-
Liczba zawartości
4022 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez beniowski
-
Taki rozmiar kiedyś miałem w DD i kiedyś do niego wrócę.
-
Czołem wszystkim. Nie mam pojęcia gdzie wstawić ten temat, więc zakładam nowy. Moja partnerka uruchomiła właśnie podkast o Włoszech. Polecam odsłuchać, najpełniej na YT lub Spotify, polubić i polecać. Ja też się może tam za jakiś czas pojawię, jak będzie odcinek o modzie i zegarkach. https://youtube.com/@italiabezfiltra?si=OPAxUxrq0QWXebco
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
beniowski odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Nie mam pojęcia, ale mam nadzieję jako kibic. Choć sądząc po tym co się dzieje na boisku, to słabo to wygląda. Natomiast Modric miał kilka klasowych zagrań. Rzecz w tym że Milan dzisiaj gra jak w zeszłym sezonie: wolno i bez pomysłu. I jednak magia nazwiska też działa: widziałem dzisiaj wielu kibiców w koszulkach z nr Modricia. -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
beniowski odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Zaczynamy sezon na San Siro. Jest i Luka - zobaczymy co z tego wyjdzie dobrego dla Milanu. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
beniowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dokładnie. Zajrzyjcie do działu z samochodami. Tam koledzy płacą kilkadziesiąt tysięcy za dodatki do auta za kilkaset tysięcy, które to auto sprzedadzą po czterech latach z ogromną stratą. A takiego Rolexa za 50 tysięcy masz na dekady. Więc co jest kupą kasy wydaną w rozsądny sposób? Oczywiście, można kupić Seiko za 2 tysiące i ww. reguła też się sprawdzi. -
@Autor1984Ciekawe czy naprawdę klienci patrzą czy auto przyspiesza do setki w, powiedzmy, 5,6 czy 6,5 sekundy? Wydaje mi się że nie. Ta sekunda dobrze wygląda na papierze, ale czy naprawdę w czasie jazdy ktoś na to zwraca uwagę? Ja wiem że zaraz podasz przykład przyspieszania w jakiejś konkretnej sytuacji, gdzie, wg badań, 0,5 sekundy lepszego przyspieszenia uratowało komuś życie. Ale to są dywagacje. Pamiętam jak byłem nastolatkiem i wszyscy się jarali ile auto „ma na liczniku”. Ale czy to naprawdę ważne czy prędkość maksymalna wynosi 200 km/h czy 190? Wydaje mi się, że ludzie zwracają uwagę na komfort, cenę, pojemność bagażnika, zachowanie na drodze i podobne tego typu rzeczy, a nie czy auto ma przyspieszenie take a takie.
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
beniowski odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Ja byłem zaskoczony, kiedy dowiedziałem się od szefowej Milanu ds. umów licencyjnych (mojej uczennicy), że stroje projektuje się na kilka lat do przodu. Np. taki Milan ma już gotowe wzorce na 2028 rok. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
beniowski odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ten zegarek to straszny klocek. Miałem podobną referencję (PO 600m 45mm), tylko że nie ze stoperem i była dla mnie za duża. Przymierzałem ze stoperem lata temu i to było jak budzik na nadgarstku dla mnie. Jeśli w momencie zakupu Acquatimer wydawał ci się klockowaty, to dziwię się że ta Omega nie. Udanego noszenia sikora po długiej przerwie! -
No właśnie. Pamiętam jak wybierałem pierwsze auto w leasingu dla żony. Naszukałem się, zestawiłem różne opcje, a ledwie chwilę pojeździłem (3 lata) to już nowe dali. Ja jednak nie potrafię tego zrozumieć, że praktycznie nowe auto, niezajeżdżone, normalnie traktowane się oddaje tak szybko. Ja wiem że firmom się to opłaca, bo rata taka sama praktycznie, ale jaka to jest strata, bo przecież to auto spokojnie by jeszcze kilka lat pojeździło. Ale teraz tak ze wszystkim: ludzie się jarają nowym telefonem lub komputerem, a ledwie kupią, to za moment już wymieniają na nowy. I tak w kółko.
-
A odnośnie Volvo, to od 2012 przerobiłem 4 modele: XC 60, XC 90 i kolejne dwa XC 60. Raz, w przedostatnim, jakoś dziwnie blokowała się kierownica. Byłem wtedy akurat w Polsce, w serwisie ogarnęli to w jeden dzień. A poza tym, w żadnym nic się nie stało. Żadnej innej usterki.
