Przy jakiejś takiej jesiennej niedzieli w środku lata przypomniałem sobie o moim pierwszym Casio - MTP-1290.
Przepiękny zegarek za maluśkie pieniądze, który nabrał szczególnego uroku po zdjęciu mu kajdana i ubraniu go w tłuściutki pasek wyścigowy:
Niestety nie potrafię zrobić mu zdjęć (a zrobiłem dużo), które oddałyby jego piękno, połyskujące srebrzystymi indeksami i mieniącą się "grafenowo" tarczą.