Ja nikogo nie namawiam do złego. Polska wolny kraj(chyba), każdy może sobie wybrać co chce robić. I nie tylko ja mam nieortodoksyjne podejście do szkolenia. Z całej naszej ekipy, chyba 6 czy 7 chłopaków, którzy ładnych parę lat temu zaczynali przygodę ze strzelectwem w Sagittariusie w Piątnicy i 2 z augustowskiego Krechowiaka szkoliło się od razu na centralnym. I dopiero po nabraniu prawidłowych nawyków i nauczeniu się pracy na broni czasami na zawodach pobawili się w pistolet szybkostrzelny. Do tej pory nikt z nich, powtarzam nikt (oprócz durnego mnie) nie ma w swoim arsenale boczniaka i nikt nie pali się do zakupu. Ja ze swoją praktycznie nową Victory bujam się już chyba ze dwa lata żeby sprzedać. W zaprzyjaźnionym sklepie z bronią w komisie leży masa bocznego do sprzedania w dobrych cenach-tłumu nie widać. I naprawdę, proszę Was nie opowiadajcie, że strzelanie z bocznego i centralnego to to samo.
I Zeno tak na koniec, nie gniewaj się, to nie jest złośliwość, ale nauka strzelania wojsku była, hmmm... 😁. No chyba, że służyłeś w którejś z ówczesnych kompanii specjalnych(48 czy 56 z Kupsem😁)