Jestem w podobnej sytuacji ale z Santanderem. Ja bym spróbował porozumienia z bankiem, bo co szkodzi zapytać. Nie musisz podpisywać nic jeśli nie będzie ciekawe dla Ciebie. Ale z drugiej strony, mając kredyt na końcówce, uda Ci się wyciągnąć od banku jakieś pieniądze to po co się ładować na drogę sądową? W sądzie może być różnie, a wyrok i tak dostaniesz raczej po latach niż po miesiącach rozpraw. Ja bym wolał jakąś kasę, szczególnie że procenty z kredytu hipotecznego to nie jakieś drobne, niż ciągać się po sądach z niewiadomym skutkiem.