Nazywanie czegoś, co nie ma ze skórą nic wspólnego ekoskórą, to jawne oszustwo.
To przcież bardzo stary wynalazek.
Kiedyś nazywano toto skajem, dermą, w najlepszym razie sztuczną skórą, bo tym właśnie jest.
Ale wielu daje się nabrać na marketingowo dobrze brzmiącą nazwę, bo nie dosyć że skórę kupią, to jeszcze eko...
Ja od takiego czegoś staram trzymać się z daleka, choć dałem się kilka razy nabrać, bo w opisie stało "skóra" i nic ponadto.
A było ordynarną dermą...