Dzięki. Dlatego wybrałem ten model tourbillona (carousell), bo tarcza jest ze szlifowanego kamienia. Tak przynajmniej producent deklaruje.
Pewnie naśladuje jakiś inny model, ale jaki, niestety nie wiem.
Wykonany ładnie, ale jego praca jest słyszalna jak w tanich kwarcach Timexa.
Ogólnie bardzo na plus. Nawet oryginalny pasek dobrej jakości. A kosztował tylko 35 USD. To homar Mondaine'a, choć nie 1:1. Zresztą Mondaine też nie był pierwszy.
Nie znam się na wintydżach i ich cenach. Ogólnie to jednak mój ulubiony "zabytek" zegarkowy. Nawet koperta nie wygląda źle. Na plus też wielkość koperty, bo ma 37 mm, co na tamte czasy normą nie było.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.