Przyznam, że jeżeli chodzi o rozmiary, to przez geometrię, zegarek sięga akceptowalnej przeze mnie granicy. Bardziej uderzająca jest grubość.Niby nienadzwyczajna ale jednak kostka robi swoje. A nadgarstek mam 18,5cm. Natomiast co do koronki i pseudo Calibre11 to jest właśnie to coś, co mnie "kreciło". Chociaż muszę przyznać, że dziwnie się czas nastawia. Nie mówiąc już o zakładaniu zegarka do góry nogami. ;-) Ale ja lubię nieco niestandardowe, na dzisiejsze czasy, zegarki. :-) Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka