Z cywilnych nazwijmy to modeli 836 jest największy i trzeba mieć naprawdę łapę jak drwal, żeby było ok.
U50 nosi się jak 39 mm - dla mnie bajka ale ja lubię mniejsze zegarki. U1, na papierze potwór, na ręce jest absolutnie ok.
Mierzylem kiedyś Arktisa, do którego długo wzdychałem i jak się okazuje nawet absurdalna grubość 17 mm dobrze się nosi.
Generalnie zależy co kto lubi, i nie ma też co patrzeć jedynie na wymiary. Design, kolor, proporcje też są ważne.
Przyklad: Damasko DS30 ma 39 mm, DK36 - 40 mm. Na ręce wizualnie ten drugi jest zdecydowanie mniejszy.
Grubsza luneta i większa wysokość kompletnie zmieniają odbiór zegarka.