Po samosabotazu, gdzie poszukiwania malego casuala zakonczyly sie zakupem duzego chronografu, krotki update - bo maly casual znow wraca jak bumerang
Po miesiacach rozmyslan udalo mi sie zawezic liste do 4 modeli:
Sinn 556 I - pasek albo guma, jakos ostatnio bransolety mi nie leza, raczej wersja I niz I RS.
Hanhart Preventor HD12 - poczatkowo chodzil mi po glowie niebieski ale ostatecznie jesli w ogole to tylko czarny i tu zdecydowanie bransoleta
Sinn 856 - jest wszystko czego bym chcial od zegarka do wszystkiego: hartowanie i klatka antymagnetyczna, pasek albo guma
Traska Venturer GMT - zaklinalem sie, ze koniec z mikro ale ... podoba mi sie, traveller GMT fajny - tylko przy obecnej jezdzie z USA odsylanie na serwis to raczej kiepski pomysl
Plan jest kupic cos pod choinke, mam wiec jeszcze czas zmienic zdanie