-
No chciałem, chciałem. Widzę tylko że ludzie trochę wrażliwi są. Będę sobie czytać o tych dylematach kolegi bez komentowania.
-
Ależ pisz, to ciekawe jest, człowiek się dowie wielu rzeczy. Miałem tylko wrażenie że dwa lub trzy tygodnie temu już dokonałeś wyboru (Volvo), definitywnie odrzuciłeś Hyundaia, a tu się zaczyna od nowa.
-
@Paulus57, tak sobie czytam te twoje dylematy dotyczące wyboru auta i widząc jak to się rozwija, proponuję spokojnie czekać do 2030, wtedy pewnie wyjdą kolejne generacje aut które obecnie rozważasz. I one będą lepsze i fajniejsze 😁. Za chwilę możemy mieć nowy wątek jak z UAZem innego kolegi, którego przygody śledzimy już któryś sezon. A tak na serio, powodzenia w wyborze nowego auta.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
beniowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Trafiłeś akurat na najgorszy sklep Rolexa w Mediolanie: niezbyt miła obsługa, umawiają się głównie tylko na wizyty i nie chcą pokazywać zegarków jak nie jesteś umówiony. -
Klub Miłośników Zegarków Richard Mille
beniowski odpowiedział Paweł Bohacz → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tarczę, powiadasz? -
Klub Miłośników Zegarków Audemars Piguet
beniowski odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jakbyś komuś kto nie siedzi w zegarkach powiedział ile kosztuje twój zegarek, to by się puknął w głowę. Mnie szalenie interesują Greubel Forsey pod kątem mechaniki, ale wizualnie mi się nie podobają. Nic na to nie poradzę. Co nie znaczy że gdybym miał ogromne pieniądze, to nie kupiłbym vintage’owego Patka „Pink-On-Pink" Ref. 1518, którego cena oscyluje chyba w granicach 10 milionów euro. I do tego bym go nosił, a nie trzymał w sejfie. -
Klub Miłośników Zegarków Audemars Piguet
beniowski odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kupują, kupują. Inaczej firma by splajtowała. A czy noszą? Kilka razy pytałem w sklepach u mnie co za klienci kupują takie zegarki i znajoma sprzedawczyni mówiła że generalnie przekrój klienta tak tak szeroki, że nie można tego usystematyzować. Skoro, jak się pojedzie np. do ZEA, widać ludzi z Richardami Mille na nadgarstku, to dlaczego ktoś nie miałby nosić Greubel Forsey’ów? Pamiętam jak kiedyś na Dominikanie pojechałem nurkować w pewne miejsce i jakimś trafem byliśmy na jakiejś prywatnej plaży po nurkowaniu (właściciel szkoły nurkowania miał tam jakieś chody). Siedzieli sobie panowie w kąpielówkach, a na nadgarstkach mieli zegarki warte setki tysięcy euro. Zdjęć nie robiłem, bo było mi głupio, ale wyglądało to jak konkurs kto miał droższy zegarek. -
Klub Miłośników Zegarków Audemars Piguet
beniowski odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ferriery są super: ja miałem okazję przymierzyć i leżał ekstra, do tego mi się po prostu podobał. Odnośnie GF, cóż; fascynować w tych zegarkach może ich zaawansowanie, ale wizualnie to one są niestety nieatrakcyjne. -
Sami oceńcie:
-
Bardziej chodziło mi o to że auto jakim ja się poruszałem jest starym gratem. Właściciel teraz upiera się że trzeba to naprawić w Toyocie. Podjadę więc do lokalnego pana Zdzicha i potem do Toyoty i pokażę mu różnicę w cenie. Rzecz w tym, że to jest południe Włoch, tydzień kiedy absolutnie wszyscy są na urlopach i nie pracują. A ja wyjeżdżana stąd w środę.
-
Dziękuję za szybką odpowiedź. Tak, mam bardzo podobne przemyślenia. Problem w tym, że nagle, wg właściciela, owa syfiasta Toyota (bo naprawdę to auto jest w strasznym stanie), urasta do miana nowej fury wartej majątek. Facet mi właśnie powiedział że …. nie zrobi tego z AC bo straci zniżkę za bezkosztową jazdę. Ja naprawdę pokryję koszty naprawy auta, bo to ja je prowadziłem itd., ale jak ktoś biadoli nad autem wartym może 16 tysięcy zł, że to będą ogromne koszty, to chyba się wkurzę, odkupię złomka po cenie rynkowej i potem go sprzedam.
