Drogi Skapenie, mogę cię tutaj z przyjemnością poprzeć. Mój Squale Onda, w dodatku pochodzący z drugiej ręki, również nie ma najmniejszych śladów opisanych mikrouszkodzeń na zewnętrznej powłoce szkła.
Ponad wszelką wątpliwość o to chodziło. Dodam od razu, że gdyby bohater tej dyskusji miał z kolei zegarek założony tarczą do wewnątrz nadgarstka, znaczyłoby że jest spadochroniarzem. Wrócimy na pewno do tematu, gdy to nastąpi.
Mierzyłem kiedyś Davosę Argonautic, ale nie kupiłem, bo uznałem, że to wielki i ciężki kloc. Możliwe, że wersja z węglową kopertą byłaby pod tym względem znośniejsza.
Jest oczywiście dobry, tylko jest niedrogi i niektórzy też generalnie narzekają, ze mechanizmy automatyczne Miyoty bardziej hałasują od dwukierunkowych szwajcarskich.
BTW, jakiś wariat sprzedaje w Warszawie używany 1545 Militaire za 4900 zl 🙂 Ja wiem, że 570 USD w Gnomonie to jednak cena w Azji, ale i tak wariat, biorąc pod uwagę, ze droższe o sto dolców Ondy w Polsce kosztują średnio 4600...
Co my wiemy o syberyjskim hipsterze...
Ba, więcej. Po waszym wyjściu z Unii U MNIE też sprejowanie nieba ustało. Mieszkam blisko Okęcia, wcześniej sprejowali jak szaleni, a w 2020 roku jakoś tak nagle przestali 🙂 Brexit ani chybi to spowodował.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.