcze HC na gumie, 43 mm - oczywiście za duży na mnie w tej wersji, ale poza tym naprawdę mocny zawodnik:
  14. Ta oprawa graficzna... A oprócz tego - pozostając w klimatach bliskich road movies z lat 70.:
  15. Panowie, istny "Seamaster Show" w ostatnich postach. Każdy to - mówiąc kolokwialnie - petarda.
  16. Jakiego utworu Morricone słuchacie najczęściej? Mój może być zaskoczeniem:
  17. Panowie, piękne te Flagshipy. Ja mam jeszcze francuską reklamę, ale wyeksponowany jest w niej model z centralnym sekundnikiem: I trochę inne wersje: @rads, a skany rewelacyjnych starych katalogów możesz znaleźć tu: https://www.vintagelongines.com/#history
  18. Mam z "Argusa" jeszcze jednego "powerplaya": A płytę zgrał mi przed laty tata mojej koleżanki (chyba po cichu liczyłem wtedy nawet, że będzie kiedyś moim teściem ).
  19. Mam podobnie - stare zegarki mi się podobają, ale jednak wolę, gdy zegarek buduje swą historię od początku ze mną.
  20. Dla wielu to "kultowy" zespół. W 2007 często słuchałem tej płyty, do dziś ją bardzo lubię - i cały czas brzmi znakomicie. A ten refren jak się raz wysłucha, to zostaje w człowieku co najmniej 13 lat
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.