-
Klub Miłośników Zegarków Audemars Piguet
beniowski odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja w kontekście dyskusji się wtrącę, choć mogę tylko zgadywać. Myślę że chodzi także o ewentualną odsprzedaż zegarka, jeśli się znudzi lub pojawi się kolejny króliczek do gonienia. Czy to Rolex, Patek czy AP, sprzedaje się toto albo zyskiem albo z niewielką stratą. Zakup Voutilainena lub top-endu typu Greubel-Forsey to wycieczka w jedną stronę (chyba). Do tego trzeba dodać gargantuiczne koszty serwisu i oczekiwania na ów serwis. Tu się musi Mariusz wypowiedzieć, co go nie ciągnie w stronę ww. firm. I ja go niejako rozumiem (choć znów napiszę że zgaduję). Sam przerobiłem chyba z 60 zegarków. Na niektórych mocno traciłem, na niewielu zyskałem. Ale na tych najdroższych raczej nie traciłem przy odsprzedaży. A już kilka razy miałem tak, że dany zegarek był ostatnim i po nim miał być koniec. I nie był. A to że mogłem np. mojego Date Date’a sprzedać z zyskiem czy Lange z niewielką stratą tylko pozwoliło mi dalej bawić się w zegarki lub kupić za uzyskane za ich sprzedaż pieniądze coś innego, co w danym momencie potrzebowałem. Pasja pasją, ale jak przyjdzie zapłacić, strzelam, minimum 3 tysiące euro za zwykły przegląd takiego GF, to może się komuś zapalić lampka. I nie uwierzę w stwierdzenia typu: stać go na taki zegarek, to w dudzie na koszty serwisu. Znam ludzi którzy mają Porsche czy Ferrari i totalnie olewają koszty utrzymania, a znam też takich co mówią że utrzymanie takich zabawek ich kosztuje zbyt drogo. -
Słuchajcie, sprawę mam (nie wiem czy tu mam pisać, ale wstawię). Miałem dzisiaj stłuczkę na południu Włoch (Apulia). Wjechałem na skrzyżowanie, gdzie miałem znak ustąp pierwszeństwa. Jechałem jakieś 15 km/h (może to za szybko, nie wiem). Z mojej lewej jechało Audi A6 (na oko jakieś 12-15 letnie). Ja się zdążyłem zatrzymać, ale on jechał dosyć szybko i we mnie uderzył. Rozwalił mi reflektor, wgiął błotnik i trochę karoserii. Przejechałem może z 15 metrów żeby się zatrzymać, a facet…. uciekł. Nie zdążyłem zrobić choćby zdjęcia jego tablic. Dzwoniliśmy od razu na policję, ale nie chciało im się przyjechać. Pojechaliśmy do karabinierów, ale nawet notatki nie chcieli sporządzić (obiecali jedynie się odezwać). Moje pytanie jest następujące: jeśli ja wjeżdżam na skrzyżowanie gdzie mam znak ustąp pierwszeństwa, a facet z mojej lewej nie ma żadnego znaku, to czy on ma pierwszeństwo, czy musi jednak z automatu ustąpić tym z prawej? No bo skąd on wie że ma pierwszeństwo skoro nie ma żadnego znaku? Nie wiem zatem czy to moja wina (bo powinienem jednak wolnej się wtoczyć na skrzyżowanie ) czy jego? No i dlaczego uciekł? Bo wiedział że to jego wina czy nie miał ubezpieczenia? Jeżdżę samochodem znajomego który mi go dał na 10 dni. Znajomy to Polak, który mieszka w Lecce, auto to stara i zajechana Toyota Corolla z 2011 roku, zarejestrowana w Posca. Znajomy twierdzi że ma AC. Pytanie, czy ma AC na zagranicę i czy AC obejmuje sytuację gdy samochodem jechał nie właściciel.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
beniowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja miałem gładki na Jubilee i gdybym wracał do DJa, to brałbym karbowany na Jubilee. Jednak gładki mi do Jubilee nie pasuje. -
Sytuacja kolejkowa ROLEXa.
beniowski odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeśli operuje się naprawdę dużymi sumami, to kurs wymiany walut można negocjować z bankiem. Pamiętam jak kupowałem mieszkanie i spłacałem właścicielowi kredyt we frankach. Zadzwoniłem do dilerów (fakt, pracowałem wtedy w banku i wiedziałem jak to zrobić) i dużo pieniędzy oszczędziłem. Jeśli ktoś ma firmę i robi naprawdę duże przelewy i płatności, to ma dostęp do całkowicie innych kursów